Bracia i Siostry

0
REKLAMA

fonograf - Brothers and SistersW sierpniu 1973 roku wydany został album Brothers and Sisters – czwarty studyjny krążek w dyskografii The Allman Brothers Band. W pierwszym okresie działalności tego legendarnego zespołu było to ostatnie ważne wydawnictwo fonograficzne.
Kiedy bracia Gregg i Duane Allmanowie mieli odpowiednio po 16 i 17 lat związali się z grupą rhythm’n’bluesową The House Rockers. W roku 1964 utworzyli własną formację Allman Joys, z którą dokonali pierwszych nagrań. Z kolejnym zespołem (Hour Glass) Duane nagrał dwa albumy. Gdy jednak utwory na trzecią płytę zostały odrzucone, stał się muzykiem sesyjnym. W studiu Fame wziął udział w nagraniach takich gwiazd, jak: Aretha Franklin, Wilson Pickett oraz King Curtis. Wkrótce stał się bardzo cenionym sidemanem i niebawem wziął udział w legendarnej sesji nagraniowej zespołu Derek And The Dominos, której rezultatem był album Layla And Other Assorted Love Songs. Nie tylko Eric Clapton, ale i inni muzycy biorący udział w sesji twierdzili, że obecność Duane’a była niezwykle inspirująca.
W 1969 roku artysta zdecydował się na utworzenie jednej z najważniejszych grup w historii rocka – The Allman Brothers Band – sekstetu, w którym obok dwóch gitar prowadzących znalazły się także dwie perkusje. Duane, fenomenalny gitarzysta, był – co zrozumiałe – kreowany na lidera. On sam jednak tak o tym mówił: Jeśli potrzebujemy lidera, jestem nim ja. Ale tak naprawdę rzadko kiedy potrzebujemy lidera, bo wszyscy mamy wspólny cel. To znaczy: chodzi nam o to, aby wykonywać muzykę czystą – taką, jaka gra nam w sercach.

29 października 1971 roku muzyk wracał motocyklem z przyjęcia urodzinowego żony basisty Allmanów – Berry’ego Oakleya. Chcąc uniknąć zderzania z ciężarówką – przewrócił się i uderzył w drzewo. Trzy godziny później zmarł na stole operacyjnym. To był cios i dla zespołu, i dla całego rocka.
Niedługo po śmierci lidera zespół wydał Eat a Peach, hybrydowy album studyjno-koncertowy, który pod względem komercyjnym stał się jego największym osiągnięciem, plasując się na czwartym miejscu listy bestsellerów magazynu Billboard.
Berry Oakley ciężko przeżył śmierć Duane’a. Po wielu miesiącach głębokiej depresji, w listopadzie 1972 roku muzyk zginął również w wypadku motocyklowym. Co znamienne, zdarzyło się to niedaleko miejsca, w którym stracił życie jego przyjaciel. Płyta Brothers And Sisters stała się ostatnią zarejestrowaną przez tego znakomitego basistę.

REKLAMA (3)

Album ustanowił komercyjny rekord Allmanów, sprzedał się bowiem w liczbie przekraczającej siedem milionów egzemplarzy. W USA przez pięć tygodni plasował się na szczycie listy bestsellerów. Pochodzący zeń utwór Ramblin’ Man stał się pierwszym i jedynym przebojem singlowym zespołu, osiągając drugie miejsce w zestawieniu Billboard Hot 100. Grupa początkowo niechętnie nagrywała Ramblin’ Man. Wiedzieliśmy, że to dobra piosenka, ale nie brzmiała tak jak my — twierdził perkusista Butch Trucks — zespół jednak stopniowo kierował się bardziej w stronę country, a to było zamiarem gitarzysty Dickey’ego Bettsa. To właśnie on w trakcie sesji nagraniowych stał się liderem grupy. To nie tak, że Dickey wszedł i powiedział: „Przejmuję. Jestem szefem. Zrób to i tamto”. Nie było to jawne, podobno nadal była demokracja, ale Dickey zaczął pisać coraz więcej piosenek – powiedział potem road manager Willie Perkins.
Nagrywanie Brothers and Sisters rozpoczęło się jesienią 1972 roku. Działo się to tuż przed śmiercią Oakleya. Jednak pierwsze podejścia miały miejsce już latem. Wtedy to Gregg Allman przyniósł piosenkę zatytułowaną Queen of Hearts, ale był pijany i żaden z członków zespołu nie chciał go słuchać. To był ponoć impuls, który doprowadził do rozpoczęcia przez Gregga równoległej pracy nad solowym albumem Laid Back.

REKLAMA (2)

Dwa utwory jednak, otwierający całość Wasted Words oraz Come and Go Blues są jego autorstwa. Poza tym, z wyjątkiem standardu Jelly, Jelly, autorem wszystkich pozostałych jest Betts. On jest kompozytorem skrzącego się bogactwem rytmicznym akustycznego bluesa Pony Boy, jemu też należy zawdzięczać intrygujący i niebanalnie brzmiący numer Southbound. Co by jednak nie pisać, jego dziełem jest przede wszystkim fenomenalna kompozycja Jessica. Jak chcą niektórzy ostatnia z wielkich w historii zespołu. W utworze tym Bettsowi udało się skumulować wszystko, co najlepsze i zarazem najbardziej charakterystyczne dla stylu grupy. Frapujący wstęp, sola gitary i fortepianu, a nade wszystko cudowny motyw główny niesiony przez gitarowe unisona. Śmiem twierdzić, że płyta Brothers And Sisters, gdyby oprócz kompozycji Jessica zawierała same wypełniacze i tak przeszłaby do historii.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze