Freddie Mercury – wspomnienie

0
REKLAMA

Fonograf - Freddie MercuryGdyby żył, w minioną niedzielę skończyłby 75 lat. Choć od blisko trzech dekad nie ma go wśród nas, w pamięci milionów fanów pozostaje jedną z największych postaci w dziejach rocka.
Farrokh Bulsara, bo tak brzmiało jego prawdziwe imię i nazwisko, urodził się na egzotycznej afrykańskiej wyspie Zanzibar, w rodzinie pochodzącego z Indii brytyjskiego dyplomaty. Dzieciństwo spędził w Bombaju, a dopiero po przeprowadzce znalazł się w Londynie, gdzie studiował grafikę w Ealing College of Art.

O swoich doświadczeniach z tamtego okresu tak mówił: Szkoła artystyczna wyrabia w tobie świadomość stylu, sprawia, że jesteś zawsze o krok przed innymi. I rzeczywiście Freddie był przed innymi.
O jego niezwykłej wyobraźni świadczyło bogactwo scenografii koncertów, niezwykłe, jak na tamte czasy, teledyski i, co oczywiste, intrygujący image. Potrafił w mistrzowski sposób mieszać kicz z projektami o wyrafinowanej estetyce. Podobne cechy posiadał wystrój jego trzypiętrowego domu w londyńskiej dzielnicy Kensington.

REKLAMA (3)

W muzyce pojawił się właściwie znikąd. Został przyjęty na próbę do zespołu Smile, którym kierowali Brian May i Roger Taylor. May po latach tak dzielił się wrażeniami dotyczącymi Mercury’ego: Pierwsze, co zapamiętałem po spotkaniu z nim, było to, że wyglądał jak Cygan. Innym razem, a propos fascynacji muzycznych Freddie’go, May opowiadał: Zaprosił mnie kiedyś do domu, gdzie miał niewielki zestaw stereofoniczny. Puścił Hendrixa.

REKLAMA (2)
Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze