Z historycznej pasji

0
Pan Pawel i jego muzeum
Paweł Domański i część zgromadzonych przez niego zbiorów
REKLAMA

W latach 90. ubiegłego wieku Paweł Domański był nauczycielem wychowania fizycznego w miejscowej szkole podstawowej. Po namowach ze strony dyrektora klubu sportowego w Żabnie zdecydował się napisać monografię na temat sportu w gminie. Konieczne było jednak zdobycie wielu dokumentów i informacji.‑ Zacząłem chodzić po domach i rozmawiać z mieszkańcami. W pierwszej kolejności odwiedziłem tych, którzy byli związani z lokalnym sportem. Ostatecznie zebrałem dwie torby zdjęć, dokumentów i wycinków z gazet. Monografię oczywiście napisałem, ale podczas wizyt w domach zauważyłem, że moi rozmówcy dysponują wieloma starymi przedmiotami codziennego użytku. Pomyślałem, że mógłbym stworzyć muzeum i w ten sposób przybliżyć mieszkańcom gminy i turystom historię Żabna – opowiada Paweł Domański.
Początkowo zbiory gromadził w sali w byłym gimnazjum, kolekcja rozrastała się jednak na tyle szybko, że dyrektor szkoły zaproponował, aby w tym celu wykorzystać kilka nieużywanych sali lekcyjnych na najwyższym piętrze. – Zbiory rosły w gigantycznym tempie. Siedem sali zapełniłem w ciągu trzech lat. Z czasem nie musiałem chodzić już po domach – ludzie sami dzwonili i oferowali nieodpłatnie stare przedmioty.
Do najbardziej cennych eksponatów należą stare fotografie i świadectwa szkolne mieszkańców Żabna, bagnety i menażki z okresu I wojny światowej, narzędzia codziennego użytku, pełny wystrój kuchni z lat przedwojennych… – Udało mi się pozyskać starą centralkę telefoniczną z lat czterdziestych, aparaty telefoniczne i odbiornik radiowy z okresu międzywojennego, gramofon z lat pięćdziesiątych wraz z płytami i… ząb mamuta sprzed 10 tys. lat p.n.e., znaleziony przez jednego z mieszkańców na brzegu Dunajca między Żabnem i Niecieczą.
Muzeum, które nosi nazwę „Ostatnie Takie Galicyjskie”, można zwiedzić za darmo. – Jedynym warunkiem jest wcześniejsze telefoniczne poinformowanie mnie o chęci zwiedzenia muzeum, abym miał czas – mówi pan Paweł, który chciałby, aby z czasem muzeum stało się stałym punktem zwiedzania dla turystów pojawiających się w tych stronach. – Obecna lokalizacja nie jest zła, ale wiele osób omija je, ponieważ nie jest w centrum Żabna. Rozmawiałem już z władzami gminy na ten temat i pojawił się pomysł, że gdyby udałoby się kupić budynek w okolicach rynku, muzeum mogłoby zostać tam przeniesione.
Pan Paweł ma nadzieję, iż pojawi się osoba, która będzie chciała kontynuować jego kolekcjonerską pasję. – Człowiek ma już swoje lata, a mieszkańców, którzy zgłaszają się, ofiarując stare przedmioty, nie brakuje. Mam nadzieję, że moja praca nie pójdzie na marne. Muzeum wymaga ciągłych uzupełnień. Liczę na to, że wkrótce pojawi się ktoś, kto się tym zajmie…

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze