Jak z filmu SF…

0
vw sedric
Czy tak będzie wyglądała niedaleka przyszłość motoryzacji?
REKLAMA

Wyposażony w innowacyjny system obsługi sedric nadaje nowe znaczenie pojęciu autonomicznej jazdy – wystarczy wcisnąć odpowiedni przycisk, a poruszający się samodzielnie pojazd zjawi się, żeby zawieźć pasażerów do celu.
Sedric jest pierwszym samochodem koncepcyjnym opracowanym wspólnie przez marki koncernu. I jest pierwszym pojazdem w firmie, który skonstruowano z myślą o jeździe autonomicznej na poziomie piątym, co oznacza, że do kierowania samochodem nie jest potrzebny człowiek. Sedric został wymyślony, zaprojektowany, skonstruowany i zbudowany we współpracy z Future Center Europe koncernu Volkswagen w Poczdamie z działem badań koncernu w Wolfsburgu.
Pomysł łatwej, dostępnej dla każdego indywidualnej komunikacji zakłada istnienie nie tylko uniwersalnego pojazdu, ale też prostej i intuicyjnej obsługi. Element sterujący pojazdem składa się z przycisku oraz okręgu, który barwnymi znakami informuje o czasie przyjazdu sedrica, a wibracjami prowadzi do auta osoby niewidome. Element sterujący jest jednocześnie kartą identyfikacyjną, działającą na całym świecie. Także podczas służbowych albo wakacyjnych podróży, wystarczy – jak na co dzień w miejscu zamieszkania – użyć przycisku i sedric pojawi się jako autonomiczny pojazd systemu shared mobility.
Sedric będzie częścią floty koncernu Volkswagen – dostawcy usług mobilnych. Jednak równie dobrze może być skonfigurowanym pod potrzeby pojedynczego użytkownika samochodem prywatnym – owned mobility. Volkswagen jest pewien, że również w przyszłości wielu ludzi będzie chciało posiadać swój własny samochód. Bo takie nowe auto będzie inteligentne, będzie zawsze do dyspozycji i będzie samo wykonywało powierzone mu zadania. Sedric zawiezie dzieci do szkoły, a potem rodziców do biura, sam sobie znajdzie miejsce parkingowe, odbierze zamówione zakupy, gości z dworca i syna z boiska. Wszystko to zrobi po naciśnięciu przycisku, wydaniu ustnego polecenia albo za pośrednictwem aplikacji na smartfon – całkowicie automatycznie.
Cele wyznaczone przy konstrukcji pojazdu, jak i jego systemie komunikacyjnym były jasne – chodziło o ograniczenie się do prostych elementów, o łatwość obsługi i intuicyjne korzystanie z systemu oraz z pojazdu. Wystarczy wcisnąć przycisk i sedric sam podjeżdża o podanej wcześniej porze, rozpoznaje swojego użytkownika, otwiera dwuskrzydłowe drzwi.
Po zajęciu miejsca z pojazdem można się komunikować ustnie. Jak z osobistym asystentem można z nim wymieniać informacje o celu podróży, czasie potrzebnym na przejazd, o aktualnej sytuacji na drodze, można nawet zaplanować krótki postój. Podczas jazdy pasażer może wykorzystać czas zgodnie z własnym upodobaniem. Przednia szyba jest wielkim ekranem OLED, łączącym świat rzeczywisty z generowanym przez komputer (augmented reality). Ekran pełni rolę centrali komunikacyjnej oraz służy rozrywce.
Sedric może poruszać się w centrach miast, na przedmieściach, jak i poza miastem. Jego nadwozie zapewnia możliwie dużo miejsca wewnątrz przy jak najmniejszych rozmiarach zewnętrznych. Projektując to auto, zrezygnowano z proporcji typowych dla klasycznych samochodów, sedric nie ma też ani maski silnika, ani tradycyjnej pokrywy bagażnika.
Jest samochodem w pełni elektrycznym. Zestaw akumulatorów umieszczono w nim płasko pomiędzy osiami, a nieduży silnik elektryczny znajduje się na wysokości kół. Klimatyzację i elektroniczne podzespoły systemu autonomicznej jazdy umieszczono w niewielkich zwisach nadwozia z przodu i z tyłu.
Zasadniczą różnicę w stosunku do współczesnych samochodów można od razu zauważyć we wnętrzu – sedric nie potrzebuje kierowcy. Nie potrzebuje więc kierownicy, pedałów i tablicy rozdzielczej.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze