BMW 3 F31 2.0 d – godne polecenia, ciekawe auto

0
BMWF
BMW 3 F31
REKLAMA

Kolejnym samochodem, który miałem przyjemność sprawdzić dla Was, jest BMW 3 2.0d z 2015 roku, wersja poliftowa. Do tego momentu nigdy nawet nie siedziałem w tym modelu BMW, dlatego z wielką ochotą zabrałem się za testowanie.
Pamiętam czasy podstawówki, a później szkoły średniej, gdy wielu chłopców bujało w obłokach, marząc o sportowych samochodach. Wtedy na widok rekina BMW 3 zostawaliśmy z rozdziawionymi buźkami ociekającymi śliną. Na mnie do dnia dzisiejszego największe wrażenie robią pierwsze dwie generacje modelu 3 i nic na to nie poradzę, one są po prostu idealne. Kolejne dwie generacje mogłyby w ogóle nie istnieć, nigdy nie potrafiłem się do nich przekonać wizualnie, głównie z powodu zmiany kształtu przednich lamp z pięknych, okrągłych na dziwne, obło‑prostokątne, do niczego niepodobne. Przez te dwie generacje albo ja dojrzałem, albo BMW w końcu zaczęło robić ładne samochody, ponieważ testowane BMW 3 jest piątej generacji i bardzo mi się podoba. Niestety, już żadna trójka nie będzie miała tego czegoś, co generacje 1 i 2, jednak są to obecnie pojazdy, które nie mają się czego wstydzić, za co chwała producentowi.

Odrobina historii. Początki modelu 3 sięgają roku 1975, kiedy to pierwszy samochód zjechał z taśmy produkcyjnej. BMW zastąpiło model E114 właśnie modelem 3 (E21) i początkowo dostępny był wyłącznie jako 2‑drzwiowy sedan lub kabriolet. Do napędzania swoich nowych produktów użyto silników benzynowych R4 oraz R6, a moc była przenoszona tradycyjnie na tylną oś. W 1976 roku model 3 uzyskał drugie miejsce w plebiscycie na Europejski Samochód Roku. Do chwili obecnej model ten doczekał się sześciu generacji (ostatnia, szósta generacja od 2018 roku) oraz wielu milionów wielbicieli tego auta na całym świecie. Podobno mówi się, że jak ktoś raz spróbuje BMW, to nie będzie chciał już nigdy niczego innego. Cóż, w moim przypadku się to nie sprawdziło, ale za chwilę wyjaśnię dlaczego, w końcu trzeba być konsekwentnym.

Wbrew pozorom, nie jest drogi

Nawet pogoda się poprawiła w momencie przekazywania kluczyków do auta. Skoro więc wszelkie znaki na ziemi i niebie wskazywały na pozytywny przebieg testu, udałem się w drogę. Tym razem po mieście zbyt dużo nie jeździłem, od razu skierowałem się poza miejskie ulice, żeby choć odrobinę pobawić się samochodem. Pierwsze wrażenie jest zwykle najważniejsze, a ten pojazd potrafi przyciągnąć uwagę kierowcy. W tej konkretnej wersji do dyspozycji kierującego oddano bardzo ładne nadwozie, kryjące w sobie naprawdę świetne wnętrze.
Tapicerka samochodu została wykonana ze skóry wysokiej jakości, która nie nosi żadnych praktycznie śladów użytkowania, a musicie wziąć pod uwagę, że to auto 4 lata jeździło we flocie i ma nabite ponad 170 tys. kilometrów. Przynajmniej fotel kierowcy powinien zdradzać przebieg, ale tego nie robi. Jako, że jestem dociekliwy, wydotykałem każdy kawałek plastiku w zasięgu ramion, aby utwierdzić się w przekonaniu, że wszystko we wnętrzu zostało wykonane ze świetnych materiałów. Tu nie ma miejsca na twarde plastiki, wszystko jest przyjemne w dotyku, wręcz miękkie. Właśnie po użytych materiałach najłatwiej określić, z jakim rodzajem samochodu mamy do czynienia. W tym aucie od razu czuć powiew segmentu Premium. Jednak pragnę zaznaczyć, że wbrew pozorom takie pojazdy nie są wcale drogie, bo jak można uznać drogim koszt nabycia 4‑letniego BMW za około 67 tys. złotych brutto? Co dostaniecie nowego w tej cenie, by choć przypominało takie auto? Ktoś powie, że przebieg się liczy. Moim zdaniem 170 tys. kilometrów to nie jest dużo i samochód spokojnie jeszcze długo pojeździ, a to, jak się prezentuje i co oferuje użytkownikom, jest niedostępne wśród samochodów nowych za takie pieniądze.

REKLAMA (2)

Świetnie sprawdzi się na co dzień

BMW 3 jeździ się bardzo przyjemnie. Nie jest to niestety samochód choćby nawet trochę usportowiony, jednak jest na to dość tani sposób. Dotyczy on wymiany elektroniki, dzięki czemu ze 162 KM osiągniemy wynik 210 KM, a to powinno zmienić charakter tego auta zdecydowanie. To właśnie ten powód, dla którego samochód nie skradł mojego serca, ja po prostu kocham moc pod nogą. Tak samo nie doświadczymy tu regulowanego zawieszenia, tylko w sumie po co by ono tu miało być? Zamontowane seryjne zawieszenie bardzo dobrze sobie radzi na drodze, nie jest twarde, ale też nie miękkie, można napisać, że do codziennej jazdy będzie się świetnie sprawdzało.
Wszelkie nierówności nawierzchni są bardzo skutecznie tłumione, przy czym do kabiny nie dostają się żadne niepotrzebne odgłosy czy stuki. Samochód na zakrętach się praktycznie nie wychyla, ale jednocześnie świetnie amortyzuje na wybojach. Taka charakterystyka powinna spodobać się większości kierowców, ponieważ przy zachowaniu komfortu daje dużo pewności co do zachowania się auta na drodze.
Jedynie hamulce wzbudziły moje niezadowolenie, bo gdy mocniej hamowałem, miałem dziwne uczucie, jakby hamulce działały zbyt wolno. Przyznaję, że wrażenie z ich używania jest bardzo płynne i widocznie trzeba było mocniej kopnąć w pedał hamulca, żeby osiągnąć lepszy efekt. Na koniec dodam, że spalanie nie jest chyba mocną stroną tego pojazdu, średni wynik w komputerze był na poziomie powyżej 9 litrów na sto kilometrów, co nie jest szczególnie dobrym wynikiem. Wcześniej pisałem o wymianie oprogramowania i podniesieniu mocy auta, co da jeszcze jedną poważną korzyść względem programu fabrycznego. Poza większą frajdą i bezpieczeństwem jazdy, podniesienie mocy w aucie ma zbawienny wpływa na poziom spalania, które spada po wzmocnieniu silnika. Bardzo możliwe, że w efekcie spalanie spadnie przynajmniej o pół litra lub więcej.

REKLAMA (3)

Mobilna sala koncertowa?

Kabina przestronna, z przodu miejsca jest sporo i to w każdą stronę. Nie zahaczymy głową o sufit, znajdziemy miejsce na ręce, podeprzemy się na wygodnym podłokietniku, no i w razie potrzeby zaciągniemy w klasyczny sposób hamulec ręczny. Obecnie wszyscy robią jakiś mały przycisk zamiast porządnej dźwigni hamulca, teraz zawrócenie autem na hamulcu ręcznym graniczy z cudem, dlatego choćby świadomość posiadania takiej możliwości w swoim aucie mnie by ucieszyła (w moim ręczny aktywuje się nogą…). BMW serii 3 posiada również bagażnik, co przy rodzinie zapewne się przyda. Jego pojemność wynosi około 500 litrów przed złożeniem siedzeń.
Podsumowując, BMW 3 to bardzo ciekawy pojazd z interesującym wyposażeniem, ładną linią nadwozia, silnikiem, któremu łatwo i tanio można zafundować kurację sterydową. Każda podróż takim autem upłynie w miłej i przyjemnej atmosferze, o jaką dodatkowo zadba system grający Harman‑Kardon. Jak już sobie puścicie muzykę, to nie będziecie chcieli wyjść z auta, a wszyscy dookoła będą mieli wrażenie, że gdzieś obok jedzie mobilna sala koncertowa. W Skodzie Superb był zamontowany subwoofer, jednak jego działania prawie nie stwierdziłem. Tu natomiast właściciel twierdził, że żadnego suba nie ma zainstalowanego, ale dźwięk wydobywający się z systemu nagłaśniającego mówił co innego, że subwoofer jest i to fajny. Moim zdaniem BMW 3 F31 2.0d jest pojazdem godnym polecenia.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze