W tym tygodniu odwiedziłem właściciela potężnej Toyoty Hilux. Opowiedział mi historię tego wielkiego auta, historię, która mnie osobiście mocno zdziwiła, ponieważ Toyota od zawsze kojarzyła mi się z niezawodnością. Pochylę się również nad komfortem jazdy, oraz wyjątkowo, nad ekonomią jazdy tym bardzo dużym autem. Wersja prezentowanego samochodu nie jest do końca standardowa, normalnie Hilux 3.0 diesel występował wraz z automatyczną skrzynią biegów, natomiast auto opisywane posiada skrzynię ręczną oraz dodatkową roletę nad przestrzenią ładunkową, która zwiększa komfort jazdy i zabezpiecza zawartość paki.
Toyota Hilux od zawsze miała opinię auta niezniszczalnego, była niedoścignionym wzorem wśród aut użytkowych, które są zdolne przewieźć ładunek oraz pasażerów przez bardzo nieprzyjazny teren, zbiorniki wodne mające do jednego metra głębokości czy też wypad ze znajomymi na spore zakupy do marketu. Ta ostatnia czynność nie należy do pożądanych przez Hiluxa ze względu na rozmiary, jednak jest wykonalna. W manewrowaniu autem pomaga kamera cofania. Toyota mieści się w wyznaczonych miejscach parkingowych, ale na styk. Jeśli parkujemy między innymi dużymi autami stojącymi na styk, będziemy mieć problem z wyjściem. Ale kto by się tym przejmował? W ramach oprotestowania malutkich miejsc parkingowych możemy pojechać autem w teren i nie ma znaczenia, czy na drodze stanie nam rów, stromy podjazd czy rzeka. Praktycznie tylko wyobraźnia jest ograniczeniem dla tego pojazdu. Market też odwiedzimy, ale raczej pod warunkiem możliwości zajęcia dwóch miejsc postojowych, jednak każdy pozamiejski kierunek jest jak najbardziej wskazany. Swego czasu w popularnym brytyjskim programie motoryzacyjnym trójka sympatycznych panów robiła wiele, by Hiluxa „zabić”. Te próby, albo raczej ich skutki, uświadamiają nam, jak bardzo niesamowitym autem jest Hilux.
No dobrze. Mamy już upragnioną Toyotę Hilux, mieszkamy daleko od terenów, które chcemy eksplorować swoim potworem. Jak Hilux zachowuje się na trasie? Jakie jest jego spalanie? Czy to ma jakiś sens, czy może lepiej zapakować na lawetę i dostarczyć do miejsca, gdzie się asfalt kończy? Prezentowany samochód to najwyższa wersja dostępna w Polsce (poza automatem wymienionym na życzenie właściciela na skrzynię ręczną), która charakteryzuje się całkiem bogatym wyposażeniem wpływającym na komfort i odczucia jazdy. Mamy tu skórzaną tapicerkę, tempomat, wyświetlacz dotykowy z nawigacją, kamerą cofania, ładną i przejrzystą deską rozdzielczą. Ponadto Hilux ma w środku naprawdę sporo miejsca zarówno na nogi, jak i nad głową. Mam 180 cm wzrostu, po ustawieniu przedniego fotela, by mi było wygodnie, przesiadłem się do tyłu. Nogi miały jeszcze trochę luzu, a nad głową było ok. 10 cm wolnej przestrzeni. Jak dla mnie super, oczywiście osoby powyżej 190 cm wzrostu mogą mieć z tyłu problem. We wnętrzu jest przyjemnie, nie ma prawie nigdzie widocznych śladów możliwości tego auta, może nie jest to wygląd obecnie produkowanych wnętrz samochodowych, jednak nie ma za bardzo, czego skrytykować. Wszystko jest doskonale rozmieszczone, kierowca ma w zasięgu swoich rąk wszystko, co potrzebuje do sprawnego poruszania się po drodze lub poza nią. Hilux jest dowodem na to, że użytkownicy pick up’ów zaczęli również zwracać uwagę na komfort podróży, i producenci to zauważyli. Hilux bez problemu porusza się po autostradach, jazda nim jest wręcz bardzo komfortowa na trasie, a spalanie wcale nie należy do bardzo wysokich. Prezentowane auto codziennie jeździ na dystansie powyżej 200 kilometrów, w cyklu mieszanym (ok. 170 km autostrady, reszta Kraków i Tarnów), spalanie wynosi ok. 10 litrów, prędkości na autostradzie często wysokie, a Kraków często zakorkowany. Moim zdaniem wynik jest rewelacyjny. Należy jeszcze dodać, że silnik został podkręcony do ok. 210 KM (standardowo 171 KM), co bardzo pozytywnie wpłynęło na dynamikę jazdy. Jedyne, czego nie powinno się tym autem robić jadąc po autostradzie z prędkością ok. 140 km/h lub więcej, to gwałtowne manewry wymijania. Hilux jest wysoki, ma wielkie koła, a dokładniej opony. Takie połączenie po prostu lubi stabilną i spokojną jazdę. Proszę nie mylić z wolną jazdą, Hilux w tej wersji potrafi jechać powyżej 200 km/h. Oczywiście testowane na niemieckiej autostradzie. Samochód sprawdza się jako wygodny środek transportu podczas wakacji dla czteroosobowej rodziny oraz dla wyjątkowo sporych rozmiarów bagażu. Na pace można przewieźć nawet dwa motocykle wraz z całą resztą potrzebnych na wakacje rzeczy. Żadne kombi tego nie zaoferuje, ewentualnie bus. Gdy połączymy to z możliwością zwiedzania autem piaszczystych plaż, pokonywania zbiorników wodnych do jednego metra głębokości, przedzierania się przez lasy, pagórki, rowy czy wąwozy, to otrzymujemy obraz samochodu bardzo wszechstronnego.

Niestety Toyota nie ustrzegła się „drobnych” usterek, które na szczęście pojawiły się w okresie gwarancji. Pomijając kolejność występowania niedogodności, samochód miał problem ze sprężarką klimatyzacji, wtryskiwaczami, wyciekami oleju ze skrzyni biegów i płynu z układu wspomagania, przestał działać panel dotykowy wyświetlacza, auto ma bardzo słabe zabezpieczenie antykorozyjne od spodu, co widać po egzemplarzach nawet nowych, stojących jakiś czas na placu. Już na tym etapie występuje rdzawy nalot na elementach podwozia. Od czasu napraw gwarancyjnych usterki nie wystąpiły ponownie, co dobrze wróży na przyszłość, jednak pozostaje pewien niesmak, że takie auto cierpiało na tyle usterek w ciągu pierwszych trzech lat swojego życia.
Podsumowując, Hilux przy odrobinie wprawy może śmiało służyć jako auto w każdym terenie, nawet miejskim. Pasuje nim omijać klaustrofobiczne parkingi, ewentualnie robić sobie spacer do galerii, dzięki czemu będziemy zdrowsi. Hilux o nas dba nawet wtedy, gdy zostaje cały ubłocony w garażu. Niesamowite auto.
























