Bociek Bezprym kontra wysokie napięcie

2
Bociek Bezprym kontra wysokie napięcie-Poszukiwania Bezpryma
Fot. Projekt Sąsiad Bocian
REKLAMA

Polskie bociany, które odleciały w sierpniu na Południe, są wciąż w drodze. Aby dotrzeć do żerowisk, na których przeczekują zimę, czasami muszą pokonać nawet 10 tys. kilometrów. Blisko 80 proc. piskląt nie dożywa wieku dorosłego. Najczęściej przyczyną śmierci migrujących bocianów są zderzenia z liniami napięcia. Tak było również w przypadku młodego ptaka z Bieńkowic w powiecie bocheńskim, który zginął w Rumunii. W ramach projektu „Sąsiad Bocian” na początku lipca został on zaobrączkowany i wyposażony w nadajnik GPS, dzięki czemu możliwe było śledzenie trasy jego migracji.

Według legend przynoszą dzieci, wiosnę i szczęście. W praktyce przylatują do Polski z Czadu, Sudanu czy RPA, aby tu gniazdować i wychowywać młode. Tak było również z Bezprymem. Ten świeżo opierzony bociek po raz pierwszy opuścił gniazdo 6 sierpnia. Jak wynika z kalendarium opublikowanego przez realizujące projekt ekologiczny Stowarzyszenie Zielony Puszczyk, kolejne dni przyniosły coraz dłuższe loty. Już 10 dni od pierwszego lotu ptak rozpoczął podróż życia na Południe. Dotarcie do wschodnich granic naszego kraju zajęło mu trzy dni. Po pokonaniu 415 km 23 sierpnia na dłużej zatrzymał się przy rozlewisku ukraińskiej rzeki Rika. Tam nabierał sił do kontynuacji podróży przez 3 tygodnie, po czym ruszył dalej.

Kolejny dłuższy przystanek urządził sobie w pobliżu rumuńskiego Braszowa. 27 września pojawił się nad rzeką Aluta. Tam, po krótkim żerowaniu w poszukiwaniu ryb, usiadł na słupie wysokiego napięcia. W tym miejscu jego nadajnik przestał się przemieszczać. W nadziei, że ptak mógł go zgubić członkowie stowarzyszenia Zielony Puszczyk – Piotr Woś z żoną Pauliną – pojechali do Rumunii. Zlokalizowali i odnaleźli ptaka w stanie częściowego rozkładu, w starorzeczu rzeki, przy linii wysokiego napięcia.

REKLAMA (2)

Wschodni korytarz migracyjny

Takie właśnie linie, również te średniego napięcia, to główna przyczyna śmiertelności młodych niedoświadczonych ptaków. Giną głównie w Europie Południowej, ale także jeszcze w Polsce.

– Najczęściej dotyczy to właśnie osobników młodych. To smutne tym bardziej, że bieżący rok nie obfitował w pisklęta. Choć ptaki były w gniazdach, obfite deszcze nie sprzyjały ich rozmnażaniu – tłumaczy Piotr Woś.

Przewody elektryczne są szczególnie niebezpieczne dla ptaków, które mają dużą rozpiętość skrzydeł. U dorosłego bociana może ona sięgać nawet dwóch metrów. Powoduje to, że zwyczajnie nie mieści się on między drutami. Ptak z Bieńkowic żył z nadajnikiem 85 dni, z czego niemal połowę spędził w podróży. Łącznie pokonał w linii prostej 745 km. Według danych z liczenia, bocianów białych przylatuje do Polski corocznie ok. 40 tys. par. Na Południe najczęściej lecą nad Karpatami. Na Pogórzu zazwyczaj gromadzą się w większe grupy. Za granicą ich przemieszczające się stada liczą już tysiące ptaków. Na przełomie sierpnia i września nad Bałkanami przelatuje ponad 200 tysięcy bocianów białych. Dalej polskie ptaki kontynuują podróż przez Bosfor.

REKLAMA (3)

Prócz prądu jest wiele innych zagrożeń

Lecą nad Turcją i korytarzem wzdłuż wschodniego wybrzeża Morza Śródziemnego. Przelatują nad Izraelem, Syrią i Libanem. Wiele zostaje tam zastrzelonych. W Syrii, a zwłaszcza w Libanie, polowanie na boćki jest ulubioną rozrywką. Choć zakazuje tego prawo, strzelają do nich nawet kilkunastoletnie dzieci. Filmiki czy zdjęcia z tych polowań trafiają następnie do mediów społecznościowych.

Dawniej bociany były otaczane opieką przez afrykańskich rolników, uznawano je za ptaki, które żywią się szarańczakami. Potrafią ich zjeść w ciągu dnia nawet kilkaset. Dzisiaj część ptaków pada zatruta środkami, których rolnicy używają, aby zabezpieczać uprawy przed insektami. Bociany osiągają dorosłość w trzecim lub czwartym roku kalendarzowym. Co ciekawe, w pierwszych latach życia młode osobniki często zostają w Afryce.

Dodajmy, że projekt „Sąsiad Bocian” (realizowany od trzech sezonów) polega na inwentaryzacji i monitoringu gniazd tych ptaków w gminach Drwinia oraz Niepołomice. Umieszczone w gniazdach kamery, dzięki transmisji online, pozwalają obserwować życie ptaków w internecie.

Drogę powrotną do polskich gniazd boćki rozpoczną w środku naszej zimy. Ruszą już w styczniu i lutym, by w marcu i kwietniu dotrzeć na miejsce.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
2 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze