Korespondent TVN: Rosyjska gospodarka jest na granicy bankructwa

0
REKLAMA

– W rosyjskiej telewizji nie ma wojny, jest tylko operacja specjalna. Walczą tylko jednostki tych dwóch separatystycznych republik – Doniec i Ługańsk. Na początku nie było strat w armii rosyjskiej, a po tygodniu okazało się, że zginęło 500 osób – powiedział Andrzej Zaucha, korespondent „Faktów” TVN.

Dziennikarz przed kilkoma dniami został wycofany z Moskwy z powodu prawnego ograniczenia wolności słowa, którego złamanie groziłoby nawet do 15 lat pozbawienia wolności.

W rozmowie z Beatą Lubecką na antenie Radia ZET Zaucha mówił m.in. o tym, jak rosyjska propaganda przedstawia wojnę w Ukrainie i jak wygląda kondycja rosyjskiej gospodarki.

– Jeżeli Rosjanie chcą dotrzeć do prawdy, to muszą naprawdę mocno się postarać. Oprócz propagandowych telewizji Rosjanie wyłączyli np. radiostację Echo Moskwy, bo jej redaktor naczelny próbował przekazać dwie strony – przekazał. – Media niezależne w Rosji nie otwierają się. Od początku wojny nie działał mi np. Twitter. Z Facebookiem problemy pojawiły się nieco później. Te blokady trudno obejść. Nawet jeżeli ludzie wiedzą, jak obejść te blokady, to nie działają VPN-y – dodał.

REKLAMA (2)

– Rosyjskie społeczeństwo jest zastraszane od lat. Te represje są ogromne. W Rosji istnieje prawo, że za dwukrotny udział w protestach można trafić na 3 lata do więzienia. (…) Teraz władze zagroziły, że udział w protestach jest równoznaczny z działalnością ekstremistyczną i grozi już za to 6 lat więzienia. Trzeba mieć ogromny szacunek do ludzi, którzy mają odwagę protestować w takiej rzeczywistości, która jest w Rosji – powiedział dziennikarz.

– Rosjanom, którzy biorą udział w protestach grozi utrata pracy, wyrzucenie ze studiów, a nawet rodziny. To jest rujnowanie ich całego życia – dodał.

REKLAMA (3)

– Na początku Putin mówił, że Zełenski jest narkomanem, terrorystą i nazistą. A teraz się okazuje, że niekoniecznie chcą go obalać. Nie zapominajmy, że rosyjska gospodarka jest już na kolanach, a za chwilę będzie leżeć – przekazał. – Specjaliści oceniają, że rosyjska gospodarka jest na granicy bankructwa, istnienia. Samoloty przestaną latać dokądkolwiek. Większość samolotów, które ma Rosja są leasingowane i firmy zerwały z nimi umowy. One powinny wrócić do firm macierzystych – powiedział Zaucha.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze