Jechał do pracy na nocną zmianę, był pijany. Zatrzymali go inni kierowcy i przekazali w ręce policjantów. Mieszkańcowi województwa podkarpackiego już zatrzymano prawo jazdy. Za jazdę samochodem w stanie nietrzeźwości grozi mu m.in. kara do dwóch lat pozbawienia wolności.
Jak informuje Komenda Miejska Policji w Tarnowie, 17 października wieczorem, już po godz. 22, do dyżurnego tarnowskiej policji dodarła informacja od zaniepokojonych kierowców jadących autostradą od strony Dębicy. Według ich relacji, samochód marki Kia miał przemieszczać się wężykiem od prawej do lewej krawędzi jezdni. Wkrótce zaczęły napływać kolejne zgłoszenia od świadków tej sytuacji. Policjantów poinformowano, że na węźle Tarnów-Centrum ów kierowca zjechał do Tarnowa i kontynuował jazdę w kierunku zachodnim. Na skrzyżowaniu ulic Nowodąbrowskiej i Błonie zatrzymał się na czerwonym świetle. Wykorzystało to dwóch kierowców, którzy zgłaszali interwencję i zajechali mu drogę, skutecznie uniemożliwiając kontynuowanie jazdy. Dodatkowo jeden z nich wyjął kluczyki ze stacyjki zatrzymanego samochodu.
Wkrótce na miejsce dotarli policjanci. Ujęty kierowca to 54-letni mieszkaniec województwa podkarpackiego, który w rozmowie z policjantami oświadczył, że jedzie do pracy na nocną zmianę. Przeprowadzone przez policjantów badanie stanu trzeźwości mężczyzny wykazało w jego organizmie ponad 2 promile alkoholu.
Kierowcy zatrzymano prawo jazdy. Za jazdę samochodem w stanie nietrzeźwości grozi mu kara do dwóch lat pozbawienia wolności, 3-letni zakaz prowadzenia pojazdów oraz wysoka grzywna.
























