Czas ogrodów

0
ogrody
ogrody
REKLAMA

Po przebiśniegach…
Pierwsze kwiaty pojawiły się w ogródkach już pod koniec lutego, zachęcając właścicieli nie tylko do pospiesznych porządków po zimie, siania, sadzenia, nawożenia.
– U mnie już dawno po przebiśniegach, które w tym roku nie miały się przez co przebijać – uśmiecha się pani Jadwiga, właścicielka ogródka działkowego. – Krokusy kwitną na całego, jak i miniaturowe żonkile, tulipany rosną szybko, choć jeszcze nie kwitną. Wzeszły szafirki, a róże już puszczają zielone pędy.
– U mnie kwitną już dwie skalnice, różanecznik i barwinek, magnolia i bez mają pąki – pokazuje pracujący za siatką pan Janusz. – Przyznam, że nie wytrzymałem, i przy altance posadziłem już bratki – zawsze to bardziej kolorowo, a może nie przyjdą już takie mrozy, żeby się zniszczyły. A i w domu kwiaty doniczkowe mi kwitną – zakwitły wszystkie kliwie!
W sklepach i hurtowniach ogrodniczych ruch zaczął się już w lutym.
– Sezon zakupów do ogrodu ruszył w tym roku co najmniej dwa tygodnie wcześniej niż zwykle – ocenia Marek Sygnarowicz, prezes Centrali Ogrodniczej Planta w Tarnowie. – Już od końcówki lutego popyt jest w zasadzie na wszystko naraz: nawozy, narzędzia, nasiona roślin jednorocznych i bylin, cebule – tu przede wszystkim lilie, gladiole, dalie.

Lilie na topie
Jak dodaje Roman Łabuz, główny specjalista ds. nasiennictwa w tej samej firmie, w tym roku w ogrodach powinno być wiele lilii, mieczyków i irysów – zainteresowanie tymi typowymi, dobrze znanymi kwiatami (często jednak w nowych odmianach i barwach!) zdaje się powracać.
– Na topie są ostatnio lilie, co jest tym bardziej charakterystyczne, że w ciągu ostatnich dziesięciu lat zainteresowanie tymi kwiatami było mniejsze. Dziś powracają i to w najrozmaitszych kolorach, i odmianach – jak dochodząca do 2 m wysokości lilia drzewiasta czy spokrewniona z lilią tropikalną odmiana Hybryda, w pięciu kolorach…Bardzo poszukiwana jest też lilia trąbkowa o wydłużonych, mocno pachnących kwiatach. Sprzedaż tej ostatniej wzrosła ostatnio kilkakrotnie – dwa lata temu w skali całej Małopolski sprzedawaliśmy może kilkaset sztuk na sezon, dziś sprzedajemy 10 tys. i więcej. Renesans przeżywają też mieczyki – do najbardziej poszukiwanych odmian należy żółta Gladiola Yellow, a także odmiany zielone (z kwiatami w zielonożółtym odcieniu) lub ciemne, jak bordowa odmiana Oscar. Podobnie jest z irysami, które także wracają do łask, ale w nowych, nietypowych odmianach barwnych. – Poza tym bardzo dobrze sprzedają się hosty, znane też pod nazwą funkii – rośliny stosowane np. w otoczeniu oczek wodnych czy wysiewane na trawniku, jako że wiele ich odmian ma przyjemnie pachnące kwiaty. Od niedawna także używane są jako pachnący dodatek do bukietów w kwiaciarniach – dodaje Roman Łabuz. – Co ciekawe, bardzo wyraźnie widać w tym roku zainteresowanie najbardziej chyba tradycyjnymi kwiatami przydomowymi w Polsce – malwami. W tym sezonie w ofercie dominują malwy pełnokwiatowe, ale wiele osób pyta także o klasyczne, dawne odmiany o płaskich kwiatach.
W firmie Garden także sezon już w pełni, sprzedają się zarówno nawozy i preparaty do przygotowania gleby, jak i agrowłókniny, folie, narzędzia, nasiona.
– Z sadzonek ostatnio ludzie najczęściej kupują krzewy i drzewka owocowe, a także róże – informują w dziale szkółkarskim. – Popularne są też różaneczniki i wrzośce, poza tym w zasadzie wszelkie kwiaty.
Wśród ciekawostek tegorocznego sezonu Dorota Jaeger z firmy ZielonoMi wymienia m.in. drzewko truskawkowe, mrozoodporny i zmieniający kolor liści perukowiec podolski czy judaszowiec – drzewko, które podczas kwitnienia ma kwiaty nie tylko na końcach gałęzi, ale i na korze wzdłuż pnia i konarów.
– Z krzewów ozdobnych jak co roku bardzo popularne są różaneczniki, w różnych odmianach barwnych. Swoich amatorów mają też np. pięciorniki – niewysokie, bardzo mało wymagające i odporne krzewy – w tym roku mamy nową odmianę z różowymi kwiatami. Ciekawostką jest też morwa – drzewo, na którym hodowano kiedyś jedwabniki, dziś prawie zapomniane w ogrodach. Nowe odmiany morwy są niewysokie i dają przede wszystkim smaczne owoce nadające się także na przetwory. Jeśli chodzi o drzewa owocowe, pojawiła się w ogóle tendencja powrotu do starych, uprawianych dawniej w ogrodach odmian jabłoni, gruszy i śliwy – kilka firm ma takie w swojej ofercie i klienci korzystający z katalogów dość często o nie pytają.

REKLAMA (3)

Kolekcjonerzy z ogrodów
Firmy ogrodnicze sprzedające w Internecie jako tegoroczne nowości polecają m.in. modrzewnicę pospolitą (reklamowaną jako „uroczy zimozielony karzeł), trzmielinę „Płonący Krzak”, bagno grenlandzkie (które kwitnie i pachnie!), oczary i mydlnice czy drzewko zwane „Czerwoną Latarenką”. Niektóre z oferowanych sadzonek klasyfikowane są jako „rośliny kolekcjonerskie”. Jak podkreśla Roman Łabuz, zainteresowanie takimi nietypowymi lub nieczęsto spotykanymi odmianami roślin jest ostatnio duże.
– Zmienia się chyba trochę podejście do ogrodów – właściciele chcą je wzbogacać w nowe gatunki, eksperymentować, pochwalić się czasem jakąś odmianą, której nikt w okolicy nie ma…
Czy tarnowscy działkowicze posadziliby u siebie jakieś „kolekcjonerskie” rośliny? Cóż, jak się okazuje, mają już nawet takie plany. Pan Janusz chętnie posadziłby u siebie morwę i jabłonkę, jaką pamięta z dzieciństwa. Przygotował też pas ziemi pod siatką, bo w tym roku zamierza eksperymentować w tym miejscu z różnymi trawami ozdobnymi. Pani Jadwiga co roku przeznacza część grządki na uprawę ziół.
– Mam miętę, bazylię, melisę i cząber, ale chciałabym gdzieś zdobyć jeszcze taką ozdobną, pięknie kwitnącą i trochę inną w smaku odmianę mięty. Nazywa się „marzymięta chińska”.

REKLAMA (2)
Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze