Dzieci niczyje, czyli system do poprawy

0
Dzieci niczyje czyli system do poprawy
fot. depositphotos.com
REKLAMA

W Tarnowie i regionie przybywa maluchów umieszczanych w tzw. zastępczych formach opieki. Powód? Rośnie zjawisko przemocy domowej, nieprawidłowości w rodzinach jest coraz więcej, wzrasta więc liczba dzieci odbieranych rodzicom biologicznym. Są one kierowane do rodzin zastępczych lub placówek opiekuńczo-wychowawczych (dawne domy dziecka), gdzie w zawieszeniu, nierzadko całymi latami, czekają na rozwój wypadków. Na adopcję mają szansę nieliczne. Dostanie ją na szczęście trójka rodzeństwa z Tarnowa.
– Bardzo tej trójce kibicuję – mówi pan Roman, tarnowianin, który zna ją doskonale. – Dzieciaki mają swoje doświadczenia i okaleczenia, nie wiadomo jak się odnajdą w nowej rodzinie. Pod wpływem matki były bardzo długo, wiele przeżyły i widziały. Opiekowałem się nimi, gdy krótko związany byłem z tą kobietą. Serce pękało na widok pozostawionych samych sobie maluchów. Niestety ich matka wybrała inną drogę, i mimo że miała szansę, by je odzyskać, nie skorzystała z niej. Wiem, że stoczyła się zupełnie i ma odebrane prawa rodzicielskie. Dzieci pójdą pewnie gdzieś w świat do innych ludzi.

Tkwią w zawieszeniu

W przypadku trójki rodzeństwa z Tarnowa uruchomiona została procedura adopcyjna. Dzieci mają powyżej 10 lat. Ich matka, podobnie jak inni rodzice, którym z uzasadnionych powodów, odebrano dzieci i umieszczono w innych formach opieki, nie podjęła żadnego wysiłku, by je odzyskać. – W ostatnim roku nastąpił znaczny wzrost postanowień sądu, umieszczających dzieci przede wszystkim w rodzinnych formach pieczy zastępczej. W dużej mierze postanowienia te kierują do pieczy zastępczej rodzeństwa trójki bądź czwórki dzieci, których za wszelką cenę staramy się nie rozdzielać, dlatego w Tarnowie wciąż poszukujemy rodzin zastępczych, aby tworzyć nowe miejsca w rodzinnych formach opieki – mówi Dorota Krakowska, dyrektorka tarnowskiego Centrum Usług Społecznych, nadzorującego pracę Rodzinnej Pieczy Zastępczej w Tarnowie.

To zarówno małe dzieci, także niemowlęta, jak i nieco starsze, również nastolatkowie. Wszystkie przeważnie mocno zaniedbane, psychicznie i fizycznie krzywdzone.
Zgodnie z prawem dzieci z rodzin dysfunkcyjnych w pierwszej kolejności trafiają do rodzin zastępczych lub placówek opiekuńczo-wychowawczych, a w zależności od rozwoju wypadków – czyli uregulowania ich sytuacji prawnej (odebrania przez sąd praw rodzicielskich lub nie) – wracają do rodzin biologicznych, są kierowane do adopcji lub… całymi latami, aż do uzyskania pełnoletności, przebywają w tymczasowych formach opieki. Mówiąc wprost – tkwią w zawieszeniu. Bywa, że rodzic, który się mocno pogubił, może w nieskończoność stwarzać pozory, że jest inaczej. A każdy pozór i gest to kolejna szansa powrotu dziecka do domu biologicznego. Zdarza się, że trwa to całymi latami.
Psycholodzy nie mają wątpliwości, że tkwienie w zawieszeniu i tymczasowości jest dla dzieci najtrudniejsze. Gdy trwa zbyt długo, powoduje poważne zaburzenia więzi, przeważnie trwałe i nieodwracalne. – W konsekwencji maluchy nie umieją nawiązywać trwałych relacji, nie potrafią ich utrzymywać lub nie mają w nich żadnych zahamowań. To bardzo poważna sprawa, skutkująca zachowaniami, które trudno sobie wyobrazić – mówi Grażyna Skarżyńska, psycholog, psychoterapeuta i biegła sądowa.

REKLAMA (2)

Powrót do rodziny najlepszym wyjściem?

Ustawa o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej stawia za cel jak najszybszy powrót dziecka do rodziny biologicznej. Oznacza to intensywną pracę nad rodziną i z rodziną, by dzieci mogły do niej wrócić. – Bo to pierwsze środowisko, z którego dziecko się wywodzi, któremu trzeba dać szansę. Coraz częściej jednak obserwujemy, że rodzina nie podejmuje żadnego wysiłku, by odzyskać dzieci. A te cierpią, czekając na mamę i tatę, pragną normalnego domu i codzienności w miłości. Dziecko nie ma większego marzenia, tym bardziej dziecko skrzywdzone, boleśnie doświadczone przez dorosłych – uzupełnia Dorota Krakowska.

REKLAMA (3)

Świadczą o tym dane z Wydziału Rodzinnego i Nieletnich Sądu Rejonowego w Tarnowie. – Dotychczas najwięcej spraw o pozbawienie władzy to sprawy niejako między rodzicami, swego rodzaju spory o dziecko. Od pewnego czasu, zwłaszcza od wprowadzenia ustawy o wspieraniu rodziny, aktywne na tym polu stały się bardziej agendy opieki i pomocy społecznej, które inicjują postępowania w tym przedmiocie. Chodzi o to, że mimo udzielenia rodzinie pomocy, umieszczenia dziecka w pieczy, nie ustały przyczyny stosowania tej pomocy, a w szczególności rodzice trwale nie interesują się dzieckiem. Sąd do każdej sprawy podchodzi indywidualnie, bada ją w oparciu nie tylko o materiały przekazane np. przez CUS, ale także kuratorów rodzinnych, bezpośrednie przesłuchanie uczestników i świadków, a czasami także opinie specjalistyczne np. psychologa, pedagoga. Niewątpliwie jednak możemy mówić w ostatnich latach o wzroście liczby dzieci umieszczanych w placówkach i rodzinach zastępczych, natomiast nie zawsze oznacza to konieczność pozbawienia w dalszej perspektywie czasowej rodziców władzy rodzicielskiej – mówi Tomasz Kozioł, prezes Sądu Okręgowego w Tarnowie.

Niełatwa droga do adopcji

Kandydatów na rodziców adopcyjnych nie brakuje. Wielu z nich skarży się jednak na trudności związane z możliwością przysposobienia dziecka. Zwracają uwagę na długotrwałe i uciążliwe procedury prowadzone przez ośrodki adopcyjne.
Niełatwą drogę do adopcji potwierdza Najwyższa Izba Kontroli, która zbadała publiczne i niepubliczne placówki tego typu. Aż w 11 z 15 skontrolowanych stwierdzono różnego rodzaju nieprawidłowości. Dotyczą one m.in. braku jednolitych procedur czy mechanizmów zapobiegających korupcji podczas procesów adopcyjnych, które – jak wykazała NIK – nie są całkowicie przejrzyste.
Spośród ankietowanych biorących udział w procedurach adopcyjnych 5% przyznało nawet (48 osób spośród 938 ankietowanych), że sugerowano im przekazanie pieniędzy lub wpłaty w formie darowizny dla danego ośrodka.
Ponadto niektórzy ankietowani zwracają uwagę na nieprzychylne zachowania ze strony kadry zatrudnionej w ośrodkach adopcyjnych, choć są i tacy, którzy oceniają ją profesjonalnie. NIK zaleciła zintensyfikowanie działań kontrolnych i nadzorczych, by wyeliminować nieprawidłowości w działalności ośrodków adopcyjnych.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze