
W Tarnowie działają 24 przedszkola publiczne, które mają do dyspozycji 3 113 miejsc. Zdecydowana większość z nich już została zajęta, w pierwszej kolejności przyjmowane są bowiem dzieci już do danego przedszkola uczęszczające. Deklaracje o kontynuowaniu wychowania przedszkolnego rodzice składali do 26 lutego, wynika z nich, że 2 523 dzieci na razie z przedszkolem żegnać się nie będzie. Jest w tej grupie 179 trzylatków (najmłodsi status przedszkolaka uzyskali w wieku dwu i pół lat), 716 czterolatków, 821 pięciolatków, 791 sześciolatków i 16 dzieci starszych, odroczonych.
W ten sposób wolnych miejsc pozostało w publicznych przedszkolach 590. Rekrutacja potrwa do 23 marca. W kwietniu wywieszone zostaną listy z nazwiskami przyjętych, a następnie ruszy rekrutacja uzupełniająca, jeśli oczywiście będzie taka potrzeba.
Od 1 września 2016 r. obowiązkiem przedszkolnym będą objęte dzieci sześcioletnie. Natomiast wszystkie czterolatki i pięciolatki mają mieć zapewnione „miejsce realizacji wychowania przedszkolnego”. Takie prawo uzyskają również trzylatki, ale dopiero we wrześniu 2017 r. – Obecnie, zgodnie z ustawą, nie musimy trzylatków w ogóle do przedszkoli przyjmować – mówi Bogumiła Porębska, dyrektorka Wydziału Edukacji Urzędu Miasta Tarnowa. – Sądzę, że dla większości chętnych miejsce się jednak znajdzie przy założeniu, że tylko niektórzy rodzice trzylatków zdecydują się na skorzystanie z opieki przedszkolnej. Tak przynajmniej było to tej pory.
Gdyby do przedszkoli ruszyły pełne roczniki, powstałby prawdziwy zator. Z ewidencji ludności wynika, że w Tarnowie zamieszkuje 898 urodzonych tu trzylatków (z tego 179 zapisanych jest już do przedszkoli). W tym samym rejestrze znajdziemy też czterolatki – 979, pięciolatki – 1 052 i sześciolatki – 1 033. Jeśli nawet część rodziców zmieniła adres i Tarnów opuściła, to i tak większość nadal tu mieszka, pracuje i teraz pewnie próbuje zapewnić dziecku miejsce w przedszkolu.
Warto pamiętać, że o przyjęciu nie decyduje kolejność zgłoszeń, a liczba punktów uzyskanych na podstawie kryteriów wymaganych w procesie rekrutacji. – Najwięcej wolnych miejsc, czyli 47 zostało w Przedszkolu nr 34 przy ulicy Wiejskiej – mówi Jadwiga Gumuła z wydziału edukacji. – 45 miejsc jest w Przedszkolu nr 8 przy ulicy Marii Dąbrowskiej, a 42 miejsca w Przedszkolu nr 17 przy ulicy Kościuszki. Z kolei najmniej wolnych miejsc – dziewięć, jest w niewielkim, dwuoddziałowym Przedszkolu nr 4 przy ulicy Szkolnej, taką samą liczbą miejsc dysponuje też Przedszkole nr 15 przy ulicy Krzyskiej.
– Rekrutacja prowadzona jest w wersji elektronicznej i to system szereguje listę kandydatów według liczby zdobytych punktów – tłumaczy Anna Stańczyk, dyrektorka Przedszkola nr 15.
Wniosek o przyjęcie do przedszkola publicznego można zgłosić do nie więcej niż trzech wybranych placówek, określając ich kolejność od najbardziej do najmniej preferowanych. Na pierwszym etapie postępowania rekrutacyjnego brane są pod uwagę kryteria podstawowe, takie jak: wielodzietność, niepełnosprawność czy samotne wychowywanie dziecka. Ich wartość jest jednakowa – 200 punktów. W przypadku uzyskania równorzędnych wyników lub sytuacji, w której przedszkola nadal będą dysponować wolnymi miejscami, do gry wejdą kryteria uchwalone przez radnych rok temu: rodzice pracują lub studiują w trybie stacjonarnym – 50 punktów; przedszkole położone jest dogodnie względem miejsca pracy jednego z rodziców – 50 punktów; rodzeństwo kontynuuje wychowanie przedszkolne w placówce pierwszego wyboru kandydata – 50 punktów.
– W ostatniej kolejności przyjmować będziemy dzieci z sąsiednich gmin – twierdzi szefowa tarnowskiej edukacji. – Rok temu takich dzieci przyjęto 90, co dało cztery grupy przedszkolne. Rodzice składali wnioski, bo w Tarnowie pracują.
W przedszkolach każdego dnia liczba wolnych miejsc topnieje. – Miałam 42 wolne miejsca, obecnie system pokazuje 32 – mówiła w ubiegłym tygodniu Bożena Krasoń, dyrektorka przedszkola przy ulicy Kościuszki. Wielu rodziców telefonuje i pyta o szanse przyjęcia, ofertę przedszkola, godziny otwarcia oraz koszty.























