Pracę dyplomową na zlecenie napiszę…

0
prace plagiat
prace-plagiat
REKLAMA

Według kodeksu karnego absolwent uczelni może podlegać karze za oszustwo, gdy podpisze oświadczenie, że jest autorem składanej pracy, a praca jest autorstwa kogoś innego. Jest to oświadczanie nieprawdy i podlega karze od 3 miesięcy do 5 lat więzienia. Firmy i osoby, które oferują swoje usługi studentom, bardzo często decydują się na dosyć prosty, ale bardzo skuteczny zabieg, który zapewnia im, że są w pełni chronione. W ofercie swojej działalności zawierają zapis, który mówi, że przygotowana przez nich praca jest jedynie wzorcem i na jego podstawie student samodzielnie będzie mógł stworzyć własne, niepowtarzalne dzieło.
Mieczysław Sienicki z Prokuratury Okręgowej w Tarnowie mówi, że tego typu sprawy trafiają się prokuratorom, choć w Tarnowie ich nie było. – W Internecie aż roi się od ofert dotyczących pomocy przy pisaniu prac, jednak zarówno osobie, która zakupuje taką pracę, jak i tej, którą ją zleca, nie zależy na powiadomieniu policji czy organów ścigania. Zbieżność interesów powoduje, że praktycznie nie ma szans na wyłapanie oszustów.
Maciek, mieszkaniec jednej z podtarnowskich wsi, pisaniem prac na zlecenie zajmuje się od przeszło trzech lat i nie ukrywa, że z czasem stało się to jego głównym źródłem dochodu. – Na początku miałem pewne obawy związane z moją nieco „podziemną” działalnością, jednak szybko się ich pozbyłem. Zacząłem zaraz po studiach, z biegiem czasu nabrałem prawdziwej wprawy.
Ceny za napisanie pracy dyplomowej są różne i zależą od różnych czynników. Wysokość ceny dyktuje tematyka i termin. Prace licencjackie są tańsze, magisterskie droższe, ale wszystko zależy od poziomu i wymagań narzuconych przez promotora. Kto korzysta z takich usług?
– Osoby leniwe i zamożne – mówi Maciej i opowiada o swoim warsztacie. – Nigdy nie piszę dwóch prac jednocześnie. W ciągu pół roku jestem w stanie napisać do pięciu prac, to daje średnio ponad 2 tys. zł na rękę w ciągu miesiąca. Jak na tarnowski rynek to naprawdę niezłe pieniądze. Mówi, że pisze zawsze unikatową pracę, a nie sprzedaje tej samej kilku studentom. To zajmuje czas: wizyty w bibliotece, szukanie informacji bibliograficznych, szperanie w Internecie. I wcale nie chodzi tutaj o „zawodową” uczciwość. – Powodem jest program „Plagiat”, z którego korzystają uczelnie – świetnie się sprawdza przy kontroli oryginalności prac. Mógłbym doprowadzić do sytuacji, że kilku moich „klientów” miałoby poważne problemy, a ja straciłbym swoją renomę.
Tarnowskie uczelnie dostrzegają problem. Prof. Jadwiga Laska, rektor PWSZ w Tarnowie mówi, że pod koniec lat 90. prac pisanych na „zamówienie” było naprawdę sporo. – Wówczas ten „biznes” raczkował, a wykrycie oszustw było łatwiejsze niż teraz. W tamtych czasach prace dyplomowe pisały osoby bez doświadczenia czy nawet odpowiedniego wykształcenia, więc błędów było co niemiara. Obecnie na rynku działają profesjonalne firmy, w których pracują doktorzy, profesorowie i osoby doskonale znające konkretną tematykę. Wykrycie, czy dana praca napisana jest przez studenta, czy osobę trzecią, jest praktycznie niemożliwe.
W Tarnowskiej Szkole Wyższej, aby uniknąć problemu prac licencjackich pisanych przez ghostwriterów, wzięli się na sposób. Zamiast zdawać się na programy antyplagiatowe, sprawy wzięliśmy w swoje ręce – mówi rektor TSW, Barbara Grajdura. – Ustaliliśmy, iż tematyka prac dyplomowych może dotyczyć tylko społeczności lokalnej z głównym naciskiem na te ośrodki, w których nasi studenci odbywają praktyki. Tematy prac są bardzo dokładnie prześwietlane. Każdy promotor listę proponowanych przez studentów prac przekazuje dziekanowi, który następnie kieruje ją do komisji ds. dydaktyki i jakości kształcenia, która dokonuje oceny, zatwierdzając bądź odrzucając dany temat. Odrzuca, jeżeli uzna go za zbyt powszechny i łatwy do realizacji dla osób trzecich. Tym sposobem, jeżeli student nie uczestniczy w zajęciach praktycznych, nie ma możliwości napisania pracy dyplomowej. Nie napisze jej także osoba trzecia, ponieważ nie zna specyfiki zajęć.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze