Dwa warianty „sądeczanki”, wiele niewiadomych

0
sadeczanka
Od tego miejsca miałaby się rozpoczynać nowa trasa prowadząca z Brzeska do Nowego Sącza
REKLAMA

Niektórzy samorządowcy są zdania, że droga w proponowanym przez inwestora kształcie nigdy nie powstanie, bo nie ma na budowę pieniędzy, a ponadto w rządowym programie budowy dróg nazwa „sądeczanka” nigdzie nie pada…
– Opracowaliśmy 26 wariantów dotyczących przebiegu drogi i faktycznie wiele z nich spotkało się z protestami mieszkańców. Ostatecznie przedstawiliśmy samorządom dwie wersje trasy i mam nadzieję, że zostaną one zaakceptowane – mówi rzecznik krakowskiego oddziału GDDKiA, Iwona Mikrut-Purchla. Pani rzecznik wyjaśnia, że droga łącząca Brzesko z Nowym, Sączem będzie miała 50 kilometrów długości i dwie dwupasmowe jezdnie z tunelem, który przebity zostanie pod górą Just. – Do wykonania pozostają jeszcze badania geologiczne, inwentaryzacja przyrodnicza, już opracowujemy analizy społeczne i ekonomiczne związane z budową drogi oraz wniosek o wydanie decyzji środowiskowej, która powinna być gotowa w połowie przyszłego roku.  Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, droga powinna być gotowa w 2026 roku – dodaje.
Samorządowcy z Gnojnika, Czchowa i Iwkowej podkreślają, że mogą zgodzić się tylko z jednym zaproponowanym przez GDDKiA wariantem i twierdzą, iż poprą protesty mieszkańców, którzy nie zgadzają się na wyburzenie swoich domów. – Jestem przekonany, że droga nie powstanie i stanie się to z kilku powodów – mówi burmistrz Czchowa, Marek Chudoba. – Budowę uniemożliwi niezadowolenie ludzi i, co chcę podkreślić, horrendalne koszty. Wybrano chyba najdroższe wersje budowy – cena jednego kilometra będzie sporo wyższa niż przy budowie autostrady. Szacuje się, że budowa będzie kosztować nawet dwa miliardy złotych, a droga poprowadzi zaledwie do Nowego Sącza i nie będzie połączenia tranzytowego ze Słowacją. Jak trzeba było kombinować z przebiegiem trasy, żeby była konieczność przebijania się przez górę Just, co podroży koszty o kolejnych kilkadziesiąt milionów? Ponadto w rządowym planie budowy dróg nie ma mowy o żadnej „sądeczance”, jest jedynie mowa o drodze krajowej nr 75, a to nie to samo.
Burmistrz jest zdania, że zamiast rzucać się z motyką na słońce i planować budowę drogi, na którą nikogo nie stać, należy generalnie wyremontować i unowocześnić istniejący szlak. – Trzeba wybudować chodniki, ronda, zjazdy, cały czas mówi się tylko o tym, że droga ma być szybka, ale powinna być przede wszystkim bezpieczna – dodaje Marek Chudoba.
Wójt Iwkowej, Bogusław Kamiński twierdzi, że przebieg nowej trasy musi być zbieżny z oczekiwaniami mieszkańców. – Zaproponowaliśmy swoją wersję przebiegu drogi, według niej trasa prowadzi przez tereny niezabudowane, co zarówno mieszkańcom, jak i inwestorowi przyniesie same korzyści. Ludzie będą zadowoleni, bo nie stracą domów i budynków gospodarczych, a inwestor zaoszczędzi wiele milionów na wypłacie odszkodowań – mówi.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze