Gminne marzenia o…

0
Czego brakuje w gminach
W Tuchowie mieszkańcy marzą o basenie, ale wyliczono, że gmina musiałaby dokładać rocznie do jego utrzymania 1,5 mln zł, więc na razie basenu nie będzie | fot. Jakub Nowak
REKLAMA

– Moim marzeniem jest stworzenie dobrego połączenia z Tarnowem – mówi wójt gminy Szerzyny, Grzegorz Gotfryd. – Przekwalifikowanie drogi Lubaszowa – Siepietnica na drogę wojewódzką byłoby idealnym posunięciem. Brak przemysłu w naszej gminie wynika przede wszystkim z braku dobrych szlaków komunikacyjnych i dla mieszkańców najważniejszą kwestią są drogi. Każdy przysiółek chciałby, aby drogi wewnętrzne zostały przekwalifikowane na trasy gminne, dzięki czemu zyskałyby m.in. nowe nakładki asfaltowe. Wiąże się to jednak z dużymi pieniędzmi i obecnie na takie inwestycje nas nie stać.
Stworzenie dobrego połączenia z Tarnowem jest ważne również dla burmistrza Ryglic, Bernarda Karasiewicza, który uważa, że pozwoliłoby ono rozruszać handel. – Budowa takiej trasy otworzyłaby nowe możliwości biznesowe dla lokalnych przedsiębiorców – mówi burmistrz. W centrum Ryglic marzy nam się wybudowanie nowoczesnej hali widowiskowo‑sportowej dla co najmniej 400 widzów. Mamy kluby sportowe i grupy artystyczne, które na pewno mogłoby z niej korzystać. Lubcza będzie już rewitalizowana, więc teraz kolej na Zalasową – będą nowe chodniki, chcielibyśmy też stworzyć park wypoczynkowy dla mieszkańców.
Wójt gminy Rzepiennik Strzyżewski, Marek Karaś mówi o sporcie i rekreacji. – W ubiegłym roku otworzyliśmy boisko ze sztuczną nawierzchnią przy ZSP w Turzy, w tym roku mieszkańcy Olszyn będą mieli zmodernizowany stadion piłkarski, a w perspektywie dwóch lat w Rzepienniku Biskupim powstanie nowoczesna sala gimnastyczna. W planach mamy również modernizację basenu w Turzy, a także budowę kolejnych siłowni plenerowych – wylicza – W ostatnich latach infrastruktura sportowa w naszej gminie została mocno zaniedbana, więc teraz staramy się nadrobić stracony czas. Czego wciąż brakuje mieszkańcom? Na pewno parkingów.
Wójt mówi, że rozwój jego gminy zależy również od… gminy Ciężkowice. – Jeżeli otrzymałaby dofinansowanie na budowę Małopolskiego Centrum Edukacji Ekologicznej, wówczas moglibyśmy wzbogacić się m.in. o nowe miejsca noclegowe, ponieważ z uwagi na niewielką odległość turyści mogliby korzystać z naszej oferty.
O rozbudowie infrastruktury sportowej mówi też burmistrz Radłowa, Zbigniew Mączka, podkreśla, iż Miejsko Gminna Akademia Sportu potrzebuje sportowego obiektu z prawdziwego zdarzenia. – W ramach Akademii ćwiczy ponad 200 dzieci. Marzy nam się wybudowanie pełnowymiarowej sali sportowej. Tylko w styczniu i lutym wydaliśmy 7 tys. zł na wyjazdy na turnieje dla naszych zawodników. Te pieniądze mogły zostać w budżecie, gdybyśmy tylko dysponowali odpowiednim obiektem. Oprócz tego chodzi nam po głowie rewitalizacja parku, budowa w nim dwóch zbiorników wodnych i kawiarenki, w której mogłyby odbywać się koncerty.
Tuchowianie chcieliby mieć basen, ale na razie… Po wstępnych wyliczeniach okazało się, że gmina musiałaby dokładać rocznie do jego utrzymania 1,5 mln zł, więc samorząd realizuje inne postulaty mieszkańców, jak rozbudowa ścieżek rowerowych i spacerowych, budowa obiektów sportowych ze sztuczną nawierzchnią, budowa parkingów.
O budowie basenu poważnie myślą w Zakliczynie. Burmistrz Dawid Chrobak uważa, że gmina w oparciu jedynie o swój budżet nie byłaby w stanie basenu utrzyma, ale… – Mamy już pewne pomysły, jak można byłoby rozwiązać ten problem. Na razie to jednak tylko plany. Dużo bliżej realizacji jest natomiast powstanie kina włączonego do sieci „Kino za rogiem”. W momencie oddania do użytku nowego przedszkola ze żłobkiem zwolniłyby się pomieszczenia do zagospodarowania na kino. Po rozmowach z mieszkańcami wiem, że cieszyłoby się ono sporym powodzeniem.
Wójt Lisiej Góry, Arkadiusz Mikuła mówi, że mieszkańcy chcą większej liczby miejsc pracy. – Mamy świetną lokalizację, ale nie mamy wielu terenów, które moglibyśmy dzierżawić przedsiębiorcom chcącym rozpocząć u nas działalność gospodarczą. Niestety wielu mieszkańców woli przekazywać niewielkie tereny w spadku niż sprzedawać je gminie. Mamy sporo propozycji ze strony przedsiębiorców, ale odstraszają ich negocjacje z właścicielami prywatnych działek. Marzymy o powstaniu w gminie strefy aktywności gospodarczej, ale obecnie jest to trudne do realizacji.
Podobna strefa marzy się również mieszkańcom gminy Wietrzychowice. Wójt Tomasz Banek twierdzi nawet, że jest to jedyna opcja, aby zatrzymać migrację młodych mieszkańców – w gminie mieszka obecnie tylko nieco ponad 3 900 osób. – Brakuje nam miejsc pracy, ale brakuje nam też terenów, którymi można zainteresować przedsiębiorców. Brak pracy powoduje, że coraz więcej mieszkańców szuka zatrudnienia z dala od gminy. Powstanie strefy aktywności gospodarczej wiązałoby się również z przypływem gotówki dla gminy.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze