Nauczycielka oskarżona, grozi jej więzienie

0
skrzyszow nauczycielka
Nauczycielkę z podtarnowskiego Skrzyszowa oskarżono o znęcanie się nad uczennicą. Marii N. grozi od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności, zaprzecza zarzutom stawianym jej przez rodziców pokrzywdzonej dziewczynki i prokuraturę
REKLAMA

Maria N., nauczycielka nauczania początkowego w szkole podstawowej w podtarnowskim Skrzyszowie, to pedagog z wieloletnim stażem. Zdaniem wielu – z dobrą opinią wśród rodziców oraz dotychczasowych wychowanków. Ale kilka lat temu rodzice jednej z uczennic drugiej klasy zarzucili nauczycielce znęcanie się nad ich dzieckiem. Jak relacjonowali rodzice dziewczynki, 8-letnia wówczas ich córka wracała z płaczem ze szkoły, straciła ochotę do nauki, rano zamykała się w łazience, symulowała choroby, panicznie bała się powrotu na lekcje.
Zdaniem rodziców, problem zaczął się już w pierwszej klasie szkoły podstawowej, a nasilił po wakacjach, gdy jesienią 2013 roku ich córka zaczęła naukę w drugiej klasie. Rodzice dziewczynki twierdzą, że nauczycielka gnębiła ich dziecko, karciła je za najmniejsze przewinienia. Ta pani w ogóle nie powinna uczyć – stwierdził w mediach ojciec dziewczynki. Rodzice chcąc sprawdzić, co dzieje się na lekcjach, wysłali córkę do szkoły z dyktafonem ukrytym w plecaku. Po odsłuchaniu nagrań byli wstrząśnięci. Uznali, że nauczycielka znęca się psychicznie nad ich córką, krzycząc na nią, zastraszając ją czy zwracając się do niej słowami: „gówniaro, jeszcze z tobą nie skończyłam”. Ostatecznie dziecko przeniesiono do równoległej klasy, a dziś dziewczynka jest już uczennicą klasy czwartej.
Początkowo ujawniona przez rodziców dziewczynki sprawa nie znalazła finału w sądzie. Rodzice złożyli zawiadomienie do prokuratury, ale ta umorzyła postępowanie przeciwko Marii N., przyznając, że były pewne naganne zachowania, ale znamion znęcania się nie stwierdzono. Rodzice złożyli zażalenie na taką decyzję prokuratury. Sąd je uznał i nakazał prokuraturze jeszcze raz przyjrzeć się sprawie.
– Postępowanie w prokuraturze zakończone zostało skierowaniem do Sądu Rejonowego w Tarnowie aktu oskarżenia Marii N. o znęcanie się psychiczne nad osobą małoletnią, w tym przypadku kilkuletnią uczennicą szkoły podstawowej. Nauczycielka znęcała się nad uczennicą poprzez ubliżanie jej, krytykowanie oraz poniżanie i ośmieszanie przed rówieśnikami. Kluczowe dla nas były dowody z opinii psychologicznej, którą zleciliśmy, i myślę, że sąd podzieli stanowisko prokuratury. W tej sprawie zostało też przesłuchanych wiele osób, są zeznania świadków, są dowody z nagrań dokonanych przez pokrzywdzoną i w efekcie dowody te były podstawą do skierowana aktu oskarżenia. W naszej ocenie dowody te wskazują na winę oskarżonej. Decyzja, co do uznania tych dowodów i ich wagi, należy jednak do sądu – mówi Marcin Stępień, prokurator rejonowy w Tarnowie.
Marii N. grozi od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Nauczycielka w rozmowie z dziennikarzami zaprzeczała zarzutom ze strony rodziców pokrzywdzonej dziewczynki. Mówiła, że to zachowanie dziewczynki zagrażało bezpieczeństwu innych dzieci.
Gdy tylko pojawił się akt oskarżenia, Maria N. została z dnia na dzień zawieszona w pełnieniu obowiązków nauczyciela i odsunięta od prowadzenia zajęć z dziećmi. Robert Wadycki, dyrektor Zespołu Szkoły Podstawowej Nr 1 im. Jana Pawła II i Gimnazjum w Skrzyszowie, całej sprawy komentować nie chce. Tłumaczy tylko, że zawieszenie nauczycielki odbyło się zgodnie z zapisami Karty Nauczyciela.
W międzyczasie w tarnowskim sądzie toczyły się dwa odrębne postępowania, które wytoczyła nauczycielka. Pierwsze przeciwko ojcu dziewczynki, którego oskarżyła o zniesławienie, ale tę sprawę przegrała. Drugą sprawę skierowała przeciwko dyrektorowi szkoły, oskarżając go o mobbing. W tym przypadku sąd pozew oddalił.
Sprawa podzieliła społeczność szkolną i mieszkańców Skrzyszowa. Nieoficjalnie niektórzy mówią o dziwnej zawziętości ojca pokrzywdzonej dziewczynki i dążeniu nie tyle do chronienia własnego dziecka, co do zniszczenia nauczycielki…
Swój protest przeciwko publikowanym w mediach materiałom wyraziła m.in. Rada Rodziców Szkoły Podstawowej w Skrzyszowie.
– Nauczycielka została w nich przedstawiona tylko i wyłącznie w złym świetle, jako osoba, która tylko znęca się nad dziećmi. Zupełnie pominięto fakt, że to nauczycielka z dużym stażem, postrzegana jako dobry pedagog i wartościowy człowiek. Opinia jednego z rodziców, że ta pani nie powinna w ogóle uczyć, nie może być odbierana jako opinia powszechna, jako ocena wyrażana przez wszystkich rodziców. Tak kontrowersyjna opinia jednego z rodziców nie może też przekreślić kilkunastu lat pracy nauczycielki. Pierwsi wychowankowie pani Marii studiują na najlepszych polskich uczelniach, a młodsi są uczniami najlepszych tarnowskich szkół. Jesteśmy oburzeni jednostronnym i krzywdzącym przedstawianiem w mediach pani Marii – mówi Agata Hoim, przewodnicząca rady rodziców w skrzyszowskiej podstawówce.
Pod pismem podpisało się blisko 60 osób – to rodzice byłych i obecnych wychowanków pani Marii N.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze