Sprawie mają przyjrzeć się inspektorzy tarnowskiego oddziału Państwowej Inspekcji Pracy.
Budowany w Pogórskiej Woli gazociąg ma stanowić istotny element środkowoeuropejskiego korytarza gazowego Północ-Południe, który umożliwi dwukierunkowy przesył gazu, m.in. na Słowację, a także w stronę Ukrainy, czyli w kierunku odwrotnym do obecnego. Gazociąg, którego długość wyniesie nieco ponad 97 km, zlokalizowany będzie w województwach podkarpackim i małopolskim. Jego trasa przebiegnie przez gminy: Sanok, Zarszyn, Haczów, Krosno, Korczyna, Krościenko Wyżne, Wojaszówka, Frysztak, Kołaczyce, Brzostek, Jodłowa, Pilzno, Skrzyszów. Inwestorem przedsięwzięcia jest Operator Gazociągów Przesyłowych GAZ-SYSTEM S.A.
Jeszcze kilka miesięcy temu wójt gminy Skrzyszów, Marcin Kiwior mówił, że czuje zaszczyt, że tak ważna inwestycja zostanie przeprowadzona w podtarnowskiej gminie. Za zajęcie terenu pod gazociąg właściciele działek otrzymają, wyliczone na podstawie poniesionych szkód, odszkodowania. Ważną korzyścią dla społeczności lokalnej będzie corocznie odprowadzany przez GAZ-SYSTEM podatek od nieruchomości w wysokości 2 proc. wartości budowanej infrastruktury przesyłowej. Będzie to kwota regularnie wpływająca do budżetu, która zostanie przeznaczona na potrzeby mieszkańców.
Na początku sierpnia przy budowie gazociągu w Pogórskiej Woli doszło do tragedii. Jedna z ogromnych rur przygniotła 37-letniego obywatela Ukrainy, który pracował przy inwestycji. Z relacji świadków wynikało, że pracownikom znajdującym się na budowie, udało się go wyciągnąć spod ważącej około 10 ton rury, zanim na miejscu pojawiły się służby ratunkowe. Jednak obrażenia wewnętrzne, których doznał, okazały się śmiertelne. Sprawą zajęła się prokuratura oraz inspekcja pracy. – Postępowanie w tej sprawie nadal jest prowadzone. Zabezpieczane są dowody, a także przesłuchujemy świadków. Niewykluczone również, że zostanie powołany biegły z zakresu wypadków przy pracy, aby i on przyjrzał się całemu zdarzeniu. Myślę, że wyjaśnianie okoliczności tragedii potrwa jeszcze kilka miesięcy – mówi Mieczysław Sienicki, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Tarnowie.
Dla mieszkańców Pogórskiej Woli śmiertelny wypadek przy budowie gazociągu nie był zaskoczeniem. – Do momentu wypadku nie było żadnych taśm, które oddzielałyby obszar prac od bezpiecznej dla ludzi strefy. Dzieci biegały po głębokich wykopach i nikt nie zwracał na to uwagi. Olbrzymie rury leżały niezabezpieczone, a dzieci wchodziły do środka i wychodziły z drugiej strony, ledwo łapiąc oddech. Po wypadku widać delikatną poprawę, bo pojawiły się m.in. taśmy, ale zachowanie norm bezpieczeństwa nadal pozostawia wiele do życzenia – mówią mieszkańcy. – Niedawno pracująca tam koparka swoją łyżką podnosiła… drut wysokiego napięcia, aby kolejne pojazdy mogły pod nim przejechać. Co ciekawe, za chwilę poprawiano to metalowym kijem, wchodząc na ramię maszyny.
Mariusz Kozłowski, kierownik działu prasowego i mediów elektronicznych Operatora Gazociągów Przesyłowych GAZ-SYSTEM S.A. mówi, że system nadzoru nad bezpieczeństwem pracy podczas realizacji inwestycji jest trzystopniowy. – Aktualnie przy budowie gazociągu w miejscowości Pogórska Wola pracuje około 40 osób. Liczba zatrudnionych pracowników zależy od frontu robót i zakresu realizowanych prac. Budowę cały czas nadzorują służby BHP głównego wykonawcy robót budowlanych oraz służby BHP podwykonawców. Dodatkowo prowadzony jest nadzór służb BHP zewnętrznego nadzoru inwestorskiego, a także nadzór służb BHP inwestora. Pracownicy Pionu BHP GAZ-SYSTEM S.A. wykonują regularne kontrole pod kątem bezpieczeństwa pracy wykonawców i podwykonawców. W przypadku stwierdzenia jakichkolwiek nieprawidłowości, czy łamania zasad bezpieczeństwa pracy wydają zalecenie wstrzymania robót do czasu usunięcia niezgodności – mówi Mariusz Kozłowski. – Wszelkie sygnały, które do nas docierają, są przyjmowane, wnikliwie analizowane i obsługiwane na bieżąco. Mieszkańcy mogą zgłaszać swoje uwagi dotyczące prowadzonych prac m.in. telefonicznie oraz za pomocą poczty tradycyjnej i elektronicznej. Każdy zainteresowany może również bezpośrednio porozmawiać z pracownikami GAZ-SYSTEM w siedzibie tarnowskiego oddziału spółki w Pogórskiej Woli lub zasięgnąć informacji w Urzędzie Gminy Skrzyszów.
Do tego, aby zgłaszać wszystkie niepokojące sytuacje na placu budowy zachęca również tarnowski oddział Państwowej Inspekcji Pracy. – W ostatnich dniach dwóch inspektorów rozpoczęło kompleksową kontrolę całej budowy. Po części spowodowane jest to wypadkiem, a po części także tym, że jest to jedna z większych inwestycji w naszym województwie – mówi kierownik tarnowskiej delegatury PIP, Benedykt Zygadło. – Chcemy objąć teren budowy poważniejszą kontrolą, niż miało to miejsce do tej pory. Przyjrzymy się m.in. temu, ile firm działa przy budowie gazociągu, gdzie mają one swoje siedziby, ilu rzeczywiście pracowników pojawia się na placu budowy…
Benedykt Zygadło odniósł się także do spostrzeżeń mieszkańców: Nie sądzę, aby budowlańcy za pomocą łyżki od koparki podnosili linię wysokiego napięcia. Byłoby to kompletnie niezrozumiałe i z wielkim prawdopodobieństwem doprowadziłoby do porażenia prądem. Nie wykluczam jednak, że być może była to linia telefoniczna lub sieć światłowodowa. Obecni na miejscu inspektorzy na pewno będą się temu przyglądać i ten aspekt także zostanie przez nich przeanalizowany. Poza tym inspektor, który pojawił się na placu budowy zaraz po śmiertelnym wypadku, również jeszcze przez pewien czas będzie prowadził tam swoje kontrole. Chcemy, aby inwestycja była bezpieczna nie tylko dla samych budowlańców, ale również mieszkańców.
Niebezpieczna budowa?
REKLAMA
REKLAMA





















![Klasowe ognisko koronawirusa [MEM] Koronawirus mem klasowe ognisko](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2020/09/korona-324x235.jpg)


