Strona główna Region Nowe drogi życiowe wójtów i burmistrzów

Nowe drogi życiowe wójtów i burmistrzów

0
W sześciu gminach w powiecie tarnowskim doszło do zmiany włodarzy
Wójtowie i burmistrzowie gmin z powiatu tarnowskiego, którzy nie będą kontynuować swojej pracy na stanowiskach włodarzy poszczególnych gmin
REKLAMA

W sześciu samorządach w powiecie tarnowskim doszło do zmiany na stanowisku wójta lub burmistrza. Mieszkańcy Żabna, Ciężkowic, Radłowa, Wietrzychowic, Wierzchosławic oraz Gromnika zdecydowali się powierzyć przyszłość swoich miejscowości nowym włodarzom. Jaki plan na swoje dalsze życie mają ci, którzy odchodzą z dotychczasowych stanowisk?

Mnóstwo telefonów z ofertami

O zmianie burmistrza zadecydowali m.in. mieszkańcy gminy Radłów. Zbigniew Mączka, który burmistrzem Radłowa został w 2010 roku i od tej pory nieprzerwanie pełnił najważniejszą funkcję w gminie, musiał ostatecznie uznać wyższość 27-letniego Mateusza Borowca, na co dzień mieszkańca Łęki Siedleckiej. W wyborach zagłosowało na niego 2264 mieszkańców, natomiast na Zbigniewa Mączkę 1756 osób.

Jak tę sytuację komentuje ustępujący burmistrz? – Pewien etap w moim życiu się zakończył. Mam jeszcze dużo energii i sił, więc zamierzam realizować się na innych płaszczyznach. Otrzymałem mnóstwo telefonów z różnymi ofertami pracy i obecnie rozważam, na którą z nich powinienem postawić. Zostawiam gminę z jednym z najniższych zadłużeń w naszym regionie, ponieważ wynosi ono zaledwie 14 proc. w stosunku do dochodów. To idealna sytuacja dla nowego burmistrza, aby prężnie rozwijać gminę. Na pewno będę miał więcej czasu na grę w tenisa, choćby na naszym krytym korcie. Pojawi się w moim życiu więcej wolnych weekendów. Teraz czas na rodzinę i sport. Moją wielką pasją jest… życie. Kocham ludzi, kocham aktywnie spędzać wolny czas, więc teraz będzie na to szansa – tłumaczy Zbigniew Mączka.

REKLAMA (2)

W kolejce czekają wnuki…

Aktywnie zamierza spędzać wolny czas ustępujący wójt gminy Gromnik, Bogdan Stasz. W drugiej turze wyborów uzyskał 1175 głosów i przegrał batalię z Małgorzatą Kras, do tej pory kierowniczką referatu gospodarki i ochrony środowiska, która zdobyła 1993 głosy.
– Wójtem gminy Gromnik byłem ponad 25 lat. To sporo czasu. Jeszcze kilka miesięcy temu nie chciałem ubiegać się o reelekcję, ale w końcu zostałem do tego namówiony. Moja kontrkandydatka przeprowadziła świetną kampanię i wygrała wybory, więc pozostaje mi jedynie jej pogratulować. Teraz przede wszystkim chcę skupić się na odpoczynku, a w moim przypadku odpoczynek wiąże się z aktywnością fizyczną. W grę wchodzi turystyka czy jazda na rowerze, którą uwielbiam. Po głowie chodzi mi zdobycie Korony Gór Polskich, a także zwiedzenie jak największej liczby polskich miast. Jak powiedziała moja córka, pewien etap się kończy, żeby mógł zacząć się inny – spokojniejszy, radośniejszy, po prostu szczęśliwszy. W kolejce czekają wnuki… Jednego trzeba pouczyć fizyki, drugiego dopingować na meczach, z trzecim pobudować klocki LEGO, z czwartym jechać do parku dinozaurów, piątego podrzucać na rękach, no i trzeba będzie jeszcze kołysać do snu szóstego. Jest co robić… – mówi Bogdan Stasz.

Teraz odpoczynek

Burmistrzynią Żabna nie będzie dalej Marta Herduś, która w II turze wyborów musiała uznać wyższość Tomasza Kijowskiego. Na Martę Herduś oddano 2 854 głosy, natomiast na Tomasza Kijowskiego 4 234. Nie oznacza to jednak, że dotychczasowa burmistrz Żabna żegna się z tamtejszym samorządem. – Nie myślę jeszcze za bardzo o swojej przyszłości. Mam zaległy urlop do wykorzystania, więc w najbliższym czasie skupię się na odpoczynku. Nie zamierzam jednak siedzieć w domu. Przede wszystkim zostałam radną w gminie Żabno w tej kadencji, będę więc reprezentować mieszkańców swojego okręgu. Jest co robić, na pewno nie będę się nudzić – tłumaczy Marta Herduś.

Zmiana na stanowisku wójta nastąpiła także w gminie Wierzchosławice. Dotychczas urzędujący wójt Andrzej Mróz zdobył 1682 głosy, natomiast jego kontrkandydatka Małgorzata Moskal 2977. – Z zawodu jestem strażakiem. Zaczynałem od gaszenia pożarów, potem byłem dowódcą, wreszcie komendantem Państwowej Straży Pożarnej w Tarnowie, a na koniec szefem małopolskiej jednostki. Pełnię też funkcję prezesa tarnowskiego Bractwa Kurkowego. Mam więc wiele pasji, na które pewnie będę miał teraz więcej czasu. Praca wójta to praca 7 dni w tygodniu przez 24 godziny na dobę, często kosztem rodziny oraz czasu prywatnego. Na razie skupiam się na tym, aby nadrobić ten stracony okres. Kampania wyborcza była trudna i nieprzyjemna, więc teraz stawiam na odpoczynek – mówi Andrzej Mróz.

REKLAMA (3)

Czas na spokojniejsze zajęcie?

Z urzędem wójta pożegnał się także Tomasz Banek, który w wyborach na urząd wójta Wietrzychowic uzyskał 734 głosy i przegrał rywalizację z Robertem Śpiewakiem, na którego zagłosowało 942 mieszkańców. – Przez dwie kadencje dano mi szansę na rozwój gminy, ale i własnej osoby. Gmina Wietrzychowice przez te lata przeszła olbrzymią rewolucję względem tego, co zastałem obejmując stery urzędu. Z wynikami wyborów nie będę dyskutował i życzę sukcesu panu Robertowi, mając nadzieję, że spełni swoje wszystkie przedwyborcze obietnice. Sam na pewno nie będę mu przeszkadzał w działalności, a jeżeli będzie miał taką potrzebę, to służę pomocą. Co do przyszłości, przyjdzie jeszcze czas na konkretne deklaracje. Siódmego maja wypada ostatni dzień mojej pracy i później chciałbym odnaleźć inną ścieżkę zawodową swojego rozwoju. Myślę, że na razie jest zbyt wcześnie, aby ogłaszać, co chciałbym robić. Rodzina od dłuższego czasu nalegała, abym znalazł sobie nieco spokojniejsze zajęcie. Widocznie tak miało być… – mówi Tomasz Banek.

O reelekcję jako jedyny w powiecie tarnowskim nie ubiegał się Stanisław Kuropatwa, dotychczasowy burmistrz Ciężkowic. – Była to od dłuższego czasu przemyślana decyzja z mojej strony. Postawiłem na ubieganie się o mandat radnego powiatu tarnowskiego, ponieważ wcześniej pełniłem tę funkcję. Tym razem się nie udało, ale nie rozpaczam i mam pomysł na to, jak będą wyglądały najbliższe lata w moim wykonaniu. Wracam do pracy w spółce Tauron Dystrybucja. Na czas urzędowania w gminie Ciężkowice miałem bowiem bezpłatny urlop. Mam kilka kontaktów, więc jeżeli nowe władze gminy Ciężkowice będą potrzebowały jakiejś pomocy i wsparcia, to mogą na mnie liczyć. Przyda mi się odpoczynek. W gminie Ciężkowice, która nie jest małą gminą, nie miałem zastępcy, więc prawie w każdy weekend pracowałem, pojawiając się chociażby na różnego rodzaju uroczystościach. Najwyższa pora nadrobić czas z rodziną – tłumaczy Stanisław Kuropatwa.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
0
Napisz komentarzx