Burmistrz gminy zapewnia jednak, że w najbliższych miesiącach plac zabaw zmieni się nie do poznania.
Widząc, jak dziś prezentuje się miejsce przeznaczone do odpoczynku i zabawy dla najmłodszych mieszkańców gminy Tuchów, można odnieść wrażenie, że jeszcze niedawno kręcono tutaj jeden z polskich horrorów. Wszystkie osiem urządzeń przeznaczonych do zabawy znajduje się w totalnej rozsypce. Drabinka, po której maluchy mogą wyjść na zjeżdżalnię, posiada jedynie jeden z trzech potrzebnych do tego szczebli. Z samej zjeżdżalni już dawno zeszła farba, podobnie jak ze stojącej obok karuzeli, która dodatkowo pokryta jest rdzą. Metalowe elementy urządzeń ledwo trzymają się drewna, którego i tak brakuje na jednym z wiszących mostków. Ławki, na których do tej pory mogli siedzieć rodzice, zostały połamane, a w piaskownicy częstszym widokiem niż kolejne usypane babki przez najmłodszych są odchody przyprowadzanych w to miejsce psów.
– Tak wygląda jedyny plac zabaw utrzymywany przez gminę w naszej miejscowości – nie potrafią ukryć oburzenia rodzice, którzy przyprowadzają tutaj swoje pociechy. – Już od kilku lat prosimy o interwencję w tej sprawie, jednak nadal nic nie zrobiono. Zdarzały się przypadki, że pod ciężarem dziecka pękało spróchniałe drewno i o mało nie kończyło się to tragedią. W tej chwili do dyspozycji najmłodszych pozostaje skytepark, gdzie można pojeździć na rowerze i rolkach, oraz ten plac zabaw, nazywany przez niektórych „placem strachu”. Przecież to wstyd dla miejscowości. Jeżeli gmina w najbliższym czasie nie przystąpi do naprawy urządzeń, to zamierzamy oddać sprawę do Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego.
Marek Pluta z Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Tarnowie mówi, że do tej pory nie słyszał o stanie tuchowskiego placu zabaw, jednak zapewnia, że jeżeli mieszkańcy zgłoszą mu tę sprawę, na pewno uważnie się jej przyjrzy. – Jeżeli rzeczywiście okaże się, że huśtawki, karuzele, zjeżdżalnie są w nieodpowiednim stanie i zagrażają zdrowiu użytkowników, to bardzo prawdopodobne, że dojdzie do zamknięcia placu.
Do zamknięcia placu zabaw nie zamierza dopuścić burmistrz Tuchowa, Adam Drogoś, który zapowiedział, że w przeciągu najbliższych miesięcy plac zabaw całkowicie zmieni swój dotychczasowy wygląd. – Nie będę ukrywał – obecnie to miejsce jest w naprawdę opłakanym stanie. Niestety, ale bardzo przyczyniła się do tego tuchowska młodzież. Obiekt przejdzie gruntowny remont i na ten cel już teraz mamy zarezerwowane blisko 120 tys. zł.
Wymienione zostaną wszystkie urządzenia, przybędzie kilka nowych ławek oraz nowe ogrodzenie. Najwięcej gminne władze obiecują sobie po zainstalowaniu w tym miejscu monitoringu, co miałoby spowodować, że młodzież organizująca do tej pory libacje na placu zmieni miejsce.
Plac strachu
REKLAMA
REKLAMA
























