W niektórych miejscowościach, na przykład w Buczu, w gminie Brzesko strażacy i pracownicy sztabu zarządzania kryzysowego przez kilkanaście godzin zabezpieczali najbardziej zagrożone domy, mieszkańcom których groziła ewakuacja.
– Najgroźniej było w gminach Brzesko, Borzęcin i Szczurowa, strażacy przez kilkadziesiąt godzin prowadzili akcje polegające na udrożnianiu przepustów i zabezpieczaniu workami z piaskiem podtopionych budynków – mówi komendant brzeskiej PSP, Dariusz Pęcak. – Skierowaliśmy do akcji wszystkich naszych strażaków, a rąk do pracy i tak brakowało, wielką pomocą służyli nam druhowie z jednostek OSP.
Prowadzenie akcji utrudniali sami mieszkańcy.
– Rozumiem, że w takiej trudnej sytuacji, kiedy komuś zalewa dom, trudno o racjonalne zachowania, ale ludzie po prostu nam przeszkadzali. Słyszeliśmy tylko żądania i krytykę. Mimo iż razem ze strażakami pracowaliśmy bez ustanku kilkanaście godzin, ludzie mieli do nas pretensje, a zamiast z nami współpracować, występowali coraz to z nowymi żądaniami. Nie brak było zwykłych gapiów, którzy utrudniali ruch samochodów strażackich. Do sztabu zadzwonił pewien mieszkaniec Szczepanowa, który skarżył się, że jest odcięty od świata, woda zalała mu dom i nie ma co jeść. Udaliśmy się tam natychmiast i własnym oczom nie wierzyliśmy – na podwórku u tego pana była zaledwie kałuża. Niestety, musieliśmy także kilka razy postraszyć ludzi, mówiliśmy, że za utrudnianie akcji ratunkowej grożą im kary. To było skuteczne, bo natychmiast odchodzili do swoich domów – opowiada jeden z ratowników.
Woda wszędzie…
REKLAMA
REKLAMA


















![Już działa nowy system monitoringu powodziowego w Tarnowie [ZDJĘCIA] Monitoring](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2025/12/Monitoring-Tarnow-7-218x150.jpg)





