– Droga będzie mieć niewiele ponad dwa kilometry długości, jej część przebiegać będzie estakadą. Trasa docelowego zjazdu z autostrady w Brzesku prowadzić będzie od skrzyżowania ulic Leśnej i Gajowej przez niezabudowane tereny , a jej wylot znajdować się będzie przy starej czwórce za zabudowaniami szpitala – wyjaśnia Tomasz Pałasiński, dyrektor krakowskiego oddziały Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
Zjazd budowany jest sposobem „zaprojektuj i wybuduj”, przetarg wygrało konsorcjum firm z Dębicy, Gorlic i Skoczowa.
– Dokumentacja, pozwolenie na budowę i decyzja środowiskowa gotowe były już rok temu, budowę rozpoczęliśmy dopiero teraz, ale to w żaden sposób nie opóźni terminu oddania zjazdu – zapewnia dyrektor Pałasiński. – Przeszkodzić mogłyby nam jedynie katastrofy pogodowe, ale mamy nadzieję, że do takich nie dojdzie.
Budowa docelowego zjazdu z autostrady była warunkiem udostępnienia ulicy Leśnej na tymczasowy łącznik.
– W porozumieniu, jakie zawarliśmy wówczas z Generalną Dyrekcją, umieszczony został zapis, że tymczasowy zjazd będzie mógł funkcjonować tylko do końca 2015 roku. Po tym terminie nie byłoby już to możliwe. Tak więc udało nam się upiec dwie pieczenie przy jednym ogniu – chwali się starosta brzeski, Andrzej Potępa. – Dostaliśmy dotację na remont Leśnej, która ma standard drogi krajowej, mogliśmy i przyśpieszyć budowę zjazdu.
Planowano, że po przebiegającym ulicą Leśną tymczasowym łączniku przejeżdżać będzie blisko 20 tysięcy samochodów na dobę.
– Faktycznie, przez krótki czas, kiedy został on uruchomiony, ruch był ogromny, ale potem, w miarę jak oddawane były do użytku kolejne odcinki autostrady, samochodów było coraz mniej – mówi przewodniczący Zarządu Osiedla Jagiełły-Kopaliny, Edward Knaga. – Teraz drogą przejeżdża około siedmiu tysięcy aut na dobę, jest to dużo, jeśli wziąć pod uwagę fakt, że częściowo przebiega ona przez teren zabudowany. Ale nie jest to zbyt uciążliwe, bo rozwiązania komunikacyjne są przyjazne dla pieszych i nikomu już nie przeszkadzają.
Wylot budowanego zjazdu kończyć się będzie rondem przy starej drodze krajowej. Tam jest już jedno rondo i w godzinach szczytu mogą tworzyć się korki, ale jak zapewnia dyrektor Tomasz Pałasiński, Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad planuje, że w niedalekiej przyszłości zjazd z autostrady połączony zostanie z drogą nr 75 prowadzącą w kierunku Nowego Sącza.
– To spowoduje, że wszystkie auta zmierzające w tamtym kierunku ominą Brzesko – mówi.
Zjazd z autostrady na koniec roku
REKLAMA
REKLAMA
























