– Nie jest to przedsięwzięcie tanie, ale gdyby gminie udało się pozyskać wsparcie ze środków unijnych, to zapłacilibyśmy tylko za 20 procent wartości inwestycji, a kwotę tę moglibyśmy rozłożyć na dogodne dla nas raty. W czasie powodzi Sutków staje się zbiornikiem retencyjnym, po połączeniu rowów z kanałem Radwan woda będzie mogła stamtąd swobodnie wypływać i mieszkańcy nie będą tak tragicznie jak w tym roku odczuwać skutków powodzi – wyjaśnia burmistrz.
Ale wielkim zagrożeniem powodziowym w gminie są nie tylko zaniedbane rowy melioracyjne, przede wszystkim są to nieuregulowane rzeki. Na to jednak gmina ma niewielki wpływ, bo za nie odpowiada Małopolski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych. Samorząd śle monity i prosi o remont oberwanych skarp i czyszczenie koryt, ale na razie bezskutecznie.
– Na naszą prośbę Wojewódzki Zarząd Melioracji skontrolował dwie rzeki – Breń i Smęgorzówkę. W ich korytach zalegają połamane drzewa i krzewy, a skarpy na wielu odcinkach są oberwane, co powoduje, że przepływ wody jest utrudniony – dodaje burmistrz Stanisław Początek. – Niestety, stan rzek w ogromnej mierze przyczynia się do tego, że w czasie ulewnych deszczy woda zalewa tereny z nimi sąsiadujące, co powoduje wiele zniszczeń. Będziemy monitować do Wojewódzkiego Zarządu Melioracji o naprawę brzegów, będziemy także apelować do właścicieli gruntów bezpośrednio przylegających do rzek, aby zajęli się ich uporządkowaniem. Nie możemy bezczynnie czekać, aż znowu przyjdzie powódź i dokona zniszczeń.
Nie tylko rzeki znajdujące się w gminie Dąbrowa wymagają pilnych remontów i regulacji, tak dzieje się na terenie całego Powiśla, a tegoroczne powodzie jasno wykazały, że gdyby były one utrzymywane w należytym stanie, to rozmiar kataklizmu byłby o wiele mniejszy.
– Oberwane skarpy, zalegające w korytach połamane drzewa i śmieci beztrosko wyrzucane przez mieszkańców przyczyniają się do tego, że rzeki, zamiast retencjonować wodę w czasie przyborów, są poważnym zagrożeniem – twierdzi burmistrz Początek. – Zresztą do zadań Wojewódzkiego Zarządu Melioracji należy nie tylko utrzymanie rzek, ale także innych urządzeń melioracyjnych. Ludzie przychodzą do nas z pretensjami, ale to nie gmina odpowiada za taki stan rzeczy – pieniądze na utrzymanie rzek powinny pochodzić z budżetu państwa. Ogromnych nakładów wymaga Smęgorzówka, która jest wypłycona i zamulona i w czasie obfitych opadów przyjmuje niewielkie ilości wody. Poważnych remontów wymagają także Breń i Nieczajka, podobnie rzecz się ma z Szarwarczanką. Zarząd Melioracji od wielu, wielu lat nie robi nic, aby poprawić ich stan.
Burmistrz wystąpił do Wojewódzkiego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego, aby ten sprawdził, czy WZMiUW wywiązuje się z obowiązku utrzymania rzek.
Popowodziowe refleksje
REKLAMA
REKLAMA



















![Już działa nowy system monitoringu powodziowego w Tarnowie [ZDJĘCIA] Monitoring](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2025/12/Monitoring-Tarnow-7-218x150.jpg)
![Dąbrowski rynek prawie gotowy [ZDJĘCIA] Rynek Dąbrowa Tarnowska](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2025/10/IMG_20251018_092750-218x150.jpg)



