Czy na obwodnicy Tuchowa doszło do błędu wykonawcy?

0
Budowa obwodnicy Tuchowa
Fot. Piotr Wróbel
REKLAMA

Jeden z mieszkańców podtarnowskiej gminy twierdzi, że do budowy wału, który został wypłukany podczas intensywnych opadów deszczu, użyto nieodpowiedniego materiału – pyłu pochodzącego z elektrowni. Czy to oznacza, że warta ponad 63 mln zł obwodnica Tuchowa nadaje się do rozbiórki?
Obwodnica Tuchowa powstaje w ciągu drogi wojewódzkiej nr 977. Będzie miała 2,7 km długości, trzy ronda oraz dwa wiadukty nad torami kolejowymi i ul. Polną. Budowany jest też most nad Białą o długości przeszło 300 m, a wzdłuż trasy urządzane są drogi serwisowe. W ramach prac wykonano dodatkowe zabezpieczenia powodziowe. Obwodnica będzie oświetlona i wyposażona w kanalizację deszczową. Koszt inwestycji wyniesie 63,5 mln zł. Budowa uzyskała dotację z funduszy europejskich. Oprócz samorządu województwa, który przekazał na ten cel 12 mln zł, w jej finansowanie włączyła się także gmina Tuchów przekazując 2,8 mln zł. Wykonawcą inwestycji w systemie „zaprojektuj-wybuduj” jest firma Strabag. Umowa została zawarta jesienią 2017 roku, jednak ze względu na trudności w pozyskaniu zezwoleń wodno-prawnych dopiero w maju ubiegłego roku wydano zezwolenie na realizację prac.

Niewłaściwy materiał?

Podczas przeprowadzania inwestycji nie obyło się jednak bez kłopotów. Ulewne deszcze i wysoki poziom Białej spowodowały częściowe uszkodzenie nasypów drogowych, także na odcinku, na którym pełnić mają one funkcję wału przeciwpowodziowego. Płynąca tamtędy woda rozmyła w wielu miejscach warstwę składającą się z pyłu pochodzącego z elektrowni, który wykorzystano do budowy nasypów. Co ciekawe, według jednego z mieszkańców podtarnowskiej gminy wykorzystanie tego typu materiału do budowy wału to błąd.

REKLAMA (3)

Jego zdaniem wał przeciwpowodziowy musi być wykonany z nieprzepuszczalnego materiału, takiego jak glina, z zastosowaniem ścianki szczelnej, maty bentonitowej lub innych materiałów uszczelniających. Zastosowany przez wykonawcę pył może być wykorzystywany jedynie do budowy dolnych warstw nasypów, ale poniżej stref przemarzania. Mieszkaniec gminy Tuchów twierdzi, że wykonawca wbudowując pył w nasyp bez jakichkolwiek ograniczeń, sprawił, że nie będzie on spełniał funkcji wału. Wzmożone opady deszczu powodujące podnoszenie się poziomu wód gruntowych będą skutkować wypłukiwaniem wału i rozpuszczaniem pyłu.

REKLAMA (2)
Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze