Ale na miejscu, w Rożnowie, jest kierownictwo elektrowni – zapory Czchów-Rożnów. Wysyłamy tam pytanie o powody obecnego stanu technicznego najbliższego otoczenia zakładu. Kierownictwo informuje nas telefonicznie, że most, który przecina zbiornik wodny, należy do gminy Czchów i ona odpowiada za sytuację.
Marek Chudoba, burmistrz Czchowa, twierdzi coś zupełnie innego. Mówi, że most należy do… elektrowni.
– Ten obiekt nie jest wpisany do naszych ksiąg – przekonuje. – W naszej gestii znajduje się tylko droga, która przebiega przez most, jako ciąg drogi gminnej. W planach jest remont jej nawierzchni, ostatnio z powodu kłopotów z wykonawcami ogłosiliśmy po raz drugi przetarg na wykonanie prac. Most jednak nie jest nasz i podobnych sporów o przynależność obiektów jest w Polsce więcej, często dotyczą one budowli przedwojennych, takich jak ta elektrownia.
Tak więc, jeśli dobrze rozumiemy burmistrza, droga ma być gmina, most – łącznie z Aleją Martwych Latarni – już nie…
Jak nas poinformowano w biurze kierownictwa elektrowni-zapory w Rożnowie, nasze pytanie w tej sprawie zostało wysłane do dyrekcji w Jeleniej Górze. Odpowiedź jednak stamtąd nie nadeszła.
Pośpiech w ustaleniu, kto powinien zająć się spornym mostem, byłby jednak wskazany. Jak twierdzą miejscowi, elementy jego podpór również przedstawiają żałosny widok, a to źle rokuje na przyszłość. Może nadejść czas, gdy żarty naprawdę się skończą.























