Kolejny duży zakład pracy w bliskim sąsiedztwie Tarnowa ma kłopoty, a może przede wszystkim kłopoty mają jego pracownicy, którzy od dłuższego czasu nie otrzymują pełnych miesięcznych wynagrodzeń. Kierownictwo firmy milczy w tej sprawie.
– Prawdę powiedziawszy nie bardzo wiemy, co się dzieje, oprócz tego, że od kilku miesięcy zakład płaci nam wynagrodzenia w części, zwykle w 50 procentach i zaległości narastają – mówią nam pracownicy Huty Szkła Gospodarczego w Ładnej, kilka kilometrów od Tarnowa.
Nasi rozmówcy, którzy chcą zachować anonimowość, opowiadają, że problem zaczął narastać przede wszystkim od sierpnia ubiegłego roku, gdy zmienione zostały umowy o pracę. Wcześniej pracodawca określany był jako Huta Szkła Gospodarczego – Tadeusz Wrześniak, a teraz jako Wrześniak – spółka z o.o.
– Przed tą zmianą wcześniejsze zaległości w płacach zostały uzupełnione, przynajmniej w większej części, ale co z tego, jak w kolejnych miesiącach zaczęły być wypłacane tylko „połówki” poborów, więc cały czas są poślizgi. Przykładowo w pierwszej połowie kwietnia na nasze konta dotarła dopiero tylko połowa poborów z lutego. Wiadomo nam też, że są kłopoty również z wypłatami zasiłków chorobowych, nie ma świadczeń z funduszu socjalnego. Właściciel cały czas obiecuje, że będzie lepiej, twierdzi, że teraz jest kryzys i że trzeba cierpliwie czekać. I na tym się kończy.
Milionowe zobowiązania
Pracownicy z huty w Ładnej wskazują, że problemy ma też załoga z innego podobnego zakładu, który należy do tego samego właściciela. Mowa o Dubecznie na Lubelszczyźnie. Niedawno pojawiła się tam ekipa TVP SA, którą jeden z pracowników huty szkła poinformował, że pierwsze 50 proc. należnego wynagrodzenia za styczeń 2025 otrzymał na początku marca. W chwili emisji reportażu w TVP nieuregulowane zobowiązania finansowe zakładu wobec załogi za styczeń i luty br. opiewały na kwotę 1,7 mln zł, zapewne do dzisiaj te dane mogły już ulec zmianie.
TVP SA otrzymała od zarządu huty w Dubecznie wyjaśnienie, z którego wynika, iż przyczynami trudnej sytuacji są rosnące koszty gazu i energii wykorzystywanych w produkcji, konieczna podwyżka cen wyrobów gotowych i związany z nią spadek zamówień zagranicznych.
– U nas produkcja ciągle idzie pełną parą, pracujemy na trzy zmiany – twierdzi pracownik HSG w Ładnej. – Duża grupa moich kolegów w sprawie opóźnień w wypłatach udała się do Państwowej Inspekcji Pracy i złożyła tam zestawienia swoich wynagrodzeń z ostatnich miesięcy. PIP wystawiła właścicielowi huty nakaz natychmiastowego uregulowania zaległości pieniężnych. Kodeks pracy wyraźnie mówi, że kto nie wypłaca w ustalonym terminie wynagrodzenia za pracę lub innego świadczenia przysługującego pracownikowi, popełnia poważne wykroczenie. Co ciekawe, ci, którzy z różnych powodów pobrali zaświadczenia o zatrudnieniu w hucie w Ładnej, przeczytali na nich, że firma nie jest zadłużona ani nie znajduje się w upadłości.
Zwalniają się
W sprawie sytuacji załogi HSG pod Tarnowem zapytaliśmy krakowski oddział Państwowej Inspekcji Pracy, ale do czasu złożenia materiału do druku odpowiedzi nie otrzymaliśmy.
Huta w Ładnej istnieje od kilkudziesięciu lat. Specjalizuje się w produkcji szkła dekoracyjnego i szkła stołowego. Niektóre wyroby są wytwarzane ręcznie, tradycyjnymi metodami. Od dawna znaczna część produkcji trafia także za granicę. To jeden z ostatnich zakładów tej branży w regionie. Wielka huta szkła gospodarczego „Laura” przy ul. Kryształowej w Tarnowie, którą wybudowano za czasów Gomułki, została zamknięta w 2012 roku i mimo starań już nie znalazła nabywcy.
Załoga z Ładnej jest zaniepokojona sytuacją firmy, obawiając się o jej i swój dalszy los. Rok temu prasa lokalna alarmowała, że w tarapatach finansowych znalazła się inna huta na Lubelszczyźnie, w Parczewie. Według tych relacji Tadeusz Wrześniak miał wówczas informować, że nie ma w planach zamknięcia zakładu, czego najbardziej obawiała się załoga.
Słychać także, że niektórzy pracownicy z Ładnej, zniechęceni już ciągłymi obietnicami pracodawcy, z których niewiele wynika, zwalniają się i szukają innego zatrudnienia.
– To jest niekorzystna sytuacja, gdyż na niektórych odcinkach produkcji zaczyna brakować ludzi. Jeśli dla przykładu odchodzą mechanicy, to my musimy coś zrobić za nich, ustawić maszyny, zmienić formę itp. Ale potem słyszymy pretensje, że są opóźnienia. Muszą być, jeśli jesteśmy odrywani od swojej roboty i trzeba zajmować się także czymś innym.
Cierpliwie czekamy
W sieci można odnaleźć wpisy pracowników hut szkła, które mają tych samych właścicieli co Ładna. Oto niektóre z tych wpisów: Jest wreszcie przelew. Pierwsza rata poborów za sierpień. Dobre i to. Cierpliwie czekamy na drugą ratę i pobory za wrzesień (3.10.2024); Tutaj niektórzy piszą, że jeszcze za grudzień nie mają wypłaty. Dobrze, że firma mimo wszystko coś wypłaca, ale dlaczego z takimi opóźnieniami? Mam nadzieję, że ktoś to wyjaśni (29.01.2025); Szkoda już słów na to, co się dzieje i jak to wygląda. Ja już od kilku dni tylko woda, bo już nawet nie mam od kogo pożyczać. Beznadzieja mnie ogarnia (6.04.2025).
Można jednak przypuszczać, że przynajmniej niektórzy autorzy tych wpisów część pieniędzy, które im się należały za pracę, już otrzymali. Tylko, co z resztą?
Informacje, które do nas napływają z HSG w Ładnej, chcieliśmy zweryfikować, prosząc właściciela, zarząd lub osoby uprawnione o odniesienie się do pojawiających się zarzutów. Proponowaliśmy również rozmowę w szerszym kontekście, mając na myśli aktualną sytuację branży szklarskiej w kraju. Wyraziliśmy – dwukrotnie – gotowość do spotkania się i rozmowy, braliśmy też pod uwagę pisemne wyjaśnienia na interesujący nas temat. Ale w sprawie tej zapanowało milczenie, do dzisiaj ze strony kierownictwa huty w Ładnej nie ma żadnej odpowiedzi.























![W Ładniej powstała pszczela ścieżka edukacyjna [ZDJĘCIA] Pszczela ścieżka Ładna](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2023/11/Pszczela-sciezka-Ladna-2-100x70.jpg)
