W niedzielę 30 czerwca doszło do pierwszej wakacyjnej tragedii na Dunajcu. Jeden z kąpiących się w rzece obywateli Mołdawii, został porwany przez jej nurt. Niestety ostatecznie nie udało się uratować życia około 22-letniego mężczyzny.
Do zdarzenia miało dojść około 17:30. To właśnie wtedy służby otrzymały komunikat, że mężczyzna pływając w Dunajcu, nagle zniknął pod wodą. Na miejsce udały się liczne służby ratunkowe: straż pożarna z łodziami, pogotowie ratunkowe i policja. Tuż przed godziną 19. nurkom udało się odnaleźć mężczyznę. Po wyciągnięciu obywatela Mołdawii na brzeg rzeki, rozpoczęła się akcja reanimacyjna. Niestety pomimo wysiłków ratowników, nie udało się uratować życia mężczyzny.
Teraz policja pod nadzorem prokuratora będzie wyjaśniać okoliczności zdarzenia.
























