Pozwy pod napięciem

0
pozwy energetyka
pozwy-energetyka
REKLAMA

– Istotnie, zwiększa się liczba wniosków, w których właściciele działek, na których zostały posadowione elementy infrastruktury energetycznej, np. słupy lub stacje, lub nad którymi przebiegają linie energetyczne, domagają się usunięcia urządzeń z ich działki lub wypłaty odszkodowań – potwierdza Beata Boryczko z biura komunikacji tarnowskiego oddziału spółki dystrybucyjnej Tauron.
Każda sprawa jest kierowana do sądu i jeśli roszczenia właściciela działki są uzasadnione, zasądzane jest odszkodowanie stanowiące zwykle od kilku do kilkunastu procent kwoty żądanej w pozwie. Zdecydowana większość roszczeń dotyczy linii przesyłowych budowanych w okresie wielkiej elektryfikacji kraju, głównie w latach 50. i 60. ubiegłego wieku i później.
– Trzeba podkreślić, że linie te powstawały zgodnie z obowiązującymi w danym czasie przepisami prawa. W części przypadków po sprawdzeniu dokumentacji budowy okazuje się, że jest potwierdzona zgoda ówczesnego właściciela gruntu np. na posadowienie słupa, czego nie byli świadomi jego spadkobiercy występujący dziś o odszkodowanie – zwracają uwagę w spółce energetycznej.
Spółka dystrybucyjna korzysta w większości przypadków z tzw. instytucji zasiedzenia służebności, które następuje po 30 latach od wybudowania linii energetycznej. W takiej sytuacji sądy najczęściej nie uwzględniają roszczeń właścicieli działek – oddalają powództwa, umarzają sprawy i obciążają kosztami postępowania osoby występujące o odszkodowanie.
W spółce energetycznej wskazują też na niecodzienną aktywność kancelarii prawnych i korporacji prawno-finansowych, które docierają z kuszącą ofertą do wielu mieszkańców Małopolski i innych regionów kraju. Publikują w lokalnych mediach ogłoszenia o możliwości rekompensaty strat dla właścicieli gruntów, przez które przebiegają urządzenia przesyłowe: wodociągi, instalacje gazowe, linie energetyczne, telefoniczne itd. Zachęcają przy tym do podpisania z nimi umowy o reprezentowanie w sądzie i prowadzenie sprawy o finansowe zadośćuczynienie. Wiele osób uległo tej pokusie…
– Mieliśmy i takie przypadki, że właściciele działek, zachęceni przez kancelarie prawne, domagali się bez namysłu usunięcia lub odszkodowania za odcinki linii energetycznej, która służyła akurat wyłącznie do zasilenia ich posesji. Dopiero w sądzie dowiadywali się dokładniej o swoich roszczeniach, które w ich imieniu kierowały do sądu kancelarie – i oczywiście odstępowali od nich – podaje przykład Beata Boryczko i radzi nie podejmować pochopnych, nieprzemyślanych decyzji.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze