Rozmowy z Małopolską wstrzymane. Komisja Europejska stawia ultimatum

0
LGBT dzieli Tarnów
REKLAMA

Komisja Europejska po raz kolejny dała do zrozumienia zarządowi Województwa Małopolskiego, że jeśli ten nie wycofa się z tzw. deklaracji anty-LGBT, przyjętej przez Sejmik Województwa Małopolskiego, to utraci ponad 2,5 miliarda euro na ratowanie gospodarki po pandemii Covid-19.

W miniony piątek Komisja Europejska poinformowała zarząd Województwa Małopolskiego o zaprzestaniu prowadzenia rozmów dotyczących inicjatywy REACT-EU, w ramach której Małopolska może zyskać środki na wsparcie zatrudnienia, małych i średnich firm oraz opieki zdrowotnej.

Komisja Europejska powiadomiła właśnie Zarząd Woj. Małopolskiego, że do czasu uzyskania odp. na pismo z 14.07 w sprawie deklaracji #antylgbt, wstrzymane są rozmowy nt. REACT-EU (to środki na służbę zdrowia i gospodarkę). Błagam kolegów radnych o opamiętanie! – napisał na Twitterze wicemarszałek Małopolski Tomasz Urynowicz.

Otrzymany z Komisji Europejskiej list nie jest pierwszą reakcją na przyjętą przez Sejmik Województwa Małopolskiego tzw. deklarację anty-LGBT. Jest on kolejnym przypomnieniem o ultimatum, jakie organ wykonawczy Unii Europejskiej postawił Małopolsce 14 lipca, żądając wycofania się z promującej homofobię uchwały, uderzającej w podstawowe wartości demokratycznych państw europejskich. Jeśli władze województwa pozostaną nieugięte, region straci ponad 2,5 miliarda euro, przyznawanych w okresie przejściowym między perspektywami finansowymi Unii Europejskiej 2014-2020 a 2021-2027.

REKLAMA (2)

Decyzja Komisji Europejskiej w sprawie wstrzymania rozmów z Małopolską pokazuje, że Europa to nie skarbonka, z której można sobie do woli czerpać, ale wspólnota wartości, po przystąpieniu do której oprócz praw ma się również zobowiązania. Jest mi przykro, ale i wstyd, że mój region, przez zaściankowe i antyludzkie uchwały wyrabia sobie złą markę w Europie. Uważam, że przyjęta w 2019 roku przez sejmik radnych wojewódzkich uchwała anty-LGBT powinna zostać natychmiast wycofana. Chodzi nie tylko o ryzyko utraty 2,5 miliarda euro na odbudowę gospodarki po pandemii. Chodzi również o głęboką niemoralność tej uchwały i zło, które czyni swoim własnym mieszkańcom – komentuje Jacek Jabłoński, lider tarnowskiej Lewicy.

REKLAMA (3)

O wycofanie się z uchwały dotyczącej „sprzeciwu wobec wprowadzenia ideologii LGBT do wspólnot samorządowych” do władz województwa zaapelowali w ubiegłym tygodniu prezydenci małopolskich miast: Jacek Majchrowski (Kraków), Roman Ciepiela (Tarnów) oraz Janusz Chwierut (Oświęcim). W swoim piśmie przekonywali, że: „Małopolanie, bardziej niż budowania konfliktów międzyludzkich, oczekują od radnych województwa małopolskiego szacunku, godnego traktowania i – w razie potrzeby – legislacyjnego wsparcia, gwarantującego skuteczne przeciwdziałanie aktom nietolerancji i dyskryminacji”.

Jak każda sprawa i ta ma dwa oblicza. Wstrzymanie funduszy dla Małopolski spowoduje gigantyczną stratę dla całego regionu, gdyż 11 miliardów złotych na odbudowę gospodarki i służby zdrowia po pandemii Covid-19 nie zasili naszego budżetu. Tak w życiu, jak i w polityce, każde działanie niesie za sobą jakieś konsekwencje, o czym warto pamiętać przy podejmowaniu takich decyzji. Dzisiaj największym orędownikiem wycofania się z dość kontrowersyjnej uchwały jest marszałek Urynowicz, który kilka lat temu tę uchwałę poparł. Nigdy nie byłem zwolennikiem tego typu działań i zapewne nigdy też taka uchwała nie znalazłaby u mnie uznania. Jednak z drugiej strony społeczeństwo wybrało swoich przedstawicieli i czy się nam to podoba, czy nie, to oni reprezentują nas w swoich działaniach, a czas na ewentualne zmiany nadejdzie przy urnie w dniu kolejnych wyborów. Szkoda tylko mieszkańców Tarnowa i Małopolski, którzy za takie decyzje mogą słono zapłacić – zauważa Piotr Górnikiewicz, radny klubu Nasze Miasto Tarnów.

Przypomnijmy, że tzw. deklaracja anty-LGBT została przyjęta przez Sejmik Województwa Małopolskiego 29 kwietnia 2019 roku. Radni, których większość stanowią przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości, przegłosowali ją 22 głosami „za”. Kontrowersyjna uchwała może zostać zniesiona większością głosów. Unia Europejska dała na to czas do 14 września br.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze