Tarnovia po raz piąty w tym sezonie straciła punkty na szczeblu najwyższej ligi piłki nożnej kobiet w Polsce. Tym razem jednak „biało-czerwone” znacząco poprawiły swoją grę defensywną. Beniaminek na wyjeździe przegrał tylko 0:1 z wysoko notowanym GKS-em Katowice, tracąc jedyną bramkę po rzucie karnym. W ekstraligowej tabeli tarnowianki znajdują się tuż nad strefą spadkową. W tym tygodniu przed własną publicznością zagrają ważne spotkanie z APLG Gdańsk.
Podopieczne trenera Michała Jarząba płacą frycowe za brak doświadczenia na najwyższym poziomie, gdzie możliwości ofensywne rywalek są znacznie większe. W konfrontacjach z najlepszymi drużynami „Tovia” miała ostatnio spore problemy zwłaszcza w grze defensywnej. Dość powiedzieć, że w dwóch poprzednich spotkaniach uległa 0:11 Czarnym Sosnowiec oraz 0:5 Górnikowi Łęczna. Wcześniej beniaminek przegrał 0:4 z UKS-em SMS Łódź oraz 0:6 z Medykiem POLOmarket Konin.
Wydawało się, że w sobotnim meczu 7. kolejki na stadionie w Katowicach zespół z miasta nad Białą znów będzie narażony na solidne lanie. Tarnowianki grały z miejscowym GKS-em, który plasował się w górze tabeli, mając w dorobku już cztery zwycięstwa. Tym razem jednak ekipa trenera Jarząba wyciągnęła wnioski z poprzednich spotkań i znacząco poprawiła się w obronie.
Przyjezdne na początku zatrzymywały pozycyjne ataki katowiczanek, z czasem same też próbowały zagrozić bramce Weroniki Klimek. Dobry fragment gry Tarnovii zakończył się jednak pechową stratą gola. W 41. minucie, po rozegraniu rzutu wolnego, w polu karnym gości sfaulowana została Klaudia Maciążka, a następnie Marlena Hajduk pewnie uderzyła z jedenastu metrów.
W drugiej połowie gospodynie przeważały i stworzyły sobie kilka niezłych okazji, ale wynik meczu nie uległ już zmianie. Ostatecznie piłkarki GKS-u mogły cieszyć się z zasłużonej wygranej 1:0, tarnowianki natomiast miały powody do satysfakcji przynajmniej z powodu poprawy swojej gry obronnej.
GKS Katowice – MKS Tarnovia Tarnów 1:0 (1:0). Hajduk 40. min. Tarnovia: Syrek – Gębica, Szostak, Kubaszek, Drwal, Derus, Białoszewska, Włodarczyk, Piwowarczyk, Pleban, Porada (77’ Skrzyniarz).
Cały mecz obejrzysz tutaj:
W ubiegłą sobotę „biało-czerwone” przegrały po raz trzeci z rzędu i w sumie po raz piąty w tym sezonie. W dorobku mają też dwa zwycięstwa – 4:3 ze Sportisem KKP Bydgoszcz oraz 3:1 z BTS-em Rekord Bielsko-Biała. W efekcie w tabeli ekstraligi beniaminek znajduje się na 10. miejscu, tuż nad strefą spadkową. Wszystko wskazuje na to, że tarnowianki czeka trudna walka o utrzymanie.
W konfrontacjach z czołowymi drużynami ligi Tarnovia stoi na straconej pozycji, celem drużyny jest więc przede wszystkim zdobywanie punktów w meczach z zespołami z dołu zestawienia. W tym kontekście bardzo ważne spotkanie biało-czerwone rozegrają w najbliższą sobotę (9 października, godz. 12:00), gdy w ramach 8. kolejki przed własną publicznością podejmą APLG Gdańsk. To sąsiad z tabeli, który zdobył dotychczas tyle samo punktów.

























