Pech Macieja Gładysza

0
Maciej Gladysz przed startem w finale
Marcin Gładysz na torze w Portimao w gokarcie z numerem 6
REKLAMA

362 zawodników z 50 krajów zebrało się na torze Kartodromo Internacional do Algarve, aby wyłonić najszybszych na świecie kierowców RotaxMax Challenge. Wśród nich znalazł się tarnowski kierowca, dziewięcioletni Maciej Gładysz, który akces zagwarantował sobie zwycięstwem klasy Micro Max w polskiej edycji zawodów.
Maciej Gładysz po serii wyścigów kwalifikacyjnych został sklasyfikowany na bardzo dobrej 7. pozycji. W półfinale młodemu kierowcy z Tarnowa poszło jeszcze lepiej i pomimo chwilowego spadku na 8. miejsce ostatecznie po pięknej walce minął linię mety na 5. pozycji. Niestety w wyścigu finałowym dopadł go pech. Startował z piątego miejsca, jednak w wyniku falstartu innego zawodnika lewa strona stawki pojechała za falstartującym kierowcą, przez co tarnowianin spadł o kilka pozycji, by jednak po chwili awansować na 7. pozycję, jadąc z prędkością dającą czas na poziomie pierwszej trójki. Niestety na dwa okrążenia przed końcem wyścigu gokart Macieja Gładysza został uderzony przez pojazd rywala i obrócił się na torze. Na skutek tego Gładysz spadł prawie na koniec stawki. Tarnowski kierowca nie zdążył odrobić straty i minął linię mety na 30. pozycji.
Mimo niepowodzenia w Portimao Maciej Gładysz swoją postawą i wynikami z całego tygodnia potwierdził, że znajduje się w gronie najlepszych kierowców Micro Maxa na świecie.
– Udział w tej imprezie to nie tylko prestiż, ale też szansa na rywalizację z najlepszymi kierowcami. Cieszę się, że mogłem znaleźć się w tym gronie i ścigać się podczas Grand Finals 2017 – powiedział po wyścigu Maciej Gładysz.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze