– Nie wytrzymaliśmy ciśnienia – mówił po meczu trener Jacek Zieliński. Tymczasem zarząd klubu zapowiada, że w przyszłym sezonie celem Bruk‑Betu Termaliki będzie powrót do najwyższej klasy rozgrywkowej.
Niecieczanie mają za sobą trudny sezon, ale w końcówce rozgrywek stanęli przed szansą na utrzymanie się w piłkarskiej ekstraklasie. Korzystne wyniki w trzech poprzednich spotkaniach sprawiły bowiem, że w przedostatniej kolejce wydostali się wreszcie ze strefy spadkowej i awansowali na 14. miejsce. Podopieczni trenera Jacka Zielińskiego nie byli jednak pewni pozostania w lidze, a ich dalszy ekstraklasowy los rozstrzygał się w kończącej sezon 37. serii spotkań.
Słaby mecz „Słoników”
W minioną sobotę w ostatniej kolejce piłkarze Bruk‑Betu Termaliki rywalizowali w Gliwicach z tamtejszym Piastem. Traf sprawił, że gliwiczanie byli drużyną, która znajdowała się na 15. miejscu, a więc w strefie spadkowej i bezpośrednio za „Słonikami”. Co więcej, Piast tracił do nich dwa punkty, więc miał jeszcze możliwość wyprzedzenia Bruk‑Betu Termaliki. Do tego gliwiczanie potrzebowali jednak zwycięstwa, bo remis bądź wygrana „Słoników” to im zapewniały utrzymanie.
Niecieczanie teoretycznie byli w bardziej komfortowej sytuacji, ale „mecz o życie” – jak nazywano sobotni pojedynek w Gliwicach – rozpoczął się dla nich fatalnie. Zaraz po pierwszym gwizdku poważnej kontuzji doznał Bartosz Śpiączka, jeden z ważniejszych piłkarzy klubu w ostatnim czasie, który zderzył się w powietrzu głową z Martinem Konczkowskim. Potrzebna była interwencja lekarza, a potem karetka odwiozła go do szpitala. Śpiączkę zastąpił Roman Gergel.
Gliwiczanie grali lepiej, ale byli nieefektywni. Przewagę potwierdzili jednak w 23. minucie, gdy po dośrodkowaniu z rzutu wolnego piłkę przejął w polu karnym Mateusz Mak, a następnie pokonał Dariusza Trelę. „Słoniki” potem próbowały odpowiedzieć, ale niewiele im wychodziło, a – dla odmiany – gliwiczanie potrafili w sobotę grać składnie i z pomysłem. Tak było w 35. minucie, gdy przeprowadzili dobrą akcję, którą pięknym strzałem sprzed pola karnego zwieńczył Martin Bukata.
Dwubramkowe prowadzenie umożliwiło Piastowi kontrolowanie dalszego przebiegu rywalizacji. Gliwiczanie pozwolili „Słonikom” na nieco więcej, ale byli bardzo pewni w defensywie i czekali na możliwość kontrataku. Początkowo w drugiej połowie obydwie ekipy były jednak nieskuteczne, ale sytuacja zmieniła się w 78. minucie, gdy po kontrze piłkę na lewym skrzydle otrzymał Sasa Zivec, po czym – mając nieco miejsca – z dystansu przymierzył prawą nogą, wywołując euforię na trybunach. Piast posiadł już bowiem bardzo bezpieczną przewagę, a mizerna gra „Słoników” nie wskazywała na to, że są w stanie nagle odmienić losy spotkania i szybko strzelić trzy gole.
Jakby tego było mało, goście zostali skarceni jeszcze w samej końcówce, gdy wprowadzony chwilę wcześniej Gerard Badia ustalił wynik meczu na 4:0. Gliwiczanie wygrali nie tylko wysoko, ale też efektownie, bo było to trzecie trafienie po strzale z dystansu. W efekcie gospodarze mogli cieszyć się z utrzymania w najwyższej klasie, a „Słoniki” pożegnały się z rozgrywkami.
– Przegraliśmy mecz o życie i spadamy z ligi. Byliśmy zespołem zdecydowanie słabszym od Piasta, najwyraźniej nie wytrzymaliśmy ciśnienia – powiedział po spotkaniu trener Zieliński. – Kontuzja Bartka na początku pokrzyżowała nam szyki. Straciliśmy bojownika, którego nam brakowało. Ale to nie jest wytłumaczenie. Prawda jest taka, że Piast po nas dzisiaj przebiegł.
Piast Gliwice – Bruk‑Bet Termalica Nieciecza 4:0 (2:0).
Mak 23. min., Bukata 35. min., Zivec 78. min., Badia 90. min. BBT: Trela – Szeliga, Kupczak, Putiwcew, Maksimenko, Pawłowski (81’ Piątek), Jovanović, Grzelak, Purece (53’ Stefanik), Śpiączka (6’ Gergel), Gutkovskis.
Nie tak miało być
Przed sezonem w klubie z Niecieczy zapowiadano, że głównym celem Bruk‑Betu Termaliki jest poprawienie miejsca z ubiegłych rozgrywek, w których „Słoniki” uplasowały się na 8. pozycji. Boiskowa rzeczywistość okazała się jednak brutalna, bo już po jesiennej części zmagań okazało się, że klub nie będzie rywalizował o miejsce w grupie mistrzowskiej, lecz o utrzymanie. Niecieczanie borykali się w tym sezonie z licznymi problemami, zespół miał aż trzech trenerów, a gra nie uległa większym zmianom. W rezultacie przegrana z Piastem sprawiła, że „Słoniki” zakończyły sezon w strefie spadkowej.
– Wiadomo, jakie były założenia przed sezonem, jakie były oczekiwania przed ostatnim meczem. Nie tak miało być, nie tak miało to wszystko wyglądać – mówił w sobotę Rafał Grzelak. – 0:4 to bolesna porażka, ale tak naprawdę przegraliśmy z Piastem mentalnie, nie wytrzymaliśmy ciśnienia tego meczu, zupełnie oddaliśmy pole gry przeciwnikowi. Staraliśmy się wygrać, ale potoczyło się inaczej.
W przyszłym sezonie piłkarska ekstraklasa w Polsce będzie uboższa o dwie drużyny z Małopolski. Obydwie w zakończonych właśnie rozgrywkach występowały na stadionie w Niecieczy. Ostatnie miejsce w tabeli zajęła bowiem Sandecja Nowy Sącz, która jako beniaminek żegna się z najwyższym poziomem rozgrywkowym. Niecieczanie natomiast w ekstraklasie spędzili więcej czasu, bo łącznie trzy sezony, przysparzając w tym czasie swoim kibicom wiele emocji i zdobywając uznanie w środowisku piłkarskim w Polsce. Doceniono klub z niewielkiej miejscowości, który – dzięki zaangażowaniu prywatnych właścicieli – przeszedł w dekadę drogę z rozgrywek okręgowych na najwyższy szczebel w kraju.
Teraz „Słoniki” po raz pierwszy od dawna spadają do niższej ligi. Klub znajduje się więc w nowej dla siebie sytuacji, ale jego włodarze zapowiadają, że w przyszłym sezonie celem pierwszoligowej drużyny będzie ponowny awans do piłkarskiej elity w Polsce. „Przegraliśmy bitwę o grę w ekstraklasowym sezonie 2018/2019. Jednak nasza droga w walce o najwyższe cele się nie kończy. Naszym zadaniem na najbliższy sezon jest powrót do grona najlepszych polskich drużyn. Jestem przekonana, że nie zabraknie nam sportowej motywacji i determinacji, wsparcia sponsora tytularnego oraz naszych kibiców” – napisała w specjalnym oświadczeniu Danuta Witkowska, prezes Bruk‑Betu Termaliki Nieciecza.




















![PKO BP Ekstraklasa. Bruk-Bet znowu przegrywa [WIDEO]](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2021/10/bruk-bet-termalica-100x70.jpg)

