Termalica na otwarcie nowego sezonu w Fortuna 1 Liga zremisowała z Arką Gdynia 2:2. Głos po meczu zabrał na konferencji prasowej nowy trener drużyny z Niecieczy – Mariusz Lewandowski.
Termalica już w 1. minucie piątkowego spotkania 1. kolejki przegrywała z Arką 0:1. – W prostych sytuacjach traciliśmy piłkę. W 20. sekundzie straciliśmy bramkę, choć z czasem zaczęliśmy dochodzić do sytuacji. Strzelaliśmy bramki i wyszliśmy na prowadzenie – skomentował szkoleniowiec.
Termalica po pierwszej połowie prowadziła, ale w końcówce pierwszej połowy została osłabiona, gdyż czerwoną kartkę obejrzał Wiktor Biedrzycki. – W drugiej połowie czekaliśmy na błędy Arki. Chcieliśmy, by ten zespół się otworzył, ale ciężko było wyprowadzać nasze kontrataki, gdyż mieli przewagę jednego zawodnika – zanalizował Mariusz Lewandowski.
Arka ostatecznie doprowadziła do wyrównania, choć w samej końcówce spotkania niecieczanie mogli zwyciężyć po golu z rzutu karnego, który został jednak niewykorzystany. – Bylibyśmy bardziej zadowoleni. Mogliśmy wygrać grając w osłabieniu. Czujemy duży niedosyt. Przyjechaliśmy po pełną pulę, dlatego jesteśmy źli, że nie ma kompletu punktów – podsumował trener „Słoni”.
Podczas konferencji głos na temat piątkowego spotkania zabrał też trener Arki – Wojciech Łobodziński. – Było dużo emocji. To prawdziwy roller coaster. Nie spodziewałem się takiego meczu. Myślałem, że to będzie bardziej wyważony mecz. Widziałem Arkę walczącą, choć było trochę niedociągnięć. Jestem zadowolony z naszej intensywności w graniu i bieganiu. Nie uniknęliśmy błędów taktycznych i technicznych, ale niektórzy na tym poziomie jeszcze nie grali, więc jestem zadowolony – skomentował trener gdyńskiej drużyny.






















