„Słonie” wróciły z remisem

0
termalica
fot. http://mkschojniczanka.pl
REKLAMA

Podopieczni trenera Marcina Kaczmarka ostatnio pauzowali z powodu meczów reprezentacyjnych. W ubiegłą sobotę w Chojnicach wrócili do pierwszoligowej rywalizacji w ramach 26. kolejki. Spotkanie z Chojniczanką miało niemałą stawkę, bo w tabeli rywale posiadali tylko punkt przewagi nad „Słoniami”.
Zaangażowania i determinacji obydwu drużynom nie można odmówić, bo mecz był zacięty. Problem w tym, że piłka długo nie chciała wpadać do bramki. Nieco więcej okazji strzeleckich stworzyli sobie gospodarze (oddali łącznie dwa strzały więcej), ale nie potrafili pokonać Łukasza Budziłka, który występował na znanym sobie terenie, bo przed dwoma laty był zawodnikiem klubu z Chojnic. W rundzie wiosennej defensywa „Słoni” spisuje się zresztą bardzo dobrze, a do sobotniego spotkania straciła tylko jednego gola.
Niecieczanie też mieli swoje pojedyncze szanse, lecz marnowali je. W efekcie kibice na bramkę musieli czekać do 71. minuty, gdy po faulu gospodarzy we własnym polu karnym Piotr Wlazło podbiegł do piłki ustawionej na jedenastym metrze i pokonał Radosława Janukiewicza. Odpowiedź Chojniczanki była szybka, bo w 78. minucie trafił wprowadzony niedługo wcześniej Damian Piotrowski.
Ostatecznie więcej bramek nie padło i mecz zakończył się remisem 1:1. Wynik można uznać za sprawiedliwy, bo żadna z drużyn zdecydowanie nie dominowała, ale niedosyt wśród gości pozostał. – Jesteśmy ambitni, pazerni na punkty, więc szkoda utraty prowadzenia w meczu – mówi trener Kaczmarek. – Gdy piłka była na ziemi, momentami mieliśmy kontrolę, realizowaliśmy założenia, ale niestety w tym spotkaniu piłka na ziemi była zbyt rzadko i mieliśmy kłopot. Szkoda też dwóch niewykorzystanych sytuacji bramkowych Vladislavsa Gutkovskisa, bo mogliśmy wcześniej otworzyć wynik.
Podział punktów sprawił, że drużyna z Niecieczy spadła na 10. miejsce w tabeli. Już w najbliższych dniach jej położenie może jednak ulec zmianie, bo w tym tygodniu na własnym stadionie rozegra dwa mecze z drużynami, z którymi blisko sąsiaduje w pierwszoligowym zestawieniu.
Już dzisiaj (tj. w środę 3 kwietnia) „Słonie” podejmą GKS 1962 Jastrzębie, odrabiając tym samym zaległości z 25. kolejki. Przyjezdna drużyna plasuje się obecnie na 8. miejscu w tabeli i na swoim koncie ma tylko punkt więcej. Piłkarze Bruk-Betu Termaliki będą chcieli zrewanżować się jej za wrześniową porażkę 2:4.
Cztery dni później w 27. serii spotkań do Niecieczy przyjedzie Odra Opole, która aktualnie w pierwszoligowej stawce znajduje się bezpośrednio za „Słoniami”, a ma do nich tylko dwa punkty straty. Pierwsze w tym sezonie spotkanie obydwu ekip zakończyło się w Opolu wygraną gospodarzy 4:1.
– Mamy przed sobą dwa trudne mecze w odstępie kilku dni. Musimy się zregenerować i przystąpić do nich z pełną koncentracją. Jeśli chcemy mieć komfort psychiczny, najlepiej w obydwu spotkaniach zapunktować, żeby jak najszybciej patrzeć nie w dół, tylko w górę tabeli – mówi trener Bruk-Betu Termaliki.

Chojniczanka Chojnice – Bruk-Bet Termalica 1:1 (0:0).

REKLAMA (3)

Wlazło 71. min. (k), Piotrowski 78. min. BBT: Budziłek – Szymonowicz, Grzelak, Putiwcew, Miković, Skóraś (90’ Kalisz), Wlazło, Jovanović, Kupczak, Kiełb (80’ Misak), Gutkovskis (68’ Gergel).

REKLAMA (2)
Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze