Bolesną porażkę poniosły zawodniczki Tarnovii w swoim piątym meczu w najwyższej lidze piłki nożnej kobiet. W ubiegłą sobotę „biało-czerwone” rywalizowały na wyjeździe z aktualnymi mistrzyniami Polski. Drużyna Czarnych Sosnowiec udzieliła beniaminkowi lekcji piłkarskiej skuteczności, wygrywając ostatecznie aż 11:0. W najbliższy weekend tarnowianki będą mogły odpocząć od ligowej rywalizacji. Do gry o punkty wrócą w przyszłym tygodniu, gdy w roli gospodyń podejmą aktualnego wicelidera tabeli z Łęcznej.
Do sobotniego meczu 5. kolejki beniaminek z Tarnowa przystępował z niezłym dorobkiem. Podopieczne trenera Michała Jarząba znajdowały się w środku ekstraligowego zestawienia, mając na koncie dwa zwycięstwa (4:3 ze Sportisem KKP Bydgoszcz i 3:1 z BTS-em Rekord Bielsko-Biała) oraz dwie porażki (0:4 z UKS-em SMS Łódź i 0:6 z Medykiem POLOmarket Konin). O ile jednak tarnowianki potrafiły pokonać zespoły z dołu stawki, o tyle w meczach z mocnymi drużynami wysoko przegrywały, tymczasem ich kolejny rywal należał właśnie do krajowej czołówki.
W sobotę „biało-czerwone” na Stadionie im. Jana Ciszewskiego w Sosnowcu skonfrontowały się z aktualnymi mistrzyniami Polski, triumfatorkami Pucharu Polski oraz uczestniczkami niedawnych eliminacji Ligi Mistrzyń. Również w nowych ligowych rozgrywkach piłkarki Czarnych Sosnowiec mają ochotę na powtórzenie ostatnich sukcesów, a sezon rozpoczęły od kompletu zwycięstw.
Przed starciem beniaminka z mistrzyniami kibice Tarnovii mogli wierzyć, że drużyna przynajmniej nawiąże do kwietniowego meczu w ćwierćfinale Pucharu Polski, gdy „biało-czerwone” po ambitnej rywalizacji nieznacznie przegrały z sosnowiczankami 2:3. Sobotnie spotkanie na ekstraligowym szczeblu miało jednak inny przebieg i tym razem zakończyło się demolką w wykonaniu Czarnych.
Co ciekawe, pierwsza połowa nie zwiastowała jeszcze końcowego pogromu, bo przyjezdne przegrywały różnicą trzech trafień. Tarnowianki opierały się miejscowym do 17. minuty, gdy bramkę zdobyła Nikol Kaletka. Potem wynik przez dłuższy czas nie ulegał zmianie, a dopiero w ostatnich minutach przed przerwą podwyższyły kolejno Martyna Wiankowska i Wiktoria Kuciewicz.
Po zmianie stron piłkarki Czarnych urządziły sobie festiwal strzelecki. Kolejne składne akcje gospodynie finalizowały skutecznym wykończeniem. Dość powiedzieć, że pomiędzy 51. a 85. minutą sosnowiczanki zdobyły aż osiem bramek. Hat-trickiem popisała się Wiankowska, która po przerwie dołożyła dwa trafienia, po dwa gole zdobyły Zofia Buszewska i Veronika Sluková, a po jednej bramce strzeliły Kinga Kozak i Kornelia Grosicka. Tarnowianki zostały znokautowane.
Punkty stracone przez beniaminka w meczach z wymagającymi drużynami nie dziwią, ale martwić może różnica poziomów, bo wszystkie dotychczasowe porażki tarnowianek były bardzo wysokie. Drużyna z ulicy Bandrowskiego ma problem z grą defensywną – w pięciu meczach straciła aż 25 goli. Z dwoma zwycięstwami i trzema porażkami na koncie utrzymała jednak 6. miejsce w ekstraligowej tabeli.
W najbliższy weekend rozgrywki w najwyższej lidze kobiet pauzują. Kolejny mecz „biało-czerwone” rozegrają 25 września, gdy w ramach 6. kolejki w roli gospodyń na stadionie w Woli Rzędzińskiej podejmą Górnika Łęczna. Przeciwnik znów będzie zdecydowanym faworytem, bo łęcznianki są obecnie wiceliderkami tabeli, plasując się za prowadzącym UKS-em SMS Łódź. Górnik dotychczas cztery spotkania wygrał i jedno przegrał.
Czarni Sosnowiec – Tarnovia Tarnów 11:0 (3:0). Kaletka 17. min., Wiankowska 39., 68., 72. min., Kuciewicz 44. min., Kozak 51. min., Buszewska 67., 79. min., Sluková 81., 85. min., Grosicka 83. min.
Tarnovia: Bałuszyńska (75’ Kalita) – Piwowarczyk, Gębica, Szostak, Skrzyniarz (80’ Porada), Trytek (75’ Wałaszek), Białoszewska (80’ Pleban), Kubaszek, Dudziak (55’ Wzorek), Drwal, Włodarczyk.
Cały mecz Czarnych z Tarnovią można obejrzeć tutaj:























