Termalica niżej w tabeli

0
Termalica
Termalica1513
REKLAMA

Dotychczasowy lider rozgrywek rozpoczął rundę wiosenną od nierównej dyspozycji. Termalica wygrała dwa spotkania przed własną publicznością, ale też raz uległa na wyjeździe, dzięki czemu kolejne drużyny zmniejszyły do niej punktową stratę. Dlatego mecz 23. kolejki, który rozegrano na stadionie w Jaworznie, był tak ważny. GKS Tychy pod wodzą Tomasza Hajty znajduje się na odległym miejscu w strefie spadkowej, ale chciał sprawić niespodziankę, bo walczy o utrzymanie. Termalica tymczasem chciała wykorzystać słabość rywala, by nie wypaść z ligowej czołówki.
W pierwszej połowie spotkania działo się jednak stosunkowo niewiele, a Termalica nie potrafiła przedrzeć się przez obronę rywala. Dopiero po przerwie na boisku zrobiło się ciekawiej. W 62. minucie meczu rzut karny wykorzystał Jakub Bąk, a goście zostali zmuszeni do odważniejszej gry. Problem w tym, że rywale bronili się bardzo skutecznie. Na dodatek w końcówce sędzia nie podyktował rzutu karnego dla Termaliki za kontrowersyjne zagranie przeciwnika.
Termalica w rezultacie przegranej po raz pierwszy w tym sezonie spadła na trzecie miejsce w tabeli, które nie gwarantuje awansu do ekstraklasy. „Słoniki” równają się jednak liczbą punktów z wiceliderem z Płocka, a do prowadzącego Zagłębia Lubin tracą jeden punkt. Niecieczanie wciąż więc są w ścisłej czołówce, ale muszą wystrzegać się podobnych porażek. Tymczasem już w najbliższą sobotę zagrają u siebie z Arką Gdynia, która może być niełatwym przeciwnikiem.

GKS Tychy – Termalica Bruk‑Bet Nieciecza 1:0 (0:0).

REKLAMA (3)

Bąk 62. min (k). Termalica: Nowak – Jarecki, Czerwiński, Kopacz, Fryc, Biskup (68’ Foszmańczyk), Sołdecki (68’ Pleva), Kupczak, Plizga, Włodyka (76’ Janeczko), Drozdowicz.

REKLAMA (2)
Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze