
W ubiegłym tygodniu niemal wszyscy piłkarze Bruk‑Betu Termaliki trenowali w Niecieczy, bo jedynie Vladislavs Gutkovskis został powołany na zgrupowanie reprezentacji Łotwy. Przez kilka dni zajęcia prowadzili zastępcy trenera Czesława Michniewicza, który przebywał w Turcji, gdzie – jak zapowiadał wcześniej – miał przeprowadzić rekonesans przed planowanym zimowym zgrupowaniem klubu.
W związku z ligową przerwą niektóre ekstraklasowe drużyny wykorzystały wolny czas na rozegranie spotkań sparingowych, ale tym razem z tej możliwości w Niecieczy zrezygnowano. Piłkarze trenowali więc do soboty, a w tym tygodniu zaczęli już bezpośrednie przygotowania do kolejnego meczu.
Bruk‑Bet Termalica w ramach 12. kolejki Lotto Ekstraklasy w najbliższą niedzielę podejmie przed własną publicznością Jagiellonię Białystok. Spotkanie rozpocznie się o godzinie 15:30 i w kontekście sytuacji w czołówce tabeli będzie najważniejszą konfrontacją całej serii spotkań. „Słoniki” w aktualnym zestawieniu ekstraklasowych klubów zajmują drugie miejsce, a wyprzedza je właśnie Jagiellonia. Obydwie drużyny równają się ze sobą liczbą punktów (Jagiellonia jest liderem tylko dzięki lepszemu bilansowi bramek), więc stawka meczu jest bardzo wysoka.
– Cieszę się, że po przerwie reprezentacyjnej zagramy z Jagiellonią. To dobry zespół – mówi o rywalu trener Michniewicz. Szkoleniowiec „Słoników” dodał po poprzednim meczu, że jego drużyna różni się od zajmujących pozostałe miejsca na podium Jagiellonii czy Lechii Gdańsk. – Jest tam więcej reprezentantów krajów, doświadczonych zawodników, piłkarzy z wieloma meczami na najwyższym poziomie nie tylko w polskiej lidze. Widać to w trudnych sytuacjach, gdy biorą na siebie ciężar gry. My mamy jednak spójność w zachowaniach na boisku.
Kluby z Niecieczy i Białegostoku łączy jednak fakt, że nieco niespodziewanie znajdują się na przedzie stawki po rozegraniu jednej trzeciej zasadniczej części sezonu. Obydwie ekipy mają nie tylko tę samą liczbę punktów, ale też osiągały analogiczne rezultaty meczów – po siedem zwycięstw, dwa remisy i dwie przegrane. Tymczasem jeszcze w poprzednim sezonie ówczesna Termalica i Jagiellonia rywalizowały ze sobą o utrzymanie w grupie spadkowej. Na razie obydwa kluby deklarują, że ich głównym celem jest kontynuowanie dobrej passy i znalezienie się w grupie mistrzowskiej.
Niecieczanie i białostoczanie stawiają na defensywę, ale to Jagiellonia częściej zdobywa gole i rzadziej je traci, co też drużynę Michała Probierza wywindowało na miejsce lidera (w dotychczasowych ligowych spotkaniach zaledwie siedmiokrotnie rywale byli w stanie trafić do jej bramki, przy czym obronne statystyki w jednym tylko meczu „Słonikom” popsuła Pogoń Szczecin). Najbliższy rywal Bruk‑Betu Termaliki gra też efektowniej, ale nie to w niedzielnym spotkaniu będzie najważniejsze, o czym wielokrotnie przekonywali się już kibice z Niecieczy.
– Nasza gra może nie jest przepiękna, ale jako trenerzy, oceniając możliwości drużyny, musimy wziąć pod uwagę sposób, w jaki chcemy wygrywać mecze – mówi Michniewicz. – Przed sezonem nakreśliliśmy sobie plan, że będzie to solidna defensywa, mądre rozgrywanie piłki, unikanie głupich strat w środku boiska, po których rodzą się kontry. Staramy się tego trzymać.
„Słoniki” mają jeszcze jeden atut – własny stadion, który stał się twierdzą nie do zdobycia dla innych drużyn. W tym sezonie w Niecieczy żaden z sześciu ich dotychczasowych rywali nie był w stanie zwyciężyć, a tylko dwóm klubom udało się zremisować. W niedzielę Bruk‑Bet Termalica spróbuje więc przedłużyć znakomitą passę, a zarazem powalczy o komplet punktów, bo ich ewentualne zdobycie będzie oznaczało kolejne duże osiągnięcie. Jeśli bowiem gospodarze wygrają, to klub po raz pierwszy w historii po zakończeniu całej kolejki będzie liderem piłkarskiej ekstraklasy.





















![PKO Ekstraklasa. Poznańska lokomotywa odjechała Słoniom [WIDEO] PKO Ekstraklasa. Poznańska lokomotywa odjechała Słoniom](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2021/08/bruk-bet-lech-poznan-100x70.jpg)