Tymczasem piłkarze w najbliższą sobotę mają szansę, żeby po raz pierwszy w ekstraklasie zwyciężyć na wyjeździe. Termalica zagra z Ruchem Chorzów, którego niedawno pokonała w sparingu.
W pierwszych tygodniach rozgrywek nastroje kibiców „Słoników” nie mogły być dobre, ponieważ ich ulubieńcy przegrali trzy wyjazdowe spotkania, nie strzelając w nich choćby jednej bramki. Sytuacja zmieniła się niedawno, gdy drużyna trenera Mandrysza rozgrywała pierwszy mecz w roli gospodarza, pokonując w Mielcu ekipę Zagłębia Lubin. Niecieczanie chcieli też zaprezentować się jak najlepiej w spotkaniu 5. kolejki, kiedy na tym samym stadionie podejmowali Górnika Zabrze.
Śląski klub w przeszłości wielokrotnie zdobywał mistrzostwo kraju, ale w tym sezonie zupełnie sobie nie radzi. Zabrzanie nie wygrali jeszcze żadnego meczu i przed konfrontacją ze „Słonikami” zajmowali ostatnie miejsce w tabeli. W konsekwencji dokonano roszad i na ławce szkoleniowej zasiadł Leszek Ojrzyński, który w swoich ekstraklasowych debiutach dotychczas nie przegrywał.
Ekipa z Niecieczy nie zamierzała pozwolić na to, aby Górnik odniósł pierwsze zwycięstwo w tym sezonie. „Słoniki” znakomicie rozpoczęły spotkanie, gdy już w 5. minucie Emil Drozdowicz efektownie wykończył zespołową akcję. Pół godziny później Termalica podwyższyła prowadzenie, ponieważ Dawid Plizga wykorzystał rzut karny. Zabrzanie na tle „Słoników” prezentowali się słabo, a gospodarze w drugiej połowie kontrolowali spotkanie. Na dodatek Plizga, który niegdyś był graczem Górnika, dobrze zachował się w doliczonym czasie gry, przesądzając o zwycięstwie Termaliki 3:0.
Piłkarzom obydwu ekip w sobotę doskwierał upał, ale to Termalica pokazała wyższość nad rywalem. Niecieczanie grali lepiej, skutecznie przerywali akcje przeciwnika, zaprezentowali też kilka ciekawych wariantów taktycznych. Nic więc dziwnego, że w Mielcu radości nie brakowało.
– Zdawaliśmy sobie sprawę, z kim gramy. To dla nas zaszczyt, że możemy rywalizować z tak utytułowanymi zespołami – mówi Piotr Mandrysz. – Bardzo cieszę się z tego zwycięstwa. Nie przyszło ono łatwo, ponieważ walczyliśmy nie tylko z przeciwnikiem, ale też z potwornym upałem. Chłopcy pokazali olbrzymi charakter, hart ducha, zrealizowali zamierzenia. Za postawę mogę piłkarzy tylko chwalić. Szczególnie dlatego, że w drugim kolejnym spotkaniu nie straciliśmy gola.
Wynik sprawił też, że „Słoniki” po raz kolejny poprawiły swoją ligową sytuację. Zajmują już 12. miejsce w tabeli, mając tyle samo punktów, co chociażby Wisła Kraków. Na dodatek Termalica wyprzedza bezpośrednio Lecha Poznań, czyli aktualnego mistrza kraju. Po raz pierwszy w tym sezonie przełamał się też Emil Drozdowicz, który swoimi bramkami znacząco przyczynił się do ekstraklasowego awansu „Słoników”.
– Wykorzystałem pierwszą okazję, która się nadarzyła. Gol dodał pewności całemu zespołowi – komentował Drozdowicz na oficjalnej stronie internetowej klubu z Niecieczy. – Co do meczu, to można powiedzieć, że był pod naszą kontrolą.
Po sobotnim spotkaniu trener Leszek Ojrzyński podkreślał, że Termalica potrafi grać w piłkę. Niecieczanie nie bez powodu są dziś chwaleni – zaczęli sezon niefortunnie, ale w ostatnich dwóch meczach udowodnili, że są w stanie prezentować dobry poziom i wygrywać w ekstraklasie. Wydaje się też, że zespół z każdym kolejnym meczem powinien rozumieć się coraz lepiej, co może jeszcze poprawić dyspozycję „Słoników”.
W najbliższą sobotę drużyna z Niecieczy znów może zwiększyć swój dorobek punktowy. Termalica zagra na wyjeździe z Ruchem Chorzów, który w tabeli posiada nad nią punkt przewagi. Przed sezonem w meczu sparingowym beniaminek pokonał już chorzowian i także teraz Ruch pozostaje w zasięgu jego możliwości. Mecz będzie też szansą, aby dokonać kolejnego historycznego wyczynu, ponieważ Termalica w ekstraklasie nie wygrała jeszcze w roli gościa.
– Sześć punktów po pięciu spotkaniach to dla nas satysfakcjonujący wynik. Nie zamierzamy jednak spocząć na laurach – deklaruje trener Termaliki. – Chcemy dobrze przygotować się do następnych spotkań, aby nadal sprawiać radość kibicom i właścicielom klubu.
Termalica Bruk‑Bet Nieciecza – Górnik Zabrze 3:0 (2:0).
Drozdowicz 5. min., Plizga 35. min. (k), 90. min. Termalica: Nowak – Fryc, Sołdecki, Stano, Ziajka, Drozdowicz (75’ Biskup), Pleva, Babiarz, Foszmańczyk (63’ Kupczak), Plizga, Kędziora (84’ Smuczyński).






















