Ofiara „reformy”

0
Stara Hala Jaskółka
fot. Paweł Topolski
REKLAMA

Trzydzieści lat temu szczypiorniści Unii po raz pierwszy w historii tarnowskiej piłki ręcznej występowali w najwyższej klasie rozgrywkowej. Warto krótko przypomnieć tamte wydarzenia.

Trener Ryszard Skutnik, który prowadził zespół, był optymistą i wierzył w swoją drużynę, czego wyrazem był wywiad, jakiego udzielił redaktorowi Ryszardowi Lisowi w TEMI. Powiedział między innymi: Zawodnicy zdecydowanie poprawili swoje umiejętności zarówno techniczne, jak i taktyczne. Drużyna stanowi monolit, dobrze rozumiejący się kolektyw, który potrafi walczyć nawet w bardzo niesprzyjających warunkach. Poprawiliśmy grę w obronie, jesteśmy skuteczni w kontrataku(…). Do tego dochodzi jeszcze ogromne zaangażowanie wszystkich zawodników. To są ważne atuty.

Tymczasem Związek Piłki Ręcznej w Polsce dokonał prawdziwej i – dodajmy od razu – kontrowersyjnej rewolucji w systemie rozgrywek o mistrzostwo I ligi. Szesnaście drużyn elity podzielono na dwie grupy, w których zespoły grały po jednym meczu u siebie i na parkiecie rywala, czyli w sumie 14 spotkań. Po pierwszej części rozgrywek, po cztery najlepsze ekipy z każdej z grup tworzyły grupę mistrzowską, natomiast po cztery słabsze grupę spadkową. A ponieważ w kolejnym sezonie I liga miała być zmniejszona do 12 zespołów, spadek miał dotknąć aż 4 ostatnie drużyny z grupy słabszej, a miejsc 5-8. Ważnym postanowieniem był też punkt regulaminu mówiący o tym, że punkty z pierwszej fazy rozgrywek zostaną zaliczone w fazie drugiej. Miało to kapitalne znaczenie dla przebiegu i końcowych rezultatów rozgrywek.

REKLAMA (3)

Unia trafiła do bardzo mocnej grupy X, mając za rywali następujące zespoły: Wybrzeże Gdańsk, Grunwald Ruda Śląska, Pogoń Szczecin, Śląsk Wrocław, Zagłębie Lubin, Pogoń Zabrze i Iskra Kielce. Ostatecznie beniaminek zajął w niej 6. miejsce i w kolejnej fazie zagrał w grupie spadkowej. W drugiej fazie rozgrywek rywalami tarnowian obok Zagłębia, Grunwaldu i Iskry były zespoły Miedzi Legnica, Sokoła Gorzów oraz Stali Mielec i Hutnika Kraków. Podopieczni Ryszarda Skutnika toczyli pasjonujący bój o utrzymanie się w I lidze, grali zdecydowanie lepiej niż w pierwszej fazie rozgrywek. Niestety, niefortunny początek ligi zadecydował, w konsekwencji Unii zabrakło punktów, aby wydostać się ze strefy spadkowej. Pożegnała się jednak z I ligą godnie, pokonując w ostatnim spotkaniu w Mościcach znacznie wyżej notowanego Hutnika 28:27. Spadek stał się jednak przykrym faktem.

REKLAMA (2)
Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze