Mielczanki lepsze w Tarnowie

0
siatkowka
W sobotnim pojedynku gospodynie przysporzyły kibicom wiele emocji, bo nie brakowało ciekawych wymian i zwrotów akcji, ale końcowy efekt nie zadowala | fot. Tomasz Schenk
REKLAMA

Tarnowski zespół czeka jeszcze sporo pracy, aby poprawić dotychczasowe niedostatki w grze. Tymczasem już w najbliższą sobotę siatkarki na wyjeździe zmierzą się z ekipą AZS‑u UMCS Lublin.
Drużyna popularnej „Jedynki” rozpoczęła sezon od pewnego zwycięstwa w Radomiu, ale potem było już tylko gorzej – tarnowianki męczyły się w spotkaniu u siebie z San‑Pajdą Jarosław, wygrywając go ostatecznie po tie‑breaku, a następnie przegrały na wyjeździe w Tomaszowie Lubelskim. W efekcie podopieczne trenera Michała Betleji spadły z czołowych miejsc w tabeli. Tarnowianki chciały więc poprawić się w sobotnim meczu 4. kolejki przed własną publicznością, w którym podejmowały młodą drużynę z pobliskiego Mielca.
Przyjezdna ekipa Szóstki nie należała dotychczas do grona ligowych faworytów i regularnie przegrywała w ostatnich latach z „Jedynką”. Ale choć występuje tam wiele niedoświadczonych jeszcze zawodniczek, to aktualne rozgrywki rozpoczęły bardzo dobrze, co wywindowało klub na miejsce wicelidera. Swoją dyspozycję i aspiracje mielczanki potwierdziły także w sobotnim meczu.
Już inauguracyjna partia należała do Szóstki, która rozpoczęła spotkanie od pewnej gry, co zaowocowało wypracowaniem przewagi i przekonującym zwycięstwem 25:18. Tarnowianki obudziły się w drugiej odsłonie konfrontacji, w której to one dominowały i triumfowały 25:15, doprowadzając do remisu w całym spotkaniu. Trzeci set był bardzo wyrównany i żadna z ekip przez długi czas nie potrafiła osiągnąć większej przewagi, ale w decydującym momencie to mielczanki zagrały skuteczniej i cieszyły się ze zwycięstwa 25:23. W czwartej partii losy spotkania znów się odmieniły, bo tarnowianki zagrały lepiej i dzięki wygranej 25:17 doprowadziły do tie‑breaka. W decydującej odsłonie pojedynku gospodynie pozwoliły jednak wypracować rywalkom przewagę i – mimo prób zniwelowania strat – to zespół z Mielca triumfował ostatecznie 15:12 i w całym meczu 3:2.
– Graliśmy z mniej doświadczoną drużyną i w ogóle nie powinniśmy doprowadzić do tie‑breaka, spotkanie należało zakończyć zdecydowanie wcześniej – podsumowywał trener Betleja. – To kolejny mecz, po którym widać, że musimy jeszcze dużo i ciężko trenować, jeśli chcemy faktycznie walczyć o wysokie pozycje w tabeli. Trzeba poprawić choćby grę w obronie, która była dzisiaj naszym słabym punktem, a rywalki w tym elemencie radziły sobie bardzo dobrze.
W sobotnim pojedynku gospodynie przysporzyły kibicom wiele emocji, bo nie brakowało ciekawych wymian i zwrotów akcji, ale końcowy efekt nie zadowala. Tarnowianki przegrały drugi mecz z rzędu, a po czterech kolejkach sezonu wiadomo już, że rywalizacja o miejsce w czołówce będzie niełatwym zadaniem, bo kilka drużyn wzmocniło się, a „Jedynka” ma na razie swoje problemy.
Aktualnie drużyna z Tarnowa zajmuje 5. miejsce w drugoligowej tabeli. Liderem stawki jest klub z Jarosławia, a za nim plasują się trzy ekipy, które obecnie posiadają tę samą liczbę punktów. Są wśród nich siatkarki AZS‑u UMCS Lublin, które będą najbliższymi przeciwniczkami tarnowianek. To nieprzewidywalna drużyna, która rozpoczęła sezon od przegranej właśnie z Szóstką Mielec, ale w kolejnych spotkaniach pokonywała rywali. Wiele wskazuje więc na to, że w przyszłą sobotę w ramach 5. serii spotkań tarnowski zespół czeka na wyjeździe kolejna niełatwa konfrontacja.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze