Nie milkną echa kibolskiej bijatyki, jaka miała miejsce podczas noworocznego meczu Tarnovii. Na stadionie przy ulicy Bandrowskiego pojawili się pseudokibice Unii Tarnów. Jedna osoba trafiła do szpitala. Policja ustala okoliczności zdarzenia i identyfikuje osoby, które w nim uczestniczyły.
1 stycznia w samo południe na stadionie przy ulicy Bandrowskiego w Tarnowie odbywał się tradycyjny mecz noworoczny. Występowali w nim obecni piłkarze Tarnovii, wychowankowie grający aktualnie w innych zespołach oraz byli zawodnicy, którzy są już na piłkarskiej emeryturze.
Już w trakcie spotkania na stadionowym ogrodzeniu fani Tarnovii spalili szaliki Unii Tarnów i Wisły Kraków. Następnie w okolicach stadionu pojawiło się kilkudziesięciu kiboli Unii, uzbrojonych w kije bejsbolowe, którzy zaatakowali sympatyków Tarnovii. Mecz został na pewien czas przerwany, wezwano policję. Zanim funkcjonariusze dotarli na miejsce, kibole zdołali się rozpierzchnąć. O szczegółach informowaliśmy tutaj.
Policja ustala obecnie okoliczności stadionowej zadymy. Sprawa jest o tyle poważna, że jeden z kibiców Tarnovii trafił z obrażeniami do szpitala. – Pracujemy nad tą sprawą, próbujemy zidentyfikować osoby uczestniczące w zdarzeniu i ustalić tożsamość sprawców pobicia kibica – powiedział nam dzisiaj Paweł Klimek, rzecznik prasowy tarnowskiej policji.























