Sara od kilku lat reprezentuje krakowski klub Bronowianka, była w kadrze narodowej młodzików, ma tytuł najlepszej zawodniczki w Małopolsce, jest mistrzynią tenisa stołowego na Węgrzech. Teraz pod okiem znakomitego trenera przygotowuje się do olimpiady. Ale sukcesy same nie przychodzą, od 6 lat dziewczyna ciężko pracuje, teraz uczy się w krakowskim gimnazjum o profilu sportowym i trenuje wiele godzin każdego dnia.
Zamiłowanie do tenisa stołowego Sara miała już od wczesnego dzieciństwa, tato zawoził ją do Bucza do tamtejszego klubu Olimpia, gdzie rozwijała umiejętności. Kiedy miała 9 lat, została podopieczną ośrodka szkoleniowego Polskiego Związku Tenisa Stołowego w Krakowie, potem przeszła do Bronowianki i od tamtej pory reprezentuje barwy tego klubu.
Jej trenerem jest niezwykle surowy i wymagający Xu Kai z Chin, który swoim zawodniczkom nie zostawia chwili wytchnienia.
– W szkole muszę się normalnie uczyć, a oprócz tego dwa razy dziennie mamy treningi z różnych dziedzin sportu, przy czym moją dominującą jest tenis ziemny – opowiada nastolatka. – Łatwo nie jest, bo praktycznie nie mam czasu na nic, a w weekendy jeździmy na zawody. Bardzo rzadko widuję się z rodzicami… Ale ta szkoła i treningi w klubie to moja pasja i całe moje życie, marzę o tym, aby w przyszłości zajmować się sportem zawodowo.
Sara Pytel najlepszą tenisistką
REKLAMA
REKLAMA






















