Aleksander Zniszczoł był o krok od zwycięstwa w niedzielnym konkursie Pucharu Świata w Willingen. Zajął on jednak ostatecznie 8. pozycję.
Zniszczoł prowadził na półmetku niedzielnej rywalizacji w Wilingen. Lądował on na 146 metrze. W drugiej serii skoczył on jednak znacznie bliżej. Zajął więc 8. pozycję. – To utracona szansa na lepszy rezultat. Mój pierwszy skok był bardzo dobry. Była super rotacja. Zyskiwałem szybkość, zaś na dole miałem lekkie wsparcie w postaci wiatru – skomentował nasz reprezentant.
Polski skoczek przystępował do serii finałowej w roli lidera konkursu. Skakał on więc w niej jako ostatni – Było to coś fajnego. Chciałem powtórzyć mój pierwszy skok. Myślę, że mi się to udało, gdyż nie spinało mnie to. Podszedłem do tego z zimną głową – zdradził Zniszczoł.
W drugim skoku najlepszy z Polaków uzyskał 130,5 metra. – To nie był fatalny skok. Wydaje mi się, że było za wcześnie. Narty nie wyszły równocześnie. Najpierw jedna do mnie uderzyła, a potem druga. Rozbujało mnie i wytraciłem prędkość – zanalizował Polak.
- Źródło: Informacja prasowa PZN





















![Klasowe ognisko koronawirusa [MEM] Koronawirus mem klasowe ognisko](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2020/09/korona-324x235.jpg)


