Pagórkowate krajobrazy, małopolski anturaż, kościół, szkoła, cmentarz parafialny i wojenny – Pleśna nie różni się zbytnio od wielu innych pobliskich miejscowości, należących niegdyś do województwa tarnowskiego, które w ostatnich latach dzięki unijnemu wsparciu zaczęły odżywać. Na ogół w podobnych miejscowościach sport zaczyna się i kończy na jednej drużynie piłkarskiej, która występuje w jakichś okręgowych rozgrywkach. W przypadku Pleśnej jest jednak inaczej.
Organizowanie i uznanie
W siedzibie podtarnowskiej gminy od 2005 roku działa UKS Gryf Pleśna. To klub, który nie tylko szkoli, ale też organizuje – przede wszystkim turnieje piłkarskie, które cieszą się popularnością i uznaniem. Wszystko zaczęło się sześć lat temu, kiedy Tomasz Włodek, prezes tamtejszego Gryfa, postanowił wznowić adresowany do młodzieży memoriał im. Jacka Gąciarza – znanego powszechnie lokalnego sportowca, zasłużonego społecznika, niegdyś naczelnika, a potem pierwszego wójta Pleśnej.
Piłkarski memoriał był już organizowany w połowie lat 90., ale wówczas było to tylko spotkanie drużyn juniorów z Pleśnej i Rzuchowej. Tomasz Włodek chciał kontynuować ten pomysł w nieco ulepszonej odsłonie. W ten sposób, dzięki wsparciu ówczesnego samorządu i lokalnej społeczności, udało się w 2010 roku zagospodarować „Orlik” w Pleśnej i zorganizować imprezę sportową, która odtąd odbywa się tam co roku w maju. Zawody są turniejem, w którym biorą udział różne drużyny z całego kraju (złożone z młodzików czy trampkarzy), a przy okazji upamiętniają Jacka Gąciarza.
– To bardzo miłe, że w Pleśnej w ten sposób zostaje uczczona pamięć mojego taty – mówiła podczas otwarcia ostatnich zawodów Agnieszka Partridge, córka Jacka Gąciarza. – Sport był dla niego zawsze bardzo ważny, podobnie jak praca na rzecz tutejszej społeczności, dlatego cieszę się, że młodzi zawodnicy mogą rywalizować w memoriale jego imienia.
Memoriał odbywa się w maju, ale w ostatnich latach także w grudniu do Pleśnej zjeżdżają się kluby nie tylko z Polski, ale i zagranicy. Magnesem jest dla nich doroczny Halowy Turniej Mikołajkowy, który w podtarnowskiej miejscowości odbywa się regularnie od czterech lat. Tomasz Włodek od początku chciał, aby te zawody były wyjątkowe, dlatego mają międzynarodowy charakter.
W grudniu do Pleśnej przyjeżdżają kluby, które stawiają na szkolenie młodzieży, ponieważ w całodziennym turnieju występują zespoły złożone z piłkarskich adeptów z rocznika 2006 i młodszych. W zawodach uczestniczyli już chociażby drużyny Partyzana Bardejov, KAC Jednoty Koszice, FAMT Preszow, a także młode reprezentacje znanych polskich klubów, jak Wisła Kraków, GKS Katowice czy Cracovia. Zawody stwarzają piłkarzom możliwość skonfrontowania swoich umiejętności z rówieśnikami, są też gratką dla klubów z regionu, które mogą zmierzyć się z innymi zespołami, zresztą z bardzo dobrym skutkiem (w poprzedniej edycji zawodów zwyciężyła drużyna Tarnovii).
– Organizacja tych imprez pochłania bardzo dużo czasu i energii. Począwszy od ustalenia terminu po kontakt z drużynami, zapraszanie ich czy przygotowanie logistyczne turnieju – wylicza Tomasz Włodek, prezes UKS‑u Gryf Pleśna. – Co roku staram się zapraszać nowe zespoły, żeby promować miejscowość oraz gminę Pleśna, ale też dawać naszym zawodnikom możliwość gry z piłkarzami i klubami, z którymi kiedyś w dorosłym futbolu nie mieliby okazji się spotkać. Po turniejach zorganizowanych w ostatnich latach mogę powiedzieć, że Pleśna potrzebuje piłki nożnej.
Nie tylko zawody
Organizowanie dwóch dużych dorocznych turniejów piłkarskich jest jedynie częścią działalności sportowych aktywistów z Pleśnej. Włodarze Gryfa dbają także o szkolenie miejscowych zawodników, tworzą drużyny występujące w różnych kategoriach wiekowych (od dwóch lat działają także najmłodsze zespoły żaków oraz orlików), organizują im treningi i udział w zawodach.
Piłkę w Pleśnej kopią zresztą nie tylko chłopcy, ale również dziewczęta, wpisując się niejako we współczesne trendy. Ponadto dzięki współpracy z trenerem Markiem Skrobotem, na co dzień szkoleniowcem drużyny Grupy Azoty PWSZ Tarnów, a także za sprawą przychylności poprzedniego samorządu działała tam sekcja siatkówki, którą obecnie przeniesiono do Rzuchowej.
Sportowych atrakcji w podtarnowskiej miejscowości nie brakuje. W turniejach biorą udział goście specjalni, jak choćby niegdysiejszy reprezentant kraju, Roman Kosecki wraz ze swoją drużyną Kosy Konstancin. Na spotkania z młodzieżą i mieszkańcami Pleśnej zapraszani są także znani sportowcy z regionu (bywał tam Janusz Kołodziej), a dzięki współpracy z żużlową Unią Tarnów najmłodsi mogą korzystać z bezpłatnych wejściówek na mecze „Jaskółek”. Starania klubu z Pleśnej przynoszą efekt i zostają docenione choćby przez Polski Związek Piłki Nożnej, który przekazał tamtejszemu Gryfowi zaproszenia na mecz reprezentacji Polski do lat 21.
Wielość sportowych inicjatyw w Pleśnej to zasługa zdeterminowanego kierownictwa UKS‑u Gryf, zaangażowania lokalnego środowiska i wsparcia samorządu. Organizatorom przedsięwzięć udaje się pozyskiwać sponsorów oraz cennych partnerów, pomaga im także związany z miejscowością Stanisław Sorys, obecnie wicemarszałek województwa. Tymczasem włodarze klubu przekonują, że to nie koniec ich kreatywności i sportowych inicjatyw.
– Przyznaję, że mamy jeszcze trochę różnych pomysłów, ale zobaczymy, jak będzie z możliwościami ich zrealizowania – mówi Tomasz Włodek. – Super by było, gdyby Pleśna stała się bazą treningową dla drużyn młodzieżowych, bo posiada dobrą bazę sportową. Potrzebna jest jeszcze baza noclegowa i kto wie? Może w nieodległym czasie tak się stanie.






















