Mateusz Różański w tym roku został już m.in. halowym wicemistrzem Polski seniorów oraz akademickim wicemistrzem Polski, a także stanął na najniższym stopniu podium podczas prestiżowego Memoriału Janusza Kusocińskiego. Uzyskane wyniki sprawiły, że zakwalifikował się do najważniejszych zawodów sezonu, czyli lekkoatletycznych Mistrzostw Europy U23 w Szwecji.
Zmagania najlepszych młodzieżowców ze Starego Kontynentu odbywały się w ubiegłym tygodniu od czwartku do niedzieli na stadionie w Gävle. Różański wystąpił w nich w barwach narodowej reprezentacji wraz z ponad pięćdziesięcioma polskimi lekkoatletami, wśród których były gwiazdy międzynarodowych aren – biegaczka Ewa Swoboda czy kulomiot Konrad Bukowiecki.
Student tarnowskiej Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej i zarazem zawodnik miejscowego AZS-u PWSZ Tarnów już w czwartkowych eliminacjach skoku w dal zaprezentował się z bardzo dobrej strony, dzięki czemu bezproblemowo awansował do finałowego etapu zawodów. Dość powiedzieć, że odległość 7.84 metra była trzecim rezultatem wśród wszystkich uczestników eliminacji.
Finał rywalizacji w skoku w dal odbył się w piątek. Niespełna 21-letni zawodnik z Wojnicza zaczął znakomicie, bo już w pierwszej próbie osiągnął 7.78 metra i znalazł się w czołowej trójce. Później skoczył kolejno 7.43 metra oraz 6.38 metra, przez co spadł tuż za podium. W czwartej serii podopieczny trenera Jarosława Wałaszka dzięki wynikowi 7.73 metra zbliżył się do swego najlepszego rezultatu. Do końca konkursu nie zdołał go jednak poprawić, bo kolejny skok spalił, spadając wówczas o jedną pozycję w całościowej klasyfikacji, a w ostatniej serii uzyskał 7.48 metra.
W europejskich mistrzostwach Mateusz Różański zajął ostatecznie 5. miejsce, a od brązowego medalu dzieliły go 22 centymetry. Wojniczanina wyprzedzili Hans-Christian Hausenberg z Estonii (7.86 metra), Gabriele Chila z Włoch (8 metrów), Hector Santos z Hiszpanii (8.19 metra) oraz zwycięzca Miltiadis Tentoglou z Grecji (8.32 metra). O wysokim poziomie konkursu skoku w dal świadczy fakt, że w Gävle wszyscy skoczkowie z czołowej czwórki uzyskali rekordy życiowe.
Chociaż reprezentant AZS-u PWSZ Tarnów nie przywiózł medalu ze Szwecji, to udowodnił, że należy do europejskiej czołówki skoczków w dal. – Jest lekki niedosyt, ale nie poddaję się i lecę dalej. Dziękuję wszystkim, którzy mi kibicowali i wspierali – mówi Różański.
Wojniczanin piąty w Europie
REKLAMA
REKLAMA
























