Burzyć i budować czy remontować?

0
jaskolka
Gdy w 2014 roku zapadła decyzja o przebudowie „Jaskółki” jej koszt szacowano na 16 mln zł. Obecna wycena remontu hali to kwota minimum 60 mln zł. Pojawiają się głosy, by jednak miasto zrezygnowało z remontu na rzecz budowy zupełnie nowego obiektu
REKLAMA

W Tarnowie zdecydowano się na przebudowę hali „Jaskółka”. Jednak firmy, które zgłosiły się do przetargu, chcą za realizację inwestycji kwoty pozwalające postawić zupełnie nowy i nowoczesny obiekt.
Hala „Jaskółka” jest w fatalnym stanie, ale wykorzystywana jest codziennie od godzin porannych do późnowieczornych. Koszt utrzymania hali to rocznie ok. 700-800 tys. zł.
– Wszyscy znają ograniczenia i wady tej hali. Obiekt spełnia wszystkie wymagania, jest dopuszczony do użytkowania. Dwa razy w ciągu roku sprawdzamy stan dachu i robimy dokładny przegląd – od piwnic po dach, sporządzana jest ocena stanu hali – mówi Edward Rusnarczyk, dyrektor Tarnowskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji.
W latach 2011-2012 przeprowadzono ekspertyzę stanu technicznego „Jaskółki”, były też wnioski co do dalszych losów hali sportowo-widowiskowej.
– Z tamtej ekspertyzy wynikało, że halę „Jaskółka” można użytkować bez konieczności ponoszenia większych nakładów finansowych do roku 2021. To data śmierci technicznej obiektu. Zespół wnioskował o budowę nowej hali sportowej na terenie nieczynnego basenu olimpijskiego, a następnie wyburzenie „Jaskółki”. Ja też optowałem za budową zupełnie nowego obiektu i takie rozwiązanie było rekomendowane ówczesnemu prezydentowi Tarnowa. Ale pojawiły się protesty i głosy wnioskujące o remont hali sportowej, ze względu na jej wpisanie się w krajobraz i historię Mościc – dodaje dyrektor Rusnarczyk.
W 2014 roku zapadła decyzja o przebudowie „Jaskółki”; koszty szacowano na 16 mln zł, po wprowadzeniu energooszczędnych rozwiązań wzrosły do ok. 26 mln zł. Pomysły i projekty przygotowane za poprzedniej kadencji, otrzymali w spadku obecni radni i kolejny prezydent Tarnowa. Nie proponowano już wyburzenia „Jaskółki”.
Radni obecnej kadencji mieli uwagi co do zewnętrznego wyglądu hali, wnioskowali też o zagospodarowanie najbliższego otoczenia. Na ich wniosek projekt zmieniono, co znów podniosło koszty. Ostatecznie na przebudowę „Jaskółki” zapisano w wieloletniej prognozie finansowej Tarnowa 57,7 mln zł. W lutym ogłoszono przetarg na prace budowlane, a kilka tygodni temu sprawdzono oferty. Wpłynęły trzy – najniższa na kwotę 56,9 mln zł, najwyższa na blisko 83 mln zł.Rozpiętość ofert mocno zastanawia. Nie można więc dziwić się powracającym właśnie teraz głosom, by jednak miasto zrezygnowało z remontu na rzecz budowy zupełnie nowego obiektu sportowego. To o tyle istotne, że przy braku ministerialnego wsparcia dla tej inwestycji (a otrzymanie dofinansowania z ministerstwa jest wątpliwe), miasto wyda blisko 60 mln zł własnych pieniędzy na przebudowę obiektu, którego śmierć techniczną prognozuje się już za cztery lata. Dlaczego nowy prezydent nie próbował zmieniać wcześniejszych ustaleń?
– Biorąc pod uwagę opinię środowiska lokalnego, władze samorządowe Tarnowa poprzedniej kadencji zdecydowały się na remont, a obecna ekipa, szanując stanowisko mieszkańców i kontynuując działania poprzedników, rozpoczęła prace związane z realizacją inwestycji – usłyszeliśmy od Danieli Motak z Urzędu Miasta Tarnowa.
Decyzję o remoncie hali tłumaczono też m.in. staraniami o dofinansowanie inwestycji z unijnych funduszy na termomodernizację. Te mogły być przyznane tylko na obiekt remontowany, a nie budowany od podstaw. Jednak wniosek o dotację odrzucono już na etapie formalnym – projekt przebudowy hali okazał się zbyt daleko idący (m.in. powstaną nowe ściany zewnętrzne). Może właśnie wtedy należało zastanowić się raz jeszcze nad budową nowej hali? Teraz miasto stara się o pieniądze z ministerstwa sportu z programu dofinansowania inwestycji o szczególnym znaczeniu dla sportu. Przypuszczać można, że większe szanse mają wnioski o wsparcie budowy nowych obiektów, a nie przebudowy już istniejących.Remontować już istniejące, czy lepiej budować zupełnie nowe obiekty sportowe? To problem, z którym mierzy się wiele samorządów w Polsce. W nie tak odległym Mielcu chcą budować halę z kompleksem basenów i parkingiem, co kosztować ma ok. 60-70 mln zł. W Tarnowie niewiele mniejsze pieniądze pozwolą jedynie przebudować istniejący obiekt i uporządkować otoczenie. Czy przebudowana hala będzie tak samo nowoczesna jak budowana od podstaw?Warto przypomnieć podobne inwestycje w innych polskich miastach. Kalisz zbudował jedną z najnowocześniejszych hal sportowo-widowiskowych w Wielkopolsce. Ma 3 tys. miejsc (tyle co dziś tarnowska „Jaskółka”), ponad 10 lat temu jej budowa kosztowała ok. 25 mln zł. Z kolei w Ostrowcu Świętokrzyskim zbudowano halę sportowo-widowiskową w miejsce zburzonych starych obiektów. Wydano 50 mln zł, otrzymując obiekt na 3,8 tys. miejsc, mieszczący część hotelową i salę konferencyjną.
Zadowolić wszystkich nie można. Były protesty, gdy wspominano o możliwości wyburzenia „Jaskółki”, były też protesty, gdy przedstawiono projekt i skalę remontu.
– Skoro już tyle sił i pieniędzy zaangażowano w przygotowanie remontu, bo to i projekty, i pozwolenie na budowę, to już nie odwracajmy biegu zdarzeń. Za daleko zaszliśmy w tym projekcie, by wszystko zmieniać. Istotne jest teraz uzyskanie dobrej ceny w przetargu i dofinansowania na inwestycję. Nie porównywałbym też naszej inwestycji do podobnych w innych miastach, np. w Mielcu. Raz, że baseny już mamy, dwa, Tarnów to trochę inne realia niż Mielec – zauważa radny Tadeusz Gancarz, przewodniczący Komisji Sportu, Rekreacji i Turystyki w Radzie Miejskiej Tarnowa.
– Jesteśmy na etapie rozstrzygania przetargu. Jeżeli nie uda się go rozstrzygnąć, nie wskażemy wykonawcy inwestycji, będzie można zastanawiać się co dalej. Decyzje należeć będą do prezydenta – dodaje dyrektor Rusnarczyk.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze