Wymiar sprawiedliwości zajmuje się nierzadko sprawami dotyczącymi prostytucji kobiet i nielegalnych zarobków sutenerów. Ostatnio, funkcjonariusze CBŚP z Rzeszowa zatrzymali troje 40-letnich tarnowian podejrzanych o czerpanie korzyści z cudzego nierządu i udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Podczas zatrzymania zabezpieczono m. in. dokumentację, telefony komórkowe oraz blisko 20 tysięcy złotych w gotówce. Jak ustalono, w latach 2019-2023 podejrzani zarobili na tym procederze blisko 600 tysięcy złotych.
Zatrzymani przez CBŚP założyli w Tarnowie dwie agencje towarzyskie tzw. mieszkaniówki. Prostytutki werbowali głównie za pośrednictwem portali internetowych; jak ustalono, w ich sidła wpadło kilkadziesiąt kobiet, w większości Polek. Świadczyły one płatne seksualne usługi w wynajmowanych przez sutenerów mieszkaniach. – Śledztwo w tej sprawie wciąż trwa, kontynuowane jest pod nadzorem wydziału śledczego naszej prokuratury – informuje Mieczysław Sienicki, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Tarnowie.
Podobna sprawa znalazła już sądowy finał w ubiegłym roku. Do Sądu Okręgowego w Tarnowie trafił akt oskarżenia wobec Erwiny M., Michała i Kornelii N. z Bytomia oraz Mateusza i Justyny B. z Zabrza. Odpowiadają oni za zwerbowanie kilkudziesięciu kobiet do pracy w charakterze prostytutek i czerpanie korzyści ze stręczycielstwa w latach 2019-2021. Przestępczy proceder zapoczątkował Michał N. w Tarnowie, w 2019 wynajął mieszkanie przy ul. PCK, gdzie organizowane były schadzki. Po kilku miesiącach został jednak zmuszony przez miejscowego konkurenta na rynku usług seksualnych do zaniechania działalności w mieście nad Białą. Przeniósł więc seksbiznes na Śląsk i tam rozpoczął współpracę z Mateuszem B. Sutenerzy wynajmowali na potrzeby prostytutek mieszkania w wielu różnych miastach. Ułatwiali im za pieniądze uprawianie nierządu, czyniąc sobie z tego stałe źródło dochodu. Zarobili w ten sposób nie mniej niż 950 tysięcy złotych.























