
Polaków trudno przekonać do przemieszczania się komunikacją zbiorową. Posiadanie własnego samochodu ciągle jeszcze jest oznaką prestiżu. Widać to dobrze w rozmaitych zestawieniach podsumowujących branżę motoryzacyjną w Europie.
Według statystyk przygotowanych przez ACEA – Stowarzyszenie Europejskich Producentów Samochodów, na koniec 2014 roku w Polsce przypadało 599 samochodów osobowych na 1000 mieszkańców. To więcej niż średnia dla całej Unii Europejskiej, wynosząca 564 auta na 1000 mieszkańców. Tym samym Polacy w swoim zamiłowaniu do samochodów przegonili m.in. Niemców, Francuzów czy Hiszpanów.
Tarnów nie jest miastem wolnym od korków czy kłopotów z parkowaniem. W mieście zamieszkiwanym przez 110 tys. 956 osób (to dane GUS‑u z czerwca ubiegłego roku; na koniec 2014 roku było to 111,6 tys. osób) zarejestrowanych jest dokładnie 69 tys. 212 pojazdów.
– To dane na koniec 2015 roku. Dwanaście miesięcy wcześniej w naszej bazie danych mieliśmy 67 tys. 217 pojazdów, a zatem w ciągu jednego tylko roku zarejestrowano ich ok. 2 tysięcy. Na ogólną liczbę pojazdów pozostających w ewidencji wydziału komunikacji składają się różnego rodzaju pojazdy. Na koniec ubiegłego roku były to 49 tys. 593 samochody osobowe, 8 tys. 578 samochodów ciężarowych, a także m.in. 1954 motorowery, 2366 motocykli, 302 autobusy. Przygotowujemy takie zestawienia co roku, łatwo więc zauważyć, że samochodów przybywa, ale w różnym tempie. Jeśli sięgniemy do danych za rok 2004, to okaże się, że w Tarnowie zarejestrowanych było 41 tys. 267 pojazdów, z czego blisko 32,5 tys. to były samochody osobowe. A potem nastąpił boom – wejście do Unii Europejskiej, zniesienie ograniczeń w imporcie używanych samochodów, co zainteresowani kupnem samochodu wykorzystali. Jedną z większych zmian odnotowaliśmy w 2008 roku. W Tarnowie przybyło wtedy blisko 3,5 tysiąca pojazdów, a ich ogólna liczba przekroczyła 51 tys. Teraz co roku włączamy do ewidencji średnio ok. 2 tys. pojazdów. W tygodniu wykonujemy zarówno rejestrację pojazdu, bo np. mieszkaniec Tarnowa stał się właścicielem samochodu, jak też skreślamy pojazdy z naszej ewidencji, bo np. auto zostało sprzedane osobie z innego miasta – mówi Marek Oracz, dyrektor Wydziału Komunikacji Urzędu Miasta Tarnowa.
Jak zauważa Marek Oracz, zestawienia z wydziału komunikacji dotyczą tylko pojazdów z rejestracją KT i trudno jedynie na podstawie tych danych wyciągać wnioski np. o faktycznym zapotrzebowaniu na miejsca parkingowe w Tarnowie.
– Po drogach w mieście porusza się codziennie mnóstwo samochodów zarejestrowanych w sąsiednich powiatach. Z drugiej strony, nie każdy z ponad 69 tys. pojazdów, będących w naszej ewidencji, codziennie wyjeżdża na drogę. Pojazdy to przecież także przyczepy czy ciągniki, a poza tym nie każdy zarejestrowany samochód osobowy jest jednocześnie użytkowany. Niektóre stoją w garażach czy ogródkach, czekając np. na naprawę, inne pozostawiono na parkingach, jeszcze inne z kolei służą tzw. niedzielnym kierowcom. Możemy szacować, że około 80 proc. z zarejestrowanych samochodów osobowych rzeczywiście jest w ruchu – mówi dyrektor Oracz.
Jakimi samochodami jeżdżą tarnowianie? Odpowiedź na to pytanie łatwa nie jest. Wprawdzie przy rejestracji samochodu do Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców trafiają informacje o marce i roku produkcji pojazdu, ale dla wydziałów komunikacji nie są one najistotniejsze. Pojazd ma być sprawny, dopuszczony do ruchu, z aktualnym przeglądem technicznym. Jeśli spełnia te warunki, to jego wiek nie ma znaczenia. Nikt więc nie przygotowuje corocznie zestawień np. najpopularniejszych marek czy też informacji o tym, jak wiekowe samochody poruszają się po naszych drogach. Można jedynie przypuszczać, że Tarnów nie odstaje zbytnio od ogólnopolskich wskaźników dotyczących rejestracji nowych samochodów. W Polsce średnio tylko 9‑10 samochodów osobowych na 1000 mieszkańców to auta nowe. W Unii Europejskiej wskaźnik ten wynosi aż 25. Tym samym co drugie auto w Polsce ma co najmniej 10 lat, a za naszą zachodnią granicą dopiero co piąte.
Wiosną 2014 roku, w drodze wyjątku, wydział komunikacji pokusił się o sprawdzenie ewidencji pojazdów pod kątem marek samochodów, którymi jeżdżą tarnowianie. Królował Fiat (ok. 9 tys. samochodów), kolejne miejsca zajęły marki Ford, Opel i Volkswagen (po ok. 7600 sztuk każda.). Doliczono się wtedy również m.in. 1,5 tysiąca BMW, w garażach tarnowianie mieli 530 samochodów marki Alfa Romeo, 198 aut marki Subaru.
Co ciekawe, w 2013 roku najczęściej rejestrowanym samochodem osobowym była skoda. Dziś zapewne to się zmieniło, tak jak zmieniają się upodobania klientów i moda na określone marki.
Wydział komunikacji zbiera także informacje o osobach posiadających prawo jazdy lub też dopiero starających się o nie. Tygodniowo co najmniej dla 20 osób tworzony jest profil kandydata na kierowcę – jego założenie powinno nastąpić przed rozpoczęciem kursu w ośrodku szkolenia kierowców. Co tydzień też rozpatrywanych jest ok. 60 wniosków o wydanie prawa jazdy – zarówno dla osób, które uprawnienia zdobyły po raz pierwszy, jak i dla osób, które dokument muszą wymienić.
– Na koniec ubiegłego roku liczba uprawnionych do kierowania pojazdami wynosiła niespełna 60 tys. osób. W roku 2014 było to 58 tys. 990 osób, na koniec 2013 roku zaledwie kilkadziesiąt mniej. Co roku z tego właśnie zestawienia skreślamy tych, którzy już nie żyją, a włączamy nowych kierowców. Warto też pamiętać, że nie każdy posiadający uprawnienia do kierowania pojazdami rzeczywiście z nich korzysta. Wśród osób posiadających prawo jazdy, a więc będących w naszej ewidencji, nie brakuje i takich, które ostatni raz za kierownicą siedziały podczas egzaminu. Inne osoby nie są czynnymi kierowcami chociażby z powodu chorób czy podeszłego wieku albo też nie posiadają własnego samochodu – dodaje Marek Oracz.























