Czytelnicy interweniują. Targowisko bliżej osiedla?

0
targowiska
targowiska
REKLAMA

Z kupcami i klientami przeprowadzone były konsultacje i rozmowy, ale część pozostała nieprzekonana do nowej lokalizacji miejskiego targowiska.
– Na plac w Chyszowie, gdzie przeniesiono „Kapłanówkę”, mamy znacznie dalej i przydałoby się niewielkie targowisko bliżej naszych osiedli, może np. między ulicami: Widok i Wojska Polskiego… – rozważa pani Maria, regularnie odwiedzająca tarnowskie bazary, ale ze względu na wiek użalająca się na odległości do pokonania.
Karol Franz, wicedyrektor Targowisk Miejskich, uznaje jednak podobne życzenia za nieracjonalne i nieopłacalne.
– Urządzanie i utrzymywanie nowego, nawet niewielkiego placu handlowego to spore koszty, które się nie zwrócą. Nie ma co zresztą dywagować o potrzebie mnożenia targowisk, gdy funkcjonujące już tarnowskie place stoją przez wiele dni niewykorzystane. Należy przy tym pamiętać, że handlarze przemieszczają się i obsługują także popularne targowiska środowe i sobotnie w Zakliczynie, Szczucinie i innych miejscach.
Zdaniem dyr. Franza, istniejące place targowe (Burek, Łazienny, Chyszów i dwa mniejsze przy ulicach: Akacjowej i Klikowskiej) zaspokajają w zupełności potrzeby tarnowian. Mają swoich bywalców, są dobrze usytuowane, nie ma problemów z dotarciem do nich miejską komunikacją, a na zmotoryzowanych czekają parkingi.
Niemal całotygodniowy ruch panuje na popularnym Burku w centrum miasta, gdzie kwitnie handel głównie produktami spożywczymi i kwiatami. Największy zaś półtorahektarowy plac targowy Chyszów (z 650 stanowiskami handlowymi, pawilonem na jedenaście sklepików i zapleczem socjalnym) jest wykorzystywany w niewielkim stopniu. Handel odbywa się tam zwyczajowo w piątki i niedziele, przyciągając setki osób, także spoza Tarnowa. W pozostałe dni tygodnia świeci zazwyczaj pustkami, jeśli nie liczyć okazjonalnych sprzedaży chryzantem i zniczy jesienią czy rozsad roślin ogrodowych wiosną. Czy tak być musi?
– Istotnie, możliwości chyszowskiego targowiska nie są w pełni wykorzystywane – przyznaje Karol Franz. – Plac ze swoim zapleczem sanitarnym i socjalnym może być z powodzeniem miejscem różnych wystaw, a nawet zawodów sportowych. Ich organizatorzy mogą liczyć na naszą współpracę podobnie jak sprzedawcy, którzy chcieliby wystawiać towar w pierwsze dni tygodnia. Swoje wyroby do sprzedaży mogą bez przeszkód prezentować np. meblarze, rękodzielnicy i inni.Bazarowego obrazu Tarnowa dopełniają giełdy – samochodowa, owocowo – warzywna i kwiatowa. W Targowiskach Miejskich uważają, że owe giełdy i istniejące place targowe obsługują w sposób zadowalający mieszkańców miasta. Liczba tarnowian, a tym samym potencjalnych klientów targowisk maleje z roku na rok i także z tego powodu argumenty za budową nowych placów handlowych słabną.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze