Promenada wzdłuż tarnowskiego potoku to popularne miejsce spacerowe. Podczas budowy pierwszego odcinka deptaka zapomniano jednak o dziecięcych wózkach i osobach niepełnosprawnych.
Obecnie do dyspozycji spacerowiczów jest ponad półkilometrowy odcinek bulwarów wzdłuż potoku Wątok. Podczas budowy pierwszego fragmentu promenady, na końcu drogi zapomniano o budowie łagodnego podjazdu dla osób, które mają ograniczone możliwości poruszania się.
– Spacerując od ul. Narutowicza aż do ul. Szewskiej są zarówno schody, jak i łagodne podjazdy, które ułatwiają poruszanie się osobom niepełnosprawnym, czy matkom z małymi dziećmi. Niestety, ktoś zapomniał o takim podjeździe na końcu promenady przy ul. Dąbrowskiego. Schody są tam tak strome, że ciężko po nich wspiąć się do góry nawet osobom bez ograniczeń ruchowych – zauważają tarnowianie.

Tarnowskie „Alcatraz”
Wśród użytkowników mediów społecznościowych rozwinęła się niedawno dyskusja na temat betonowych obiektów, które co kilkaset metrów pojawiły się w korycie Wątoku. Wiele osób w tajemniczych wyspach dopatruje się sztuki współczesnej, która zainicjowała popularyzowanie betonowania miejskich przestrzeni rekreacyjnych. Jeden z internautów pokusił się nawet o interpretację kształtu wyspy. Jego zdaniem przypomina ona miniaturowe „Alcatraz”. – Nie do końca rozumiem czemu służyć mają te obiekty. Lepiej by było, gdyby głazy zostały luźno wrzucone do wody. Wtedy można byłoby chociaż usłyszeć szum wody, którego tak tu brakuje – pisze jeden z użytkowników.

























