Każdy organizator festynu marzy, by jego impreza odbiła się szerokim echem. Żeby o niej mówiono, żeby frekwencja dopisała. Ogólnie, żeby było miło i fajnie. I pewnie tak też w zamierzeniach miało być, gdy zasiadano do układania programu sąsiedzkiej zabawy na Osiedlu Koszyckim. Rzecz w tym, że pewne przejawy kreatywności ocierają się momentami o co najmniej uniesienie brwi czy dla niektórych o żenadę. Tak jest właśnie w przypadku eventu, który zaplanowano na sobotę, 10 sierpnia.
O co kaman?
Chodzi o pomysł, z którym wyskoczył miejscowy działacz osiedlowy, społecznik, Jan Tadeusz Mazur (74 l). To postać znana w mieście. W swojej biografii ma zasiadanie w tarnowskiej radzie miejskiej, także jako wiceprzewodniczący tego gremium. Przy ostatniej elekcji samorządowej związał się początkowo z ugrupowaniem „Tak dla Tarnowa”, gdzie pierwsze skrzypce grał Krzysztof Rodak. Po konflikcie z liderami inicjatywy, w lutym tego roku postanowił wystartować pod własnym szyldem. Komitet Wyborczy Wyborców „Koalicja Tarnowska Przyjazny Tarnów i Konfederacja” przepadł jednak z kretesem. Samego Mazura poparło 417 mieszkańców części Falklandów, Gumnisk i Osiedla Koszyckiego. Prywatnie nasz bohater pasjonuje się żużlem i wędkarstwem. Ale dziś nie o polityce czy spławiku. A o najnowszej idei, którą Mazur chciał zarazić lokalną społeczność. Żeby nie trzymać w niepewności, spójrzmy na profil facebookowy koszyckiego społecznika. Zachowujemy oryginalną oryginalną pisownię i interpunkcję.
„W dniu 10 sierpnia 2024 roku na Osiedlu Koszyce w Tarnowie odbędzie się festyn rodzinny pod nazwą Dzień Dobrego Sąsiada. Podczas festynu odbędzie się konkurs Miss Osiedla Koszyce dla dziewczynek w wieku do 14 lat. Proszę o zgłaszanie do Przewodniczącego Rady Osiedla przez rodziców takich dziewczynek, które chcą wziąść udział w konkursie, do dnia 6 sierpnia. Będą 4 grupy wiekowe, do 4 lat, do 7 lat, do 10ciu i do 14 lat”.
Załóż pan czapkę na upał…
Na reakcje nie trzeba było długo czekać. Internet, oczywiście, mocno się zagrzał. Gwoli obiektywizmu można było przeczytać kilka komentarzy w stylu „Wow”, „Super pomysł” i tym podobne. Te jednak były w zdecydowanej mniejszości. Przeważały, mówiąc oględnie, głosy sceptyczne, by nie powiedzieć, mocno krytyczne.
– No nie wiem, co mam myśleć – nie ukrywa zdumienia podczas lektury ogłoszenia Wiktor Prędota, tarnowianin, student finansów jednej z krakowskich uczelni. – Najłagodniej ujmując, mam jak najgorsze skojarzenia. A równie delikatnie rzecz ujmując, pomysł pana Mazura wzbudza u mnie co najmniej niesmak. Gdybym był rodzicem, na pewno nie wysłałbym dziecka na „takie coś”. A panu przewodniczącemu zalecałbym noszenie czapki na upale – proponuje nasz rozmówca.
W podobne tony uderza znany tarnowski influencer Leszek Dzieński.
– Pomysł jest nie tyle nietrafiony, co absurdalny. Abstrahując od etycznych wątpliwości podziwiania urody dzieci, to pomysłem dzielenia dzieci ładniejsze i brzydsze pan Mazur udowodnił, że żyje w jakiejś równoległej rzeczywistości. Mam darmową radę dla Rady Osiedla Koszyce: niech temperują swojego „Pomysłowego Dobromira”. A panu Tadeuszowi zalecam kupno słownika poprawnej polszczyzny czy słownika ortograficznego. Bo jego pomysł jest równie kulawy, jak zaprezentowane kompetencje językowe w posługiwaniu się mową ojczystą – denerwuje się.
„Tego się nie da odzobaczyć”
Zdruzgotani ideą swojego byłego kolegi są tarnowscy rajcy. Głosów krytyki nie szczędzą radni z każdej opcji.
– Tego się nie da odzobaczyć – załamuje ręce przewodnicząca Rady Miejskiej Małgorzata Mękal. – Ze swej strony będę apelowała, by Rada Osiedla Koszyce wycofała się z tego poronionego pomysłu. Przygotowałam w tej sprawie list, pod którym, wierzę w to głęboko, podpiszą się wszyscy radni podczas dzisiejszej sesji, czyli we środę 17 lipca. Jako matka i kobieta jestem zażenowana, że taki pomysł mógł komuś przyjść do głowy. I to jeszcze byłemu wiceprzewodniczącemu rady miejskiej – dodaje.
Do sprawy będziemy wracać w papierowym wydaniu tygodnika TEMI.
























